Morocco Carp Polska

Morocco Carp Polska Od ponad 11lat wracam nad jezioro Bin el Ouidane w górach Atlasu. 🎣
Tu znajdziesz zdjęcia, relacje i klimat prawdziwego wędkarskiego Maroka. 🇲🇦

20/06/2026

Wyobraź sobie…

Płyniesz platformą po Bin el Ouidane. Wokół tylko ogrom wody. Pod Tobą miejscami nawet 100 metrów głębokości.

Gdzie rozstawić obóz?

Właśnie od tej jednej decyzji może zależeć cały wyjazd.

Bin el Ouidane nie wybacza błędów. To jezioro potrafi sprawdzić cierpliwość, wiedzę i charakter każdego wędkarza.

Ale jeśli zrozumiesz jego rytm i pokochasz ten ogrom, odwdzięczy się z nawiązką.

Na tym filmie widzisz może zaledwie 20% powierzchni tego jeziora.

Jeśli marzysz o wędkarskiej wyprawie życia, zapraszam Cię do Maroka. Być może właśnie tutaj przeżyjesz swoją przygodę marzeń🇲🇦

16/06/2026

Nad Bin el Ouidane każdy zachód słońca ma w sobie coś wyjątkowego… 🌅

🇲🇦 Bin el OuidaneW pierwszej połowie września, listopada i grudnia będę ponownie nad Beo🙂W przyszłym roku będę na począt...
15/06/2026

🇲🇦 Bin el Ouidane

W pierwszej połowie września, listopada i grudnia będę ponownie nad Beo🙂
W przyszłym roku będę na początku marca oraz kwietnia.

Jeśli chciałbyś dołączyć w terminie, kiedy będę na miejscu, Zapraszam do kontaktu.

Chętnie odpowiem na pytania i pomogę w organizacji wyjazdu🙂

Ten tekst powstał podczas mojego ostatniego pobytu nad Bin el Ouidane. Czy naprawdę pamiętamy jeszcze, po co zaczęliśmy ...
11/06/2026

Ten tekst powstał podczas mojego ostatniego pobytu nad Bin el Ouidane.

Czy naprawdę pamiętamy jeszcze, po co zaczęliśmy łowić?

Ostatnio siedziałem samotnie nad wodą przez jedenaście dni.

Jedenaście dni ciszy.

Jedenaście dni bez pośpiechu.

Jedenaście dni, podczas których człowiek ma więcej czasu na myślenie niż przez kilka miesięcy normalnego życia.

I właśnie tam przyszła mi do głowy pewna myśl.

Może niektórym się nie spodoba.

Może inni powiedzą, że czasy się zmieniły.

Ale mimo wszystko zadam to pytanie.

Czy my przypadkiem nie zgubiliśmy sensu wędkarstwa?

Pamiętam swoje pierwsze wyjazdy.

Nie było internetu.

Nie było map z zaznaczonymi miejscówkami.

Nie było list rekordów i rankingów największych ryb.

Człowiek pakował sprzęt i jechał nad wodę.

Po przygodę.

Po ciszę.

Po coś, czego nie dało się kupić za żadne pieniądze.

Nikt nie pytał:

– Ile tam pływa ryb?

– Ile ryb powyżej 20 kilogramów?

– Jaki jest rekord łowiska?

Pytania były zupełnie inne.

– Jak tam jest?

– Ładnie?

– Dziko?

– Warto pojechać?

Dzisiaj często mam wrażenie, że miejsce przestało mieć znaczenie.

Liczy się tylko wynik.

Jeżeli woda nie produkuje gigantów, wielu nawet nie chce o niej słyszeć.

Nieważne, że wokół są piękne widoki.

Nieważne, że o świcie słyszysz tylko ptaki.

Nieważne, że wieczorem siedzisz sam pod milionem gwiazd.

Najważniejsze jest jedno:

Jak duże ryby tam pływają?

I wiecie co?

To trochę smutne.

Bo największe wspomnienia z mojego życia wcale nie są związane z największymi rybami.

Pamiętam stare biwaki.

Pamiętam deszcz, który lał trzy dni bez przerwy.

Pamiętam ogniska.

Pamiętam ludzi, których już nie ma.

Pamiętam pierwsze nocne branie, od którego trzęsły mi się ręce.

Pamiętam zapach mokrej trawy o świcie.

Pamiętam kawę wypitą nad wodą. ☕

Pamiętam zachód słońca bardziej niż wagę ryby. 🌅

A przecież właśnie z tego składa się wędkarstwo.

Ryba jest tylko częścią historii.

Piękną częścią.

Najważniejszą?

Nie jestem już tego taki pewien.

Bo zastanówmy się przez chwilę.

Czy karp ważący ponad 20 kilogramów złowiony na zatłoczonym łowisku między dziesięcioma namiotami naprawdę daje więcej emocji niż piękna ryba złowiona w dzikim miejscu, gdzie przez tydzień nie spotkałeś drugiego człowieka?

Nie znam odpowiedzi.

Każdy musi odpowiedzieć sobie sam.

Ale wiem jedno.

Za dwadzieścia lat większość z nas nie będzie pamiętać dokładnej wagi swoich ryb.

Za to będzie pamiętać ludzi.

Miejsca.

Poranki.

Przygody.

Będzie też pamiętać ludzi, których spotkała po drodze.

Bo wędkarstwo to nie tylko ryby i krajobrazy.

To również znajomości zawierane nad wodą.

Czasem ktoś usiądzie obok na jedną noc.

Czasem wspólnie wypijecie kawę o świcie.

Czasem zamienicie kilka zdań i nigdy więcej się nie spotkacie.

A czasem taka znajomość zostaje na całe życie.

I kiedy po latach wracasz myślami do swoich wypraw, często pamiętasz nie tylko ryby, ale również twarze ludzi, z którymi dzieliłeś ten kawałek brzegu.

Będzie pamiętać błędy.

Śmiech.

Historie, które wydarzyły się między braniami.

I może właśnie o to w tym wszystkim chodzi.

Żeby nie mierzyć wyjazdu wyłącznie wagą ryb.

Bo jeśli jedyną wartością wyprawy jest liczba kilogramów na macie, to bardzo łatwo przegapić wszystko to, co dzieje się wokół.

A wokół często znajduje się to, czego szukaliśmy od samego początku.

Spokój.

Wolność.

Przygoda.

I mam też kilka słów do młodszych wędkarzy.

Nie mam nic przeciwko marzeniom o wielkich rybach.

Sam na Waszym miejscu myślałbym dokładnie tak samo.

Ale chciałbym, żebyście wiedzieli jedno.

Kiedyś zdjęcie wielkiego karpia przestanie robić na Was takie wrażenie jak dziś.

Za to wspomnienie miejsca, w którym go złowiliście, zostanie z Wami na całe życie.

Dlatego szukajcie nie tylko dużych ryb.

Szukajcie również miejsc, które mają duszę.

Na koniec jedno pytanie.

Takie zupełnie szczere.

Gdyby jutro ktoś powiedział Ci, że w tej wodzie nie ma rekordowych ryb…

Czy nadal chciałbyś tam pojechać?

Jeżeli odpowiedź brzmi „tak”, to prawdopodobnie nadal pamiętasz, czym naprawdę jest wędkarstwo.

Bo może największym trofeum, jakie zabieramy znad wody, nigdy nie była ryba.

Tylko wspomnienia. 🍂🎣

08/06/2026

A tak się spływa z wyspy po 11 dniach… 🇲🇦🎣🚤

08/06/2026

🎣🇲🇦 Podsumowanie końcowe 🇲🇦🎣

11 dni samotnie nad Bin El Ouidane dobiegło końca. 🌅

Piękne ryby, niezapomniane widoki, chwile radości i wiele godzin na przemyślenia. ❤️

Dziękuję wszystkim, którzy śledzili tę wyprawę. 🙏

Czas wracać do rzeczywistości.

06/06/2026

Ryba nr 23. 🎣 Takie piękne karpie meldują się na tej zasiadce. Bin el Ouidane znowu pokazuje swoje piękno. 🇲🇦

05/06/2026

Nie jestem samotny na tej wyspie. 😊 W kwietniu były tylko cztery, a teraz jest już całe stadko. Codziennie wpadają po owoce, a nocami w ramach odwdzięczenia skaczą i broją przy namiocie, żebym przypadkiem za dobrze się nie wyspał. 😂🐿️🇲🇦

🎣❤️11 lat łowię na Bin el Ouidane i przez cały ten czas marzyłem o afrykańskim  lampasie.W tym roku na kwietniowej wypra...
04/06/2026

🎣❤️

11 lat łowię na Bin el Ouidane i przez cały ten czas marzyłem o afrykańskim lampasie.

W tym roku na kwietniowej wyprawie trafił się pierwszy. Myślałem, że na kolejnego znowu przyjdzie mi długo czekać.

A tymczasem wczoraj wieczorem przypłynął drugi... i to zdecydowanie potężniejszy💪🔥🇲🇦

03/06/2026

Kilka minut podsumowania tego, co wydarzyło się tutaj przez ostatnie dni nad Bin el Ouidane🎣🇲🇦”

Address

Bin El Ouidane

Alerts

Be the first to know and let us send you an email when Morocco Carp Polska posts news and promotions. Your email address will not be used for any other purpose, and you can unsubscribe at any time.

Share