18/08/2022
Redukcja bez liczenia kalorii? Czyli parę słów o nawykach żywieniowych
Siemka pewnie wielu z Was myślało jakby tu schudnąć, żeby było lekko łatwo i przyjemnie, ale bez "bawienia się w liczę że kalorii", prawda? Dzisiaj chciałbym pokazać Wam parę zmian, jakie możecie wprowadzić i dzięki temu początek pracy z własną sylwetką będzie dużo prostszy i bardziej długotrwały. Gotowi? No to zaczynamy
1. Pij więcej wody!
Za dzienne minimum zapotrzebowania na wodę uznaje się 66ml/kgmc, a wartość ta rośnie w przypadku uprawiania sportów bądź wysokiej temperatury na zewnątrz. Dbasz o takie minimum, czy wolisz szukać wymówek? Jeśli druga opcja to spróbuj jednego prostego tricku - pij dużą szklankę wody co godzinę. To jest tyle co nic 3-4łyki, a zobaczysz jak łatwo jest dbać o odpowiedni poziom wody!
No dobra, ale po jakiego grzyba mi pić aż tyle wody? Dobrze nawodniony organizm to zdrowy organizm! Takie działanie gwarantuje nam nie trzymanie wody w organizmie, lepszy przepływ krwi oraz bardziej odżywione i "nasmarowane" stawy. Taka mała zmiana, a tyle dobrego!
2. Jedz dużo warzyw i owoców! Warzywa i owoce to ten rodzaj jedzenia, który siłą rzeczy jest najmniej przetworzony, ma malutko kalorii, ale jednocześnie mnóstwo witamin i minerałów! Bo też co łatwiej zjeść? Batonika Mars, czy ponad pół kilograma marchwi? Ano właśnie! Uznaje się za niezbędne jedzenie między 400, a 800g warzyw i owoców dziennie i warto tutaj pamiętać, żeby były to różnorodne warzywa, a nie jeden brokuł każdego dnia ;) (Niestety ziemniaki się nie liczą jeśli chodzi o podaż warzyw, bo też na logikę chyba mało kto je np ziemniaki z makaronem)
I tutaj też rada dla każdego wiecznie bez czasu: jeśli twierdzisz, że nie masz pół godziny na zrobienie pełnowartościowego obiadu - kup kebaba. Spośród wszystkich "fast foodów" jest to chyba najzdrowsza opcja, zwłaszcza, że jedyne co może nam w nim nabić kalorie to np sos słodki, a jeśli szkoda na też pieniędzy to poświęć te 15min i zrób kebaba na swój własny sposób, wykaż się inwencją twórczą!
3. Mniej słodyczy nie znaczy zero
W drodze do redukcji logiczne jest, że trzeba skądś usunąć kalorie, a najłatwiej to zrobić ograniczając słodycze oraz słone przekąski. Często zmieniając tylko ten nawyk można łatwo zrzucić parę kilo! A czemu ograniczyć, a nie wyeliminować? Na dłuższą metę możesz i całkowicie usunąć, na pewno Ci to nie zaszkodzi, ale jeśli rzucisz się na zbyt głęboką wodę to bardzo ciężko będzie potem utrzymać taki reżim i może skończyć się tym, że zrobisz sobie ultramaraton słodyczy, a potem pretensje do całego świata czemu się nie udało :(
Pamiętaj, zmniejszenie porcji może czasem dać więcej niż całkowite usunięcie produktu!
4. Zamień napoje słodzone, na napoje zero
Zaraz, to słodycze możemy ograniczyć, ale słodkie napoje już mamy eliminować? Jeśli znajdziesz sobie czekoladę, która będzie miała 9x mniej kalorii - też bym doradził od razu zamienić, bo po co mamy specjalnie dawać sobie bardziej kaloryczną i mniej zdrową opcję, kiedy ta "bardziej fit" smakuje tak samo? Jednocześnie przy szukaniu różnego rodzaju soków owocowych, a więc napoju, gdzie nie da się wziąć opcji "zero", patrz dokładnie na skład produktu, ponieważ tak jak często jest to mieszanka soków z owoców, tak równie często jest bonusowo dodawany cukier. Chyba wiesz, którą opcję lepiej brać ;)
5. Dodaj trochę ruchu!
Czy wiesz, że samo dodanie godziny intensywnego marszu każdego dnia może spowodować spalenie 1-1.5kg miesięcznie? Oczywiście nie każdy ma czas, żeby chodzić przez godzinę non stop, ale staraj się w ciągu dnia zaliczyć minimum te 45min spaceru, nawet jak będzie rozłożone na kilka odcinków po 10-15min! Czemu? Ponieważ ruch oznacza wyżej wymienione spalanie kalorii, a do tego nieco przyspiesza metabolizm, polepsza ukrwienie organizmu, zmniejsza szansę śmierci z przyczyn losowych (tak, to brzmi jak co ma kij do wiatraka, ale zostało zbadane), może polepszyć samopoczucie oraz poprawić ruchomość stawów i postawę sylwetki! Tak łatwe w dodaniu, a tyle korzyści
6. Zadbaj o dobry sen
Wiedziałeś, że często powodem, dla którego deficyt tak szybko się na Tobie odbija może być za mała ilość snu? Sen to regeneracja oraz "naładowanie baterii", a co również ładuje baterię? Kalorie! Dlatego jeśli miałeś czasem dylemat czy iść spać, czy coś przekąsić i dalej działać, bo może i jest późno, ale masz jeszcze tyle do zrobienia - wiesz już skąd to się wzięło. Człowiek powinien w ciągu doby spać 7-9h i nie musi być to czas non stop, a wręcz podobno skuteczniejszy sen będzie ten podzielony na np dwa odcinki czasowe. Czyli jeśli spałeś 5h i myślisz, że wszystko stracone, ale masz jeszcze w ciągu dnia 2-3h względnego luzu - odeśpij. Chwilę po obudzeniu możesz nie wiedzieć co i jak, ale Twój organizm poczuje wielką różnicę, zobaczysz. Do tego lepsza regeneracja zmniejszy negatywne skutki uboczne redukcji, takie jak mniejsza ilość energii, gorsze samopoczucie czy senność
7. Dbaj o odpowiednią ilość białka oraz błonnika
Oba te makroskładniki wpływają na uczucie sytości oraz bonusowo białko jest budulcem dla naszych mięśni. W ekstremalnych przypadkach, kiedy do tej pory niemal w ogóle nie jadłeś/aś białka, dodanie go do diety może dosłownie zagwarantować wzrost masy mięśniowej, a co za tym idzie, zdrowszą sylwetkę. Za optymalną ilość uznaje się 1.6-2.4g/kgmc, ale jeśli do tej pory jedliśmy 0.5g/kgmc postarajmy się stopniowo zmniejszyć tą różnice zamiast gwałtownie zmieniać całą dietę
A Wy co byście tutaj dorzucili, aby ułatwić leniwą redukcję? Koniecznie dajcie znać w komentarzu i zapraszam do obserwowania profilu! Z fartem!