31/12/2025
▶️2025. Rok ludzi, procesu i świadomego treningu▶️
Końcówka roku to zawsze moment, w którym trochę zwalniam i patrzę wstecz. Nie przez pryzmat samych liczb, watów, miejsc czy wyników w tabelach. Bardziej przez ludzi, rozmowy, decyzje i procesy, które wydarzały się po drodze.
I jeśli miałbym jednym zdaniem podsumować ten rok jako trener – Personalny Trening Kolarski po raz kolejny stał się miejscem jeszcze bardziej wyjątkowym.
Największą wartością tego projektu od lat są ludzie. Cieszy mnie ogromnie, że zawodnicy, z którymi pracuję od wielu sezonów, dalej są fundamentem tego miejsca. Że rozwijamy się razem, spokojnie, konsekwentnie. I że praktycznie każdy – na swoim poziomie, w swoim kontekście życiowym – notuje progres. Nie tylko sportowy.
Bo dla mnie trening nigdy nie był wyłącznie o cyfrach. O FTP, TSS czy wykresach. Najważniejsze jest to, jak wygląda cały proces treningowy – czy jest dopasowany do życia, pracy, rodziny, aktualnej sytuacji mentalnej. Czy trening jest wsparciem, a nie kolejnym źródłem presji.
Ten rok bardzo mocno to uwypuklił, szczególnie w pracy z amatorami. Nauczył mnie (jeszcze bardziej niż wcześniej), że nie da się zaplanować wszystkiego z góry i „odhaczyć” sezonu idealnie. Życie prywatne, stres, zmęczenie, brak snu – to wszystko realnie wpływa na adaptację treningową. Dlatego rozmowy są dziś nieodłączną częścią mojej pracy. Czasem stricte psychologiczne. Czasem trudne. Ale zawsze potrzebne.
Jako trener nauczyłem się też odwagi w podejmowaniu decyzji. Jeśli widzę, że zawodnik nie ma przestrzeni na trening, że trening nie wycisza głowy, a dokłada kolejny stres – potrafię powiedzieć: zawieszamy.
Jeśli ktoś regularnie trenuje po 22:00, kosztem snu i regeneracji – mówię wprost, że długofalowo to nie ma sensu.
Jeśli spada motywacja, pojawia się przeciążenie, chaos – nie zamiatam tego pod dywan. Jestem szczery. Zawsze.
I jednocześnie coraz bardziej doceniam to, jak zawodnicy potrafią godzić trening z życiem. Jak mimo ograniczeń robią postępy. Jak dojrzale podchodzą do procesu.
Ten rok był też najlepszym rokiem pod względem sportowych sukcesów – indywidualnie i zespołowo. Były bardzo dobre starty, mocne występy grupowe i wyścigi, na których było widać przygotowanie, spokój i jakość. Ale to wszystko wydarzyło się bez napinki. Naturalnie. Z dobrej atmosfery, wzajemnego wsparcia i zaufania.
Coraz mocniej widzę też, że rośniemy jako społeczność. Pomagamy sobie, uczymy się od siebie, wspólnie przygotowujemy się do startów – szczególnie gdy mówimy o bardziej zaawansowanych wyścigach.To jest wartość dodana Naszej wspólnej drogi.
2025 to również rok pracy na różnych poziomach – z amatorami i z zawodnikami elity. Miałem okazję być na wyścigach rangi UCI, zobaczyć sport z innej perspektywy i zebrać kolejne doświadczenia. Równolegle cały czas się szkolę. Czytam, analizuję, uczę się. Bez presji. Bez „muszę”. Bo wiedza przychodzi naturalnie, gdy praca jest pasją.
Patrząc w przyszłość – nowy rok będzie kolejnym etapem rozwoju zarówno Personalnego Treningu Kolarskiego, jak i mojego osobistego. Planuję dalej rozwijać się jako trener, zarówno w pracy z amatorami, jak i z zawodnikami elity. Chcę jeszcze lepiej rozumieć proces, człowieka i zależności pomiędzy treningiem, życiem i regeneracją.
Planuję również dalsze podnoszenie kwalifikacji – bardzo możliwe, że od września wrócę także na studia, tym razem na AWF, żeby w cudzysłowie „podkręcić” swoje kompetencje i spojrzeć na pewne obszary z jeszcze szerszej perspektywy.
Na koniec – życzę Wam wszystkim zdrowia.
Żeby kolarstwo było częścią Waszego życia, ale nie jego ciężarem. Żebyście czuli się dobrze – fizycznie i mentalnie. Żebyście dbali o siebie nie tylko przez pryzmat treningu, ale holistycznie: snu, regeneracji, relacji, równowagi.
Dziękuję, że jesteście częścią tego miejsca.
Jedziemy dalej. Spokojnie. Mądrze. Razem.