13/10/2024
Relacja z wczorajszego meczu
Barcelona czy Real również potrafią przegrać wysoko a nadal są jednymi z najlepszych zespołów na świecie 😁
Od momentu pojawienia się w szatni można było zaobserwować zdenerwowanie i lekki brak pewności u zawodników, bo przecież gramy z dużym klubem, to Łużyce Lubań. Trener sobie z tym poradził, tak się wydawało... Po chwili bramkarz mówi że nie widzi na jedno oko bo wypadła mu soczewka i zniknęła 😅 Trener doradził mu aby zamykał oko na które nie widzi ewentualnie jeżeli widzi mnogo to niech łapie piłkę "po środku" 😅 Rusiecki ze złamanym palcem u ręki.
Śmieszne ale nie tuż przed meczem.
Rozpoczęliśmy zdenerwowani i niepewni, przeciwnik mocno atakował...... przetrwaliśmy i zaczęliśmy dochodzić do głosu, stwarzaliśmy coraz groźniejsze sytuacje i nadzialiśmy się na dwie kontry po których wyciągaliśmy piłkę z siatki. W między czasie udzielaliśmy pomocy mocno skopanemu Kowalskiemu Rafałowi, Padołowi oraz Wasikowi. Przed przerwą przeciwnik raz jeszcze znalazł drogę do Naszej bramki. Po przerwie trener wprowadził na boisko Białasa który miał poprawić grę na prawym skrzydle, i tak też było. Atakowaliśmy, uderzaliśmy, obijaliśmy słupki, lub dawaliśmy okazję bramkarzowi drużyny przeciwnej do pokazania swoich umiejętności, Bramka kontaktowa wisiała w powietrzy i nagle Białas pada w polu karnym i po jego reakcji wiadomo było że jest źle.....Po tym zdarzeniu trener zajął się kontuzjowanym zawodnikiem a drużyna spoglądała w stronę ławki żeby sprawdzić co się stało ich koledze. Pojawiły się nerwy, dezorientacja i gra się posypała., przez co straciliśmy jeszcze 4 bramki w krótkim czasie.
Wynik końcowy Łużyce:Czarni 7:0
Każdy kto się zna naprawdę na tym sporcie wie że zdarzają się mecze w których wynik nie oddaje wydarzeń na boisku, i tak właśnie było wczoraj.
Po meczu otrzymaliśmy mnóstwo miłych słów i pochlebstw dla zawodników.
Trener otrzymał gratulacje od trenera drużyny przeciwnej, słysząc że ma "świetny mocny zespół" i "macie kim grać", oraz otrzymał zaproszenie do wspólnych sparingów w przerwie zimowej.
Zawodnicy usłyszeli że mało kto tak konsekwentnie rozpoczyna grę od własnej bramki i jakby tego było mało to jeszcze robi to bardzo dobrze
Sędzia który samodzielnie prowadził zawody, najpierw zapytał gdzie się schował tak mocny zespół i gdzie jest do ch...ry ten Przedwojów. Usłyszeliśmy od Pana sędziego że szkoda tej kontuzji, bo oczywiście żal zawodnika ale również stwierdził że do kontuzji, mecz bardzo fajnie się oglądało i dodatkowo przyznał że w kilku sytuacjach podjął złą decyzję, na Naszą niekorzyść......trudno, nie ma ludzi nieomylnych, ale nie wielu jest sędziów którzy potrafią przyznać się do błędu, takim zachowaniem Pan sędzia zyskał Nasz ogromny szacunek.
Podsumowując
To był mecz dwóch różnych zespołów, Łużyce grały szybką "klepę" i mocno fizyczną piłkę, Gabryś Marciniak stwierdził po meczu że "u Nas sobie nie poklepią" 🤣🤠
My tak jak zawsze piłkę ładną dla oka po indywidualnych akcjach. Nasz trener zawsze stawia na pierwszym miejscu rozwój indywidualny zawodników, i widać efekty. Zabrakło Nam szczęścia plus kontuzje.
Wracaliśmy uśmiechnięci i w dobrych humorach, wiedząc że daliśmy z siebie 100%, jak widać na filmie 😀
Gratulację i duma od Trenera i klubu, dla Wszystkich zawodników, zwłaszcza Konrada "cyklopa" który robił co mógł mimo "jednego" oka 😍
Biały WRACAJ SZYBKO DO ZDROWIA!!!