Od najmłodszych lat trenowałem najpierw piłkę nożną, ale czułem że to nie to, później kilka lat siatkówka, kontuzja jednak pokrzyżowała plany. Przerwa w aktywności fizycznej spowodowała nabranie masy, nie ma co ukrywać dużej masy 158 kg przy 196 cm wzrostu. Nie stało się to w miesiąc, dwa czy nawet cztery. Nałożyło się wiele, zły tryb życia, zaniedbanie siebie samego, obniżona samoocena, miałem wy
walone na wszystko. Nadchodzi jednak czas kiedy mówię do siebie...
Zrób coś ze sobą. W dziewięć miesięcy na swojej diecie zredukowałem � do 103 kg�
Pierwsze 25 kg poszło super. Zaczęły się schody, a wiadomo do sukcesu windy nie ma. Siłownia, treningi, nadal trzymana dieta, jest 103�
Zmiana planu treningowego, zasuwanie na siłowni... ale co to? waga idzie w górę! Spokojnie to już są pozytywne kg, waga mięśni a nie tłuszczu. Przez ostatni rok trenowałem Futbol Amerykański, fajny sport ale postanowiłem poświęcić swój czas i wiedzę czemu innemu. Wiem co to znaczy wygrać, wiem co znaczy przegrać, wiem co to upaść ale co najważniejsze wiem jak wstać. Jeżeli doczytałaś/eś do końca i też chcesz coś zmienić w swoim życiu napisz, pogadamy, na pewno wspólnie znajdziemy rozwiązanie. A może po prostu chcesz zadbać o kondycję, dobrą formę? Również zapraszam do kontaktu. Pozdrawiam Wszystkich�