21/06/2026
Witajcie w najdłuższy dzień roku Juhannus, który dla Finów jest bardzo ważnym świętem. Palą wtedy wielkie ogniska z wysokich drewnianych pali, śpiewają, tańczą, saunują i się kąpią. My, Słowianie, też obchodzimy Noc Świętojańską, ale raczej nie hucznie i nie wszędzie.
Upałów na szczęście tutaj jeszcze nie ma, więc ja nie wchodzę jeszcze do zimnego Bałtyku.
Dziś byłam z Melą w pracy, bo podrasta i "dokazuje", robiąc z mieszkania mamusi coś na kształt rudery. Okazuje się, że bez rutyny nie daje rady, podczas gdy w moim życiu nigdy jej nie było, a i teraz tutaj w Finlandii praca zmianowa jej nie sprzyja.
Podczas gdy Arika i Hasanka czekały na przygodę, Mela przede wszystkim wypatruje kilku toalet dziennie w tych samych porach. Większość z Was skakała by z tego powodu z radości, a ja mam problem, który objawia się jak lęk separacyjny: do zniszczeń dochodzi również nierównomierne zanieczyszczenie powierzchni nieregularnych...
Ale co tam! Maluję karmniki dla wiewiórek, bo od zeszłego roku przychodzą już trzy, a także wiszą dwie budki lękowe dla sikorek, bo jest ich tu najwięcej. Czekam jeszcze na budkę legową dla wiewiórek i domek dla jeża, bo mamy tu kilka.
Pozdrawiamy!