Moja Szwajcaria

Moja Szwajcaria Pokazuję Szwajcarię od środka. Góry jako droga, nie tło. Historia z jej jasną i ciemną stroną.

Bez idealizowania – z ciekawością, doświadczeniem i szacunkiem do tego, co było i co jest.

Seria: „Demokracja po szwajcarsku”Odcinek 3- Szwajcarzy naprawdę głosowali nad… rogami dla krów.25 listopada 2018 roku w...
15/06/2026

Seria: „Demokracja po szwajcarsku”

Odcinek 3- Szwajcarzy naprawdę głosowali nad… rogami dla krów.

25 listopada 2018 roku w Szwajcarii odbyło się referendum, które bardzo szybko obiegło media na całym świecie. Temat wydawał się absurdalny nawet dla części samych Szwajcarów- państwowe dopłaty dla rolników, którzy nie usuwają krowom rogów.

Problem jednak był dużo bardziej złożony, niż mogło się wydawać.
W nowoczesnych gospodarstwach bardzo często usuwa się cielętom rogi już we wczesnym wieku. Rolnicy argumentują, że dzięki temu zwierzęta są spokojniejsze, rzadziej ranią siebie nawzajem i wymagają mniej miejsca w oborach. Bezrogie bydło jest również łatwiejsze w utrzymaniu oraz bezpieczniejsze dla pracowników gospodarstw.

Przeciwnicy tej praktyki odpowiadali jednak, że rogi są naturalną częścią anatomii krów i mają znaczenie dla ich zachowania, komunikacji oraz termoregulacji. Właśnie dlatego szwajcarski rolnik Armin Capaul rozpoczął inicjatywę ludową mającą wprowadzić dodatkowe dopłaty finansowe dla hodowców pozostawiających rogi zwierzętom.

Referendum nie zakładało zakazu usuwania rogów. Chodziło wyłącznie o wsparcie finansowe dla rolników, którzy decydowaliby się utrzymywać krowy i kozy z rogami, mimo większych kosztów i trudniejszych warunków hodowli.
I właśnie to najbardziej zaskoczyło ludzi poza Szwajcarią.

W wielu krajach podobna dyskusja prawdopodobnie nigdy nie trafiłaby do ogólnokrajowego referendum. W Szwajcarii obywatele naprawdę poszli do urn, aby zdecydować, czy państwo powinno wspierać zachowanie rogów u krów.
Ostatecznie inicjatywa została odrzucona. Około 54,7% głosujących zagłosowało przeciwko dopłatom, a 45,3% było „za”. Mimo porażki referendum wywołało ogromną debatę dotyczącą dobrostanu zwierząt, nowoczesnego rolnictwa oraz tego, jak daleko państwo powinno ingerować w sposób hodowli zwierząt.

Sama postać Armina Capaula stała się w Szwajcarii bardzo rozpoznawalna. Rolnik przez lata podróżował po kraju ze swoimi charakterystycznymi długimi włosami i brodą, zbierając podpisy pod inicjatywą praktycznie własnymi siłami. Dla wielu ludzi stał się symbolem tego, że w szwajcarskiej demokracji nawet pojedynczy obywatel może rozpocząć debatę ogólnokrajową.

Temat referendum pojawia się m.in. w dokumentach SRF oraz reportażach dotyczących szwajcarskiego rolnictwa i demokracji bezpośredniej. Jednym z najbardziej znanych materiałów związanych z inicjatywą jest dokument Das Hornkuh-Prinzip poświęcony kampanii Armina Capaula i debacie wokół referendum.

Informacje o referendum z 2018 roku, wynikach głosowania i inicjatywie „Hornkuh-Initiative” oparto m.in. na materiałach Swissinfo, SRF, Federal Chancellery of Switzerland oraz dokumentacji inicjatywy ludowej dotyczącej dopłat dla hodowli krów z rogami.

Seria: „Demokracja po szwajcarsku”Odcinek 2- Pensja od państwa za samo istnienie? Szwajcaria naprawdę nad tym głosowała....
14/06/2026

Seria: „Demokracja po szwajcarsku”

Odcinek 2- Pensja od państwa za samo istnienie? Szwajcaria naprawdę nad tym głosowała.

5 czerwca 2016 roku Szwajcarzy poszli do urn, aby zdecydować o jednym z najbardziej nietypowych referendum XXI wieku. Temat brzmiał niemal jak eksperyment społeczny albo scenariusz filmu science fiction- bezwarunkowy dochód podstawowy dla każdego obywatela.

Pomysł zakładał, że każda dorosła osoba w Szwajcarii otrzymywałaby regularnie pieniądze od państwa niezależnie od tego, czy pracuje, ile zarabia i jaki ma majątek. W debacie publicznej najczęściej pojawiała się kwota około 2500 franków miesięcznie dla dorosłych oraz około 625 franków dla dzieci, choć konkretne sumy nie były wpisane bezpośrednio do tekstu referendum.

Inicjatorzy przekonywali, że świat pracy zaczyna się gwałtownie zmieniać. Automatyzacja, rozwój technologii i robotyzacja miały według nich doprowadzić do sytuacji, w której tradycyjny model zatrudnienia przestanie działać tak jak wcześniej. Zwolennicy referendum twierdzili również, że bezwarunkowy dochód podstawowy mógłby ograniczyć ubóstwo, uprościć system socjalny i dać ludziom większe poczucie bezpieczeństwa.

Przeciwnicy odpowiadali, że projekt jest ekonomicznie nierealny i może osłabić motywację do pracy. Rząd federalny, parlament oraz większość dużych partii politycznych rekomendowały głosowanie przeciwko inicjatywie. W debacie bardzo często pojawiały się pytania o gigantyczne koszty całego systemu oraz o to, czy państwo byłoby w stanie finansować taki model przez dłuższy czas.

Referendum zakończyło się zdecydowaną porażką inicjatywy. Około 76,9% głosujących opowiedziało się przeciwko bezwarunkowemu dochodowi podstawowemu. Mimo tego głosowanie wywołało ogromne zainteresowanie mediów na całym świecie. O szwajcarskim referendum pisały największe gazety i portale informacyjne, ponieważ po raz pierwszy obywatele całego kraju mogli realnie zdecydować o tak radykalnym pomyśle społecznym.
I właśnie to najlepiej pokazuje wyjątkowość szwajcarskiej demokracji bezpośredniej.

W wielu państwach podobne idee pozostają jedynie teorią ekonomistów albo tematem debat akademickich. W Szwajcarii obywatele naprawdę dostali możliwość zagłosowania nad tym, czy państwo powinno wypłacać ludziom pieniądze niezależnie od pracy.

Temat referendum bardzo często pojawia się w dokumentach SRF oraz międzynarodowych reportażach dotyczących przyszłości rynku pracy i automatyzacji społeczeństwa. Jednym z najbardziej znanych materiałów związanych z tym głosowaniem jest dokument Free Lunch Society z 2017 roku, poświęcony idei bezwarunkowego dochodu podstawowego i szwajcarskiemu referendum z 2016 roku.

Informacje o referendum z 2016 roku, wynikach głosowania i debacie dotyczącej bezwarunkowego dochodu podstawowego oparto m.in. na materiałach Swissinfo, SRF, Federal Chancellery of Switzerland oraz dokumentacji inicjatywy „Für ein bedingungsloses Grundeinkommen”.

Seria: „Demokracja po szwajcarsku”Odcinek 1- Zakaz minaretów. Referendum, które zszokowało świat.29 listopada 2009 roku ...
13/06/2026

Seria: „Demokracja po szwajcarsku”

Odcinek 1- Zakaz minaretów. Referendum, które zszokowało świat.

29 listopada 2009 roku Szwajcarzy zagłosowali w jednym z najbardziej kontrowersyjnych referendów współczesnej Europy. Tematem był zakaz budowy nowych minaretów. W tamtym czasie w całej Szwajcarii istniały jedynie cztery minarety i żaden nie był wykorzystywany do publicznego nawoływania do modlitwy. Mimo to część środowisk politycznych, głównie związanych ze Szwajcarską Partią Ludową (SVP), zaczęła przedstawiać minarety nie jako element religijny, ale symbol politycznego islamu i zmian kulturowych zachodzących w Europie.

Referendum bardzo szybko wywołało ogromne emocje. Przeciwnicy podkreślali, że zakaz narusza wolność religijną i uderza w niewielką społeczność muzułmańską żyjącą w kraju. Zwolennicy odpowiadali, że chodzi o ochronę szwajcarskiej tożsamości kulturowej oraz prawo obywateli do decydowania o kierunku zmian społecznych. Co ciekawe, przeciwko inicjatywie występował rząd federalny, parlament oraz większość dużych partii politycznych. Ostateczna decyzja należała jednak do obywateli.

Wynik głosowania zaskoczył praktycznie cały świat. 57,5% głosujących poparło zakaz budowy nowych minaretów, a większość kantonów zagłosowała „za”. Decyzja wywołała międzynarodową debatę o granicach demokracji bezpośredniej, prawach mniejszości i roli referendum w nowoczesnym państwie. Organizacje praw człowieka krytykowały wynik głosowania, podczas gdy część społeczeństwa w Europie uznała referendum za przykład „głosu zwykłych obywateli”, którego politycy często nie chcą słuchać.

I właśnie dlatego to referendum do dziś pozostaje jednym z najbardziej znanych symboli szwajcarskiej demokracji bezpośredniej. Bo pokazało, że w Szwajcarii nawet tematy wywołujące ogromne napięcia społeczne mogą zostać oddane pod decyzję obywateli.

Temat referendum pojawia się m.in. w dokumentach SRF i RTS dotyczących demokracji bezpośredniej oraz współczesnych napięć społecznych w Europie. Bardzo często przywoływany jest również Die Schweizermacher- jeden z najbardziej znanych szwajcarskich filmów społecznych dotyczących integracji, tożsamości narodowej i relacji z cudzoziemcami.

Informacje o referendum z 2009 roku, wynikach głosowania i debacie publicznej oparto m.in. na materiałach Swissinfo, SRF, RTS oraz dokumentacji Federal Chancellery of Switzerland dotyczącej inicjatywy „Gegen den Bau von Minaretten”.

Seria: „Demokracja po szwajcarsku”W większości krajów obywatele wybierają polityków… a później przez kilka lat głównie o...
12/06/2026

Seria: „Demokracja po szwajcarsku”

W większości krajów obywatele wybierają polityków… a później przez kilka lat głównie obserwują ich decyzje.

W Szwajcarii system działa inaczej.

Tutaj ludzie regularnie głosują nie tylko nad wyborem partii czy prezydenta, ale również nad konkretnymi pomysłami, ustawami i zmianami, które realnie wpływają na codzienne życie kraju. Referenda są częścią normalnego funkcjonowania państwa. I właśnie dlatego Szwajcaria od lat uchodzi za jeden z najbardziej charakterystycznych przykładów demokracji bezpośredniej na świecie.
Problem polega na tym, że kiedy obywatelom naprawdę daje się możliwość decydowania… zaczynają pojawiać się głosowania, które dla reszty świata brzmią wręcz niewiarygodnie.

Zakaz budowy minaretów. Bezwarunkowy dochód dla każdego obywatela. Dopłaty dla krów posiadających rogi. Dłuższy urlop, który społeczeństwo samo odrzuciło. Ograniczenia imigracji. A to tylko część przykładów.

Niektóre referenda wywoływały międzynarodowe skandale. Inne stały się symbolem szwajcarskiej mentalności. Jeszcze inne pokazały, jak bardzo ten kraj różni się od reszty Europy w podejściu do państwa, pieniędzy, pracy czy odpowiedzialności społecznej.

I właśnie o tym będzie ta seria.

„Demokracja po szwajcarsku” to historia najbardziej zaskakujących, kontrowersyjnych i nietypowych referendów w historii współczesnej Szwajcarii. Bez memów i uproszczeń. Tylko prawdziwe głosowania, ich tło, argumenty obu stron i decyzje, które często zaskakiwały cały świat.

Seria: „Szwajcaria na faktach”Odcinek 7- Eiger. Katastrofa, którą obserwowała cała Europa.W latach 30. XX wieku północna...
11/06/2026

Seria: „Szwajcaria na faktach”

Odcinek 7- Eiger. Katastrofa, którą obserwowała cała Europa.

W latach 30. XX wieku północna ściana Eigeru była uważana za jedno z najbardziej niebezpiecznych miejsc w Alpach. Pionowa ściana o wysokości około 1800 metrów szybko zyskała przydomek „Mordwand”- „ściana śmierci”. Problem polegał na tym, że tragedie rozgrywały się praktycznie na oczach ludzi.

Z hoteli i stacji kolejowych Jungfraubahn można było obserwować wspinaczy przez lornetki. Turyści, dziennikarze i ratownicy śledzili kolejne próby zdobycia ściany niemal jak widowisko. Każdy sukces trafiał na pierwsze strony gazet. Każda tragedia również.

Najbardziej wstrząsająca historia wydarzyła się latem 1936 roku.
Czterech wspinaczy- Andreas Hinterstoisser i Toni Kurz z Niemiec oraz W***y Angerer i Edi Rainer z Austrii- próbowało zdobyć północną ścianę nową drogą. Początkowo wszystko przebiegało bardzo dobrze, ale po kilku dniach pogoda gwałtownie się załamała. Spadł śnieg, temperatura drastycznie spadła, a ściana zamieniła się w lodową pułapkę.

Podczas odwrotu doszło do serii dramatycznych wydarzeń. W***y Angerer został ciężko ranny przez spadające kamienie. Chwilę później lawina porwała Rainera i Hinterstoissera. Toni Kurz został sam na ścianie.

To właśnie jego walka o przeżycie przeszła do historii alpinizmu.
Ratownicy próbowali dotrzeć do Kurza ze stacji Eigerwand znajdującej się wewnątrz góry. Wspinacz wisiał zaledwie kilkadziesiąt metrów od ratunku. Próbował opuścić się po linie, ale skomplikowany węzeł zatrzymał go kilka metrów nad ratownikami. Był wyczerpany, wychłodzony i praktycznie nie miał już siły się poruszać.

Według świadków jego ostatnie słowa brzmiały: „Ich kann nicht mehr”- „Dłużej nie mogę”.

Kilka chwil później zmarł.

Katastrofa z 1936 roku wywołała ogromne poruszenie w całej Europie. Pojawiły się nawet głosy, że wspinaczka na północnej ścianie Eigeru powinna zostać zakazana. Mimo tego kolejne zespoły nadal próbowały zdobyć ścianę, a sama góra stała się symbolem obsesji, ambicji i granic ludzkiego ryzyka w Alpach.

Jednym z najbardziej znanych filmów opowiadających o tej historii jest Nordwand z 2008 roku. Film oparty jest na prawdziwych wydarzeniach z 1936 roku i bardzo dokładnie odtwarza przebieg wspinaczki oraz dramatycznej próby ratunkowej. Produkcja pokazuje nie tylko samą katastrofę, ale też atmosferę tamtych czasów- medialną presję, rywalizację narodową i fascynację Europy „ścianą śmierci”.

Do dziś północna ściana Eigeru pozostaje jednym z najbardziej rozpoznawalnych symboli alpinizmu. I jednocześnie przypomnieniem, że w Alpach człowiek bardzo często walczył nie tylko z naturą, ale również z własną ambicją.

Informacje o katastrofie z 1936 roku, przebiegu akcji ratunkowej i historii północnej ściany Eigeru oparto m.in. na materiałach Alpine Club, Jungfrau Region, archiwach prasowych oraz historycznych opracowaniach dotyczących tragedii na Eigerze.

Seria: „Szwajcaria na faktach”Odcinek 6- Mattmark. Katastrofa, która pogrzebała 88 ludzi pod lodowcem.30 sierpnia 1965 r...
10/06/2026

Seria: „Szwajcaria na faktach”

Odcinek 6- Mattmark. Katastrofa, która pogrzebała 88 ludzi pod lodowcem.

30 sierpnia 1965 roku w dolinie Saastal w kantonie Valais trwała budowa jednej z największych inwestycji energetycznych w historii Szwajcarii- zapory Mattmark. Projekt miał zapewnić ogromne ilości energii elektrycznej dla rozwijającego się kraju. Wysoko w Alpach pracowały setki robotników, głównie imigrantów z Włoch, Hiszpanii, Austrii i Niemiec. Dla wielu z nich była to szansa na zarobek i lepsze życie.

Tego dnia około godziny 17:15 fragment lodowca Allalin nagle oderwał się i runął na teren budowy. Ogromne masy lodu, skał i śniegu spadły bezpośrednio na baraki pracowników, kantynę oraz zaplecze techniczne. Katastrofa trwała zaledwie kilka chwil.

Zginęło 88 osób.

Była to jedna z największych katastrof budowlanych w historii współczesnej Szwajcarii. Większość ofiar stanowili włoscy robotnicy sezonowi. Wielu ludzi zostało pogrzebanych pod tysiącami ton lodu i skał praktycznie bez szans na ratunek. Akcja ratunkowa trwała wiele dni i była obserwowana przez media z całej Europy.

Największe kontrowersje pojawiły się jednak później.

Już wcześniej istniały ostrzeżenia dotyczące niestabilności lodowca Allalin. Część ekspertów uważała, że teren pod lodowcem może być niebezpieczny dla pracowników i zaplecza budowy. Po tragedii rozpoczęło się wieloletnie śledztwo dotyczące odpowiedzialności za katastrofę. Ostatecznie w 1972 roku sąd uniewinnił oskarżonych inżynierów i osoby odpowiedzialne za budowę, uznając katastrofę za niemożliwą do przewidzenia w świetle ówczesnej wiedzy.

Dla rodzin ofiar wyrok był ogromnym ciosem. Włoskie media przez lata oskarżały Szwajcarię o lekceważenie bezpieczeństwa zagranicznych robotników pracujących przy wielkich projektach infrastrukturalnych. Katastrofa Mattmark stała się symbolem ceny, jaką często płacili imigranci budujący powojenną potęgę gospodarczą Europy.

Jednym z najbardziej znanych filmów związanych z tą tragedią jest Die grosse Katastrophe von Mattmark oraz dokumenty SRF i RSI poświęcone katastrofie oraz procesowi sądowemu po tragedii. Produkcje pokazują nie tylko sam moment katastrofy, ale również życie robotników sezonowych, warunki pracy oraz ogromne napięcia społeczne po wydarzeniach z 1965 roku.

Dziś nad jeziorem Mattmark nadal stoi ogromna zapora, a okolica przyciąga turystów i trekkingowców. Ale dla wielu rodzin we Włoszech i w Valais miejsce to do dziś pozostaje przede wszystkim symbolem ludzi, którzy wyjechali do pracy w Alpach... i nigdy już z nich nie wrócili.

Informacje o katastrofie Mattmark, liczbie ofiar, śledztwie i historii budowy zapory oparto m.in. na materiałach Swissinfo, SRF, RSI, dokumentacji federalnej oraz historycznych opracowaniach dotyczących katastrofy lodowca Allalin z 1965 roku.

Seria: „Szwajcaria na faktach”Odcinek 5- Kiedy państwo decydowało, kto „nadaje się” do życia w społeczeństwie.Jeszcze w ...
09/06/2026

Seria: „Szwajcaria na faktach”

Odcinek 5- Kiedy państwo decydowało, kto „nadaje się” do życia w społeczeństwie.

Jeszcze w XX wieku w Szwajcarii istniały praktyki, które dziś wielu historyków i prawników określa jako poważne naruszenia praw człowieka. Dotyczyły przede wszystkim kobiet uznawanych przez władze za „moralnie nieodpowiednie”, „aspołeczne”, „upośledzone”, „niezdolne do wychowywania dzieci” albo po prostu niewygodne dla systemu społecznego tamtych czasów.

W różnych kantonach przez dziesięciolecia stosowano przymusowe zamknięcia w zakładach psychiatrycznych, domach poprawczych i specjalnych instytucjach opiekuńczych. Część osób trafiała tam decyzją administracyjną, bez normalnego procesu sądowego. Bardzo często dotyczyło to samotnych matek, kobiet żyjących w biedzie, osób uzależnionych lub ludzi, którzy po prostu nie pasowali do społecznych norm epoki.

Szczególnie kontrowersyjny pozostaje temat przymusowych sterylizacji. W pierwszej połowie XX wieku również w Szwajcarii popularność zdobywały idee eugeniki- przekonania, że państwo powinno ograniczać możliwość posiadania dzieci przez osoby uznawane za „genetycznie niepożądane” albo „społecznie problematyczne”. W niektórych przypadkach sterylizacje wykonywano pod presją instytucji lub jako warunek opuszczenia zakładu psychiatrycznego. Historycy podkreślają, że skala zjawiska była mniejsza niż w części innych krajów Europy czy USA, ale praktyki takie rzeczywiście miały miejsce również w Szwajcarii.

Przez długi czas temat pozostawał praktycznie tabu. Dopiero pod koniec XX wieku zaczęto szerzej badać historię tzw. „administrative Versorgung”- administracyjnego umieszczania ludzi w zakładach zamkniętych bez wyroku sądu.

W 2013 roku szwajcarski rząd federalny oficjalnie przeprosił ofiary tych działań, a później rozpoczęto proces dokumentowania historii osób poszkodowanych oraz wypłat symbolicznych odszkodowań.

Jednym z najważniejszych filmów związanych z tym tematem jest Nebelgrind- dokument opowiadający historię kobiet przymusowo izolowanych w szwajcarskich instytucjach psychiatrycznych i społecznych. Bardzo często przywoływane są również dokumenty SRF oraz publikacje historyczne dotyczące przymusowych działań administracyjnych wobec kobiet i osób uznawanych za „aspołeczne”.

To właśnie te historie najmocniej pokazują, jak cienka bywa granica między „opieką społeczną” a systemem, który zaczyna decydować, kto zasługuje na normalne życie, rodzinę i własną przyszłość.

Informacje o administrative Versorgung, przymusowych sterylizacjach i działaniach administracyjnych wobec kobiet oparto m.in. na materiałach Swissinfo, SRF, raportach federalnych, publikacjach historycznych dotyczących eugeniki w Szwajcarii oraz dokumentacji dotyczącej rehabilitacji ofiar przymusowych działań administracyjnych.

Seria: „Szwajcaria na faktach”Odcinek 4- Platzspitz. Park, który stał się symbolem europejskiego kryzysu narkotykowego.D...
08/06/2026

Seria: „Szwajcaria na faktach”

Odcinek 4- Platzspitz. Park, który stał się symbolem europejskiego kryzysu narkotykowego.

Dziś Platzspitz w Zurychu wygląda jak zwykły spokojny park niedaleko głównego dworca kolejowego. Ludzie spacerują tam z dziećmi, biegają albo odpoczywają nad rzeką Limmat. Trudno uwierzyć, że jeszcze w latach 80. i na początku 90. miejsce to było znane w całej Europie jako „Needle Park”- park igieł.

W tamtym okresie Szwajcaria mierzyła się z gwałtownie rosnącym problemem heroiny. Władze Zurychu początkowo próbowały podejścia, które miało ograniczyć chaos i przestępczość poprzez koncentrację sceny narkotykowej w jednym miejscu. Platzspitz stał się przestrzenią, gdzie osoby uzależnione mogły praktycznie otwarcie zażywać narkotyki. Problem polegał na tym, że sytuacja bardzo szybko wymknęła się spod kontroli.

Do Zurychu zaczęli przyjeżdżać narkomani z całej Szwajcarii i innych krajów Europy. W szczytowym momencie przez park przewijało się codziennie nawet kilka tysięcy osób. Miejsce było pełne strzykawek, handlarzy narkotyków, przemocy, prostytucji i ludzi żyjących w skrajnej zależności od heroiny. Bardzo szybko Platzspitz stał się symbolem całkowitej porażki polityki narkotykowej tamtych lat.

W marcu 1992 roku park został ostatecznie zamknięty przez policję. Problem jednak nie zniknął- scena narkotykowa przeniosła się później w okolice dawnego dworca Letten. Dopiero po latach Szwajcaria zaczęła wprowadzać nową politykę opartą między innymi na terapii, redukcji szkód i kontrolowanym leczeniu osób uzależnionych. Dziś szwajcarski model walki z uzależnieniami jest często analizowany na całym świecie jako jeden z najbardziej skutecznych systemów redukcji szkód.

Jednym z najbardziej znanych filmów pokazujących tamten okres jest Platzspitzbaby z 2020 roku, oparty na autobiograficznej książce Michelle Halbheer. Film przedstawia historię dziewczynki dorastającej w Zurychu pośród heroinowego kryzysu lat 90. Jej matka jest uzależniona od narkotyków, a dziecko próbuje funkcjonować w rzeczywistości pełnej chaosu, przemocy i ciągłego strachu. Produkcja nie skupia się wyłącznie na samej scenie narkotykowej, ale przede wszystkim na dzieciach dorastających w cieniu uzależnienia.

Film bardzo mocno przypomniał Szwajcarom o okresie, który przez lata pozostawał jednym z najbardziej wstydliwych rozdziałów historii współczesnego Zurychu.

Informacje o Platzspitz, polityce narkotykowej Zurychu i historii „Needle Park” oparto m.in. na materiałach SRF, Swissinfo, Stadt Zürich, publikacjach historycznych dotyczących kryzysu heroinowego oraz materiałach dotyczących filmu „Platzspitzbaby”.

Seria: „Szwajcaria na faktach”Odcinek 3- Neutralność, która do dziś budzi pytania.Podczas II wojny światowej Szwajcaria ...
07/06/2026

Seria: „Szwajcaria na faktach”

Odcinek 3- Neutralność, która do dziś budzi pytania.

Podczas II wojny światowej Szwajcaria oficjalnie pozostawała neutralna. Kraj nie został zajęty przez III Rzeszę, zachował własny rząd, armię i instytucje, a po wojnie bardzo długo przedstawiano tę historię głównie jako sukces szwajcarskiej dyplomacji oraz przygotowania militarnego. Problem polega na tym, że rzeczywistość była dużo bardziej skomplikowana.

Szwajcaria była praktycznie otoczona przez państwa kontrolowane przez Niemcy i utrzymywała z III Rzeszą relacje gospodarcze przez większość wojny. Niemieckie złoto trafiało do szwajcarskiego banku centralnego, a szwajcarski przemysł eksportował do Niemiec między innymi maszyny, narzędzia oraz produkty potrzebne gospodarce wojennej. Przez lata trwały później spory o to, ile szwajcarskie władze wiedziały o pochodzeniu części złota i majątków przejmowanych przez nazistów.

Bardzo kontrowersyjna pozostaje również kwestia uchodźców. W czasie wojny tysiące ludzi próbowało przekroczyć szwajcarską granicę, uciekając przed prześladowaniami i deportacjami. Część została przyjęta, ale część odesłano z powrotem, również osoby pochodzenia żydowskiego. Szczególnie mocno krytykowana była polityka z 1942 roku, kiedy szwajcarskie władze zaostrzyły przepisy wobec uchodźców cywilnych. Właśnie wtedy pojawiło się później często cytowane zdanie jednego z urzędników federalnych: „Das Boot ist voll”- „Łódź jest pełna”.

Przez dziesięciolecia temat pozostawał w Szwajcarii bardzo trudny politycznie. Dopiero w latach 90. rozpoczęto szerokie badania dotyczące relacji kraju z III Rzeszą. Powstała wtedy Niezależna Komisja Ekspertów ds. II Wojny Światowej, znana jako Komisja Bergiera. Raporty komisji ujawniły między innymi skalę współpracy gospodarczej oraz problemy związane z majątkami ofiar Holokaustu przechowywanymi w szwajcarskich bankach.

Jednym z najbardziej znanych filmów poruszających temat szwajcarskiej neutralności i polityki wobec uchodźców jest Akte Grüninger z 2014 roku. Film opowiada prawdziwą historię komendanta policji Paula Grüningera z kantonu St. Gallen, który pod koniec lat 30. pomagał żydowskim uchodźcom przekraczać granicę mimo obowiązujących przepisów. Grüninger fałszował dokumenty i daty wjazdu, aby ratować ludzi przed deportacją. Za swoje działania został zwolniony z pracy, skazany przez sąd i przez wiele lat praktycznie zapomniany przez państwo, któremu wcześniej służył.

Dopiero dekady później został oficjalnie zrehabilitowany i uznany za jedną z najważniejszych postaci humanitarnych w historii współczesnej Szwajcarii.

Informacje o polityce neutralności, Komisji Bergiera, uchodźcach oraz historii Paula Grüningera oparto m.in. na materiałach Swissinfo, SRF, raportach Independent Commission of Experts Switzerland – Second World War (UEK/ICE), dokumentacji federalnej oraz opracowaniach historycznych dotyczących II wojny światowej w Szwajcarii.

Zachęcam do zaobserwowania mojej nowej strony. Wskazówki i informacje dotyczące podróży samochodem, a dokładnie kombi. M...
07/06/2026

Zachęcam do zaobserwowania mojej nowej strony. Wskazówki i informacje dotyczące podróży samochodem, a dokładnie kombi. Możecie również udostępnić dalej, może ktoś kiedyś z tego skorzysta. 🥰

Cześć!

Mam na imię Zuzanna, mam 26 lat i mieszkam w Szwajcarii od około 6 lat.

Przyjechałam tutaj bardzo młodo. Myślę, że właśnie dlatego ten kraj miał tak duży wpływ na to, kim jestem dzisiaj. To tutaj uczyłam się dorosłości, podejmowania własnych decyzji, radzenia sobie z problemami i budowania życia od zera. Może właśnie dlatego z czasem zmieniła się też moja mentalność.

W pewnym momencie zaczęłam naprawdę poznawać Szwajcarię. Nie tylko miejsca znane z pocztówek, ale również małe drogi, przełęcze, parkingi z pięknymi widokami, górskie doliny i miejsca, do których przypadkiem trafia się podczas podróży.

Kiedyś wszystko musiałam mieć zaplanowane od A do Z. Dziś potrafię wsiąść do samochodu i po prostu pojechać. Raz w góry, innym razem nad morze, a czasem do miasta, którego wcześniej nie było nawet na mojej liście.

Tak narodził się pomysł na „Kombi przez Europę”.

To miejsce dla wszystkich, którzy lubią podróże samochodem, spontaniczne decyzje i odkrywanie świata bez pośpiechu. Będę pokazywać ciekawe miejsca, parkingi, trasy, praktyczne wskazówki i wszystko to, co sama odkrywam po drodze.

Szwajcaria i Włochy były dopiero początkiem. Teraz czas ruszyć dalej. 🚗🌍

Adresse

Visp

Telefon

+41779134748

Webseite

Benachrichtigungen

Lassen Sie sich von uns eine E-Mail senden und seien Sie der erste der Neuigkeiten und Aktionen von Moja Szwajcaria erfährt. Ihre E-Mail-Adresse wird nicht für andere Zwecke verwendet und Sie können sich jederzeit abmelden.

Service Kontaktieren

Nachricht an Moja Szwajcaria senden:

Teilen

Kategorie