11/12/2025
Na wystawie JAM POSEŁKINI JEGO. Język i emocje polskiego średniowiecza można zobaczyć ten piętnastowieczny rękopis pochodzący z klasztoru kanoników regularnych w Czerwińsku. Zapisano w nim przeróżne rozprawy medyczne. Między innymi łaciński przekład Awicenny i Trotula – czyli cykl traktatów, których autorką miała być słynna dwunastowieczna lekarka Trota z Salerno. Uzupełniają je pisma na temat zwalczania zarazy, liczne rozprawki o urynoskopii (popularne w średniowieczu diagnozowanie na podstawie koloru moczu), a w końcu obszerny łacińsko-polski słownik medyczny, obejmujący głównie nazwy roślin oraz składników pochodzenia roślinnego i zwierzęcego. Przeczytamy tu słowa dobrze znane i dziś – na prezentowanej stronie choćby: grzyby, bób, figi, paproci, kopr, jałowiec, perła, bobek, łopian.
Obok nich jednak pojawia się sporo niezwykłej terminologii (w większości botanicznej) – z której część przetrwała w późniejszym folklorze, na przykład:
psi język, wronia treść, bobrowa treść, wołowe języczki, świnia wesz, psi rumień, psie języczki alias kobyli szczaw, mała i wielka krówka, psie wino, jadowe ziele, kozia brodka, wilczy groch, zajęczy mak, jeleni korzeń, świni pysk, wrzodowe ziele, psie jagody, zajęcza rzepka, psi mlecz, kobyla miętka, niewieście włosy, wronie masło, wilczy kosmek, żabi kopr, świnie kadzidło, świniak, zajęcza stopa, niewieści swar, boża rączka, wieprzyniec, kurza noga, babia rzyć, psia rzeżucha, psia mucha, wilkołek, Matki Bożej włosy, kichanica, psinki.
Zapraszamy do Pałac Rzeczypospolitej, gdzie można przeczytać te nazwy prosto ze średniowiecznej księgi. A cały rękopis dostępny jest również tutaj: https://polona.pl/item/1090364/339