05/02/2026
KS Ceramika Opoczno - Zryw Granton Wygoda 0:1 (0:0). IV liga łódzka.
Na początku stulecia była tu II liga (obecna I liga), a na stadion przy Alei Sportowej przyjeżdżały takie firmy, jak L**h Poznań, Łódzki Klub Sportowy albo Cracovia. Potem w klub zainwestował człowiek, który po pamiętnym meczu z Mołdawią śpiewał "zizuzizuzizaaaaj, zizuzizuzizaaaaj", a wraz z nim skończyły się dobre czasy opoczyńskiej piłki.
Wrażenia stadionowe i okołomeczowe: zacznijmy od tego, że można kupić klubowe pamiątki - szaliki i czapeczki. Drogą kupna nabyłem szal oraz bilet. Wejściówka (10 zł) upoważnia do odebrania kiełbasy z grilla, a także do udziału w konkursie, gdzie do wygrania są gadżety Ceramiki. Wygrał bilet numer 95, ja miałem 94. Pech.
Stadion - top. Większość widzów oglądała spotkanie z krytej trybuny, położonej na klubowym budynku. Naprzeciwko znajduje się, niestety w większości niedostępna dla widzów, odkryta trybuna, gdzie białe krzesełka układają się w napis CERAMIKA. Z odkrytej bije klimat stadionu z przełomu wieków.
Wspomniana gięta - bez przypraw, ale dobrze upieczona. Daję solidne 7/10. Z rzeczy, do których można się przyczepić - brak dopingu i ogólnie oznak życia wśród obecnych widzów.
Sam mecz niezły, choć bez wielkich fajerwerków. Pierwsza połowa została w całości zdominowana przez gospodarzy i tylko dzięki znakomitym interwencjom bramkarza z Wygody, do przerwy było 0:0. Po przerwie Ceramika powoli opadała z sił, a Zryw znalazł drogę do bramki przeciwników.
MVP: wspomniany bramkarz Zrywu Wygoda. Gdyby nie jego forma, już do przerwy Ceramika prowadziłaby 3:0.
Jeżeli szukacie miejsca, gdzie można zobaczyć ładny stadion, kupić klubowe gadżety, zjeść stadionową giętą i poczuć klimat lat 90., to Opoczno Was wzywa.