09/06/2026
Ledwie zaczął się czerwiec, a we Włoszech już tłumy. Czy można w takim tłumie zwiedzić? Czy można coś naprawdę zobaczyć? Zwiedzanie tych największych atrakcji stało się tak uciążliwe w wakacje, jak upały na Sycylii. Zanim staniecie w środku tej masy turystów, pomyślcie, czy nie lepiej powłóczyć się po włoskiej prowincji, gdzie turystów nie jest aż taki natłok, a te miejsca to prawdziwe Włochy. W zatłoczonym centrum Sirmione, czy Bardolino nie zjesz nic oprócz tego, czego życzą sobie turyści. Żeby zjeść coś włoskiego nie trzeba stołować się w drogich restauracjach, ale trzeba wyjść z tłumu. 10-tą wyprawę do Wenecji może warto zamienić na powłóczenie się po miasteczkach wokól. Sama Laguna warta jest wycieczki rowerowej. Siostra Wenecja, słynna niegdyś z wędzarni węgorzy, tu kręciła swój film Sophia Loren.. A na koniec rozwiązanie jak pisze się polskie brzydkie słowo, bo warto czytać. Milego zwiedzania