20/08/2026
Przez 13 lat prowadzenia salonu nauczyłam się, że odejście pracownika nie musi oznaczać zdrady, niewdzięczności czy „zabrania mi klientek”.
Sama kiedyś byłam pracownikiem.
Jeżeli ktoś przez lata buduje relacje ze swoimi klientkami, dba o nie i zdobywa ich zaufanie, to dla mnie naturalne jest, że kiedy odchodzi, część tych klientek może odejść razem z nim.
Czy jako właścicielka mogę być tym rozczarowana? Oczywiście.
Czy mogę ponieść stratę? Oczywiście.
Ale czy mam prawo mieć pretensje do klientki, że wybrała osobę, której ufa? Moim zdaniem — nie.
Dla mnie ważniejsze jest inne pytanie:
Co mogę zrobić, żeby mój salon był miejscem, do którego klientki chcą wracać?
To moje spojrzenie po 13 latach prowadzenia biznesu.
A Ty?
Czy pracownik ma prawo zabrać ze sobą swoje klientki?
Jestem bardzo ciekawa Waszego zdania. 👇