28/07/2026
Dlaczego lubię konkretne style jogi…
Asany, fizyczna strona praktyki.
Może zacznę od tego, dlaczego Vinyasa.
Krótko: bo lubię ruch i płynność.
Moje ciało potrzebuje się ruszać. Kiedy wchodzę na matę, potrzebuję najpierw udrożnić przepływ energii w ciele. A u mnie wychodzi to najlepiej poprzez ćwiczenia, łączenie ruchu z oddechem, poprzez płynne przechodzenia z jednej pozycji w druga i zatrzymania tam, gdzie czuję, że tego potrzebuję, lub przechodzenie zaraz do kolejnego ruchu. Po takiej serii ćwiczeń, tak nazwę to ćwiczeniami, moje ciało staje się bardziej miękkie, czuję, że zastoje znikają, ograniczenia, które były przed praktyka puszczają. Czuję, że ciało czuje się lepiej. Energia płynie swobodnie. Jest we mnie więcej życia. Wtedy mam ochotę na zatrzymanie się w pozycjach i czucie tego, co się we mnie dzieje. I tu nie chodzi tylko o czucie fizyczności, chodzi tu o czucie całej mojej „jestości”. Zatrzymanie się z tym co jest. Zauważenie jak myślę, o czym myślę, jak się czuję kiedy są te myśli i bycie z tym. Zauważenie jak się czuje z tym co jest i zaopiekowanie się sobą. I ta uważność przenoszę poza mate, do codziennego życia.
Dlatego Vinyasa, bo daje mi możliwość powrotu do miękkości, lekkości, w której mogę wytrwać i obserwować.
A kiedy moje ciało potrzebuje bezruchu, wybieram inaczej. Bo wiem, że zawsze mam wybór
🧘🏼♀️