22/02/2018
Dawno mnie tu nie było ... jakaś stagnacja umysłu. Wszystko wydawało się takie samo. I niestety rzeczywistość w której żyłam nie podobała mi się. Myślę, że nie daje sobie rady w małych miasteczkach. Poczułam zew zmiany. Wszystko juz było zaplanowane, cały proces przeprowadzki. Juz szykowalismy się z moim ukochanym do Birmingham(najbliższe miasto). Niestety tam nie wypaliło... poza tym, kiedy się rozejrzelismy po tym mieście.... niestety uznaliśmy, że to nie dla nas. Pewnie niektóre osoby zaskocze ale te zdjęcia są moimi ostatnimi zdjęciami w Redditch.
Wystarczyło 15 minut na podjęcie ważnej decyzji. Następnego dnia już byliśmy w Warrington 😉 blizsze misto, to Liverpool 🙈totalnie inny kierunek i kolejne wyjście ze strefy komfortu w moim życiu, jednak wolę to niż stagnacje i narzekanie, że nic się nie udaje i stoję w jednym miejscu... nie powiem, że czuje się bezpiecznie. Jest to moja 7 przeprowadzka w UK ale pierwsza tak daleka. Tutaj mamy całkowity brak znajomych i nasza sytuacja nie jest ustabilizowana w żaden sposób, jednak wiemy, że damy rade 💪 czuje, ze to dobra decyzja, jednak ciekawa jestem czy jest tu ktoś z moich znajomych, kto jest równie szalony ? 😁