29/07/2026
Mało jest takich osobistych postów. A ten jest dla mnie bardzo ważny.
Ade znam od paru lat. Mały urwis to mało powiedziane, była jedną z tych uczniów których trzeba mieć ciągle na oku bo zaraz coś odwalą. Od tamtego czasu dojrzała, uspokoiła się, określiła swój cel. Jej główną pasją jest taniec. Obserwowałem ją jak się rozwija i angażuje na zajęciach, mimo że akrobatyka dla niej to tylko dodatek. Cieszyłem się, mogąc mieć taką osobę w grupie. Półtora roku temu doznała poważnej kontuzji. Niestety operacja wykluczyła ją na pół roku z zajęć. Dla młodej ambitnej osoby to bardzo mocny cios. Rok temu przyszła do mnie na zajęcia, tylko popatrzeć. Została tak przez cały sezon. Doglądała zajęć, często przez 4 godziny tylko siedząc i obserwując. Przez ten czas szkoliłem ją, zwracając uwagę na podstawy technik, metodykę nauczania, psychologie czy pracę nad grupą. Nasz cały sezon nauki skończył się zdaniem kursu na instruktora akrobatyki. Ada ma 16 lat! Nie znam nikogo innego kto byłby tak zaangażowany w swój rozwój i tak poświęcałby się temu co robi. Robi 10 rzeczy na raz, często ledwo żywa, a dalej wykonuje swoje cele na 100%. To jedna z tych osób które jak nie bedą mogły chodzić, to będą się czołgać a i tak dopną swego. Widzę w niej siebie samego, tylko 20 lat młodszą i z siłą aby podbić świat.
Gratuluje! Jestem niesamowicie dumny! To właśnie takie chwile dają największą satysfakcję z bycia trenerem.