21/06/2017
Smutek i żal... [*]
Zdeżak to był kawał twardziela, gość w stylu Niezniszczalnych.
Można było o nim różnie mówić. Czasem się go uwielbiało, czasem chciało przypie***ć. Ale zawsze był szanowany. Ogromny autorytet, wspaniały nauczyciel, wielki Wariat! Dziękuję Paweł, że miałem możliwość z Tobą pracować i się szkolić. Wierzę, że teraz puchu Ci nie brakuje! Shred In Peace!
Szczere kondolencje dla Rodziny, najbliższych i przyjaciół!
W dniu wczorajszym odszedł od nas Paweł “Zdeżak” Deżakowski.
Nie pokonały go tysiące kilometrów bezdroży, gór i pustyń a zginął w “zwyczajnym” – chciałoby się rzec – wypadku samochodowym, niedaleko domu.
To wielki szok i wielka strata dla całego polskiego środowiska snowboardowego. Był pierwszoplanową figurą Komisji Szkolenia Polskiego Związku Snowboardu i późniejszego Stowarzyszenia Instruktorów i Trenerów Snowboardu. Instruktor Wykładowca (z grupy pierwszych Instruktorów Wykładowców – Założycieli) i prawdziwy Ojciec setek instruktorów snowboardu. Wielki autorytet i propagator sportów śnieżnych i aktywnego stylu życia. Hurtowy dostawca adrenaliny dla tysięcy miłośników sportów śnieżnych, uczestników wypraw quadowych i innych ekstremalnych wyczynów.
Osoba niezwykle aktywna. Żył pełnią życia, kochał to, co robił i robił to, co kochał. Historiami z Jego życia można byłoby obdzielić setki osób. Nie powiedział jeszcze ani ostatniego, ani nawet przedostatniego słowa. Tyle miał jeszcze do zrobienia...
Będzie nam bardzo brakowało Jego śmiechu i ciętej riposty. Bez Niego kursokonferencje i Mistrzostwa Polski Instruktorów już nigdy nie będą takie same. Góry tracą wielkiego instruktora i człowieka.
Gdy będziemy na MPI oceniać skoki to będzie bez Niego jakoś dziwnie pusto. Chcemy by nadal był tam z nami. Nagrody dla zwycięzców w kategorii freestyle będą od teraz “nagrodami im. Pawła Deżakowskiego”.
Najszczersze wyrazy współczucia dla Rodziny.
Żegnaj Druhu i spoczywaj w pokoju, Paweł. W chmurach Ci puchu nigdy nie zabraknie...