Łukasz Wikierski - dr Wooky biega

Łukasz Wikierski - dr Wooky biega O biegaczu z Wielkopolski i jego przygodach Jednak bieganie, a zwłaszcza liczone w kilometrach, to raczej nie było to, “co Tygryski lubią najbardziej”. A ja?

Biegacz amator - historia

Kilka lat temu jako trzydziestoparolatek czułem, że nadal mam pełno sił i bez problemu mogę uprawiać dowolny sport. Wolałem chociażby jazdę na rowerze, wiatr we włosach i wyprawy leśnymi ścieżkami. Jakie było moje zdziwienie, kiedy żona po którejś nieudanej diecie, postanowiła zacząć uprawiać sport. Zaczęło się niewinnie od spinningów z koleżanką, a przeszło na ambitny p

lan wystartowania na wiosnę w Maniackiej Dziesiątce w Poznaniu. Wszystko według planu od marszobiegów do biegu ciągłego. Obserwowałem to z boku i byłem ciekaw wyniku. Sam bieganie jesienią i zimą uważałem za nieco ekscentryczne. Pierwszy start żony, to coś co bardziej zostało mi w pamięci niż mój pierwszy bieg. Dopingowaliśmy z dziećmi co sił wszystkich startujących i cierpliwie czekaliśmy na mamę-biegaczkę. Szybko okazało się, że to nie jedyny start i w roku kalendarzowym zaliczyła kilka startów w biegach i znacznie zrzuciła wagę. A ja, uczestnicząc jako kibic w tych startach, chłonąłem atmosfery tych imprez. Rozpoczął się kolejny rok. Żona nie odpuszczała, poprawiła i formę i wygląd. Nadal w błogim stanie samozadowolenia ze swojej “formy”. Na wiosnę żona już zaczynała się zbliżać do tempa biegu, który wydawał mi się dość szybki. Wtedy dopiero w głowie zaświtała myśl: trzeba sprawdzić, czy żona przypadkiem nie jest szybsza ode mnie! I tu na dobre zaczyna się moja przygoda z bieganiem. Pierwszy mój bieg był asekuracyjny - przebiegnę się dookoła osiedla, nie będę po tylu latach przerwy od biegania od razu rzucał się na długi dystans. Z drugiej strony tyle na rowerze śmigam, to czym to się może różnić. Ubrałem się na sportowo, włożyłem pierwsze z brzegu buty sportowe i wyszedłem. Pierwsze 100 metrów miałem z górki. Pobiegłem tak jak pamiętałem z czasów liceum - żwawo, długie kroki i po wypłaszczeniu i skręcie okazało się, że nie sposób takiej prędkości utrzymać. Ok, zdarza się, w końcu nie biegałem długo, zwolnię… na ½ km kolejny zakręt i znowu prędkość została zweryfikowana - przeszedłem do tuchtu. “Co jest?! Przecież na rowerze się nie oszczędzałem! Ok, plan minimum, nie przejść do marszu...”. I wtedy pojawił się ON. Malutki podbieg na skrzyżowaniu po pierwszym kilometrze. Nie stawałem, biegłem, wbiegłem i... siły się skończyły. Musiałem kawałek przejść… Porażka!? Resztę trasy, drugi kilometr, pokonałem marszobiegiem. Ale już wiedziałem na ile mylne było moje przekonanie o swojej formie! A potem było już tylko lepiej. Najpierw bezproblemowo zacząłem pokonywać trasę dookoła osiedla, później dystans 4km, 5km… Mój brzuch, który od siedzenia przy komputerze i przemieszczania się samochodem, pomału zaczynał wysuwać się przed szereg, wrócił do normy. A ja wystartowałem w zawodach na 5km, następnie 10km. Zrozumiałem w końcu co żona w tym widzi. Jest adrenalina, walka z samym sobą, euforia z przełamywania kolejnych progów. I tak zostałem biegaczem.

Biegamy i pomagamy? Tak jest – po raz drugi!Tym razem ekipy spod sztandaru Wielkopolscy Biegacze wystartowały w EKIDEN P...
17/05/2026

Biegamy i pomagamy? Tak jest – po raz drugi!

Tym razem ekipy spod sztandaru Wielkopolscy Biegacze wystartowały w EKIDEN PragmatIQ i... no co tu dużo pisać – dały czadu! 💥

Dziewczyny na podium 🥉 – wielkie gratulacje! Zespół męski zajął 12. miejsce w klasyfikacji OPEN. Tylu uśmiechów na raz dawno nie widziałem.

W męskiej sztafecie wziąłem na siebie najdłuższą zmianę (10 800 m) i pokonałem ją w 44:54, co daje średnie tempo 4:09/km – no, nie jest źle! 😉
A łączny czas? Maraton wspólnie pokonaliśmy w 2:52:35! 🔥

Jeśli chcesz doświadczyć magii biegów sztafetowych, nadarza się świetna okazja. Szykuję w barwach Wielkopolskich Biegaczy start w Biegu Czerwca '56. Tam dystanse są krótsze, bo biegniemy w formule 5x2 km. Zapraszam do drużyny!

Kto ma ochotę dołączyć do składu? Dajcie znać w komentarzach! 👇

Bieganie i pomaganie? Tak! 🏃‍♂️❤️Czyli Bieg Krokodyla? Dokładnie tak!Indywidualnie wyszło całkiem nieźle - zameldowałem ...
16/05/2026

Bieganie i pomaganie? Tak! 🏃‍♂️❤️
Czyli Bieg Krokodyla? Dokładnie tak!

Indywidualnie wyszło całkiem nieźle - zameldowałem się na 8. miejscu w klasyfikacji OPEN :)
Ale zespołowo? Bomba 💣! Mamy II miejsce 🥈na podium dla Wielkopolscy Biegacze😁

Już jutro ciąg dalszy charytatywnego biegania. Widzimy się na EKIDEN PragmatIQ!

Wings for Life na 26,42 km! 🏃‍♂️💨A na mecie byłem nawet szybciej, niż zakładałem ;) Pogoda słoneczna, wiatr w plecy - by...
10/05/2026

Wings for Life na 26,42 km! 🏃‍♂️💨

A na mecie byłem nawet szybciej, niż zakładałem ;)
Pogoda słoneczna, wiatr w plecy - było pięknie!

A tak na serio:
Do 20. kilometra trzymałem zakładane tempo 4:40 min/km. Niestety, nie wziąłem poprawki na słońce i formę dnia. Na samym 20. kilometrze średnie tętno dobiło do poziomu 5 bpm poniżej maksa i został mi tylko Galloway, żeby dociągnąć chociaż do 25. kilometra...

Nadal nie umiem w długie biegi na tempo. Muszę biegać je na tętno, wtedy system się nie przegrzewa i wszystko gra. Tyle lat biegania, a błędy w metodologii wciąż się zdarzają 😂

Poza tym impreza fantastyczna! Wielkopolscy Biegacze stawili się licznie, co zawsze dodaje skrzydeł. Szybko trafiłem na autobus powrotny (przez co nie zdążyłem dojść do flagi!), ale powrót w 55 minut to przy logistyce Wingsów wynik niemal rekordowy!

Widzimy się na Biegu Krokodyla oraz Ekidenie już w przyszły weekend. To będą krótkie i szybkie biegi, czyli to, co doktorowi wychodzi lepiej! 🔥

A jak Wasze ucieczki przed Małyszem?

03/05/2026

Z wizytą na starcie Poznański Bieg Konstytucji.
Start na 5 km

Jeszcze wczoraj mówiłem, że z moich startów na dychę i piątkę wychodzi mi matematyczne 1:32:00. Dzisiejszy  18. Poznań P...
19/04/2026

Jeszcze wczoraj mówiłem, że z moich startów na dychę i piątkę wychodzi mi matematyczne 1:32:00. Dzisiejszy 18. Poznań Półmaraton zakończony z czasem idealnym - 1:32:00. Ha! Proroctwo?

Trasa wyraźnie lepsza. Nawet przez moment myślałem, że oszukam algorytm i zamelduję się na mecie szybciej, ale dopadł mnie lekki kryzys na 15. kilometrze. Później 17. kilometr przy stadionie i lekka kolka dołożyły swoje. Zacząłem już przeliczać, ile mam zapasu do kolejnej minuty (1:33), bo tempo spadło z 4:21/km do 4:30/km. Na szczęście nowa trasa i przebudzenie na ul. Grunwaldzkiej pozwoliły odrobić straty. Na mecie zameldowałem się zgodnie z planem! :P

MOJE STARTY W POZNAŃ PÓŁMARATONIE:
8. (2015): 1:41:42 (debiut)
9. (2016): 1:38:23
10. (2017): 1:33:42
11. (2018): 1:33:40
12. (2019): 1:30:06 (REKORD ŻYCIOWY)
13. (2021): 1:32:54
14. (2022): 1:36:48
15. (2023): 1:32:20
16. (2024): 1:38:16
17. (2025): kibicowanie z transparentem "Koniec jest bliski"
18. (2026): 1:32:00 (VICE-ŻYCIÓWKA!)

STATYSTYKI Z DZISIAJ:
🏆 900. miejsce na 13 499 zawodników (Open)
🏙️ 206. wynik wśród poznaniaków (na 2779 mężczyzn)
🔥 93. lokata w kategorii M45 (na 1131 biegaczy)

Nie biegam połówek na wynik poza Poznaniem, więc oficjalnie to mój drugi najlepszy czas w życiu.

Pozdrawiam i do zobaczenia na Wings for Life!

A tak wyglądało wspólne 5 km na Botaniczna Piątka 😃😁
14/04/2026

A tak wyglądało wspólne 5 km na Botaniczna Piątka 😃😁

20 minut połamane! To dla mnie ekstra wynik, bo... ale może zacznijmy od początku.Pod koniec marca wszystko szło jak z n...
12/04/2026

20 minut połamane! To dla mnie ekstra wynik, bo... ale może zacznijmy od początku.

Pod koniec marca wszystko szło jak z nut. Solidne treningi, 10 km podczas Cytadela by Night poszedł zgodnie z planem w tempie 4:20 min/km (idealnie pod półmaraton). Byłem zadowolony, ale potem coś zaczęło „zgrzytać”.

W czwartek na skipach poczułem dziwnie ciężkie nogi. W sobotę 200-metrówki jeszcze jakoś poszły, ale w świąteczną niedzielę przyszedł czas na „sprawdzam”. Plan zakładał 12 km easy + 6 km po 4:30 min/km. Już na pierwszych kilometrach poczułem, że coś jest nie tak – z nosa cieknie woda, a tętno bez powodu wbiło powyżej progu easy, więc musiałem zwalniać.

Najgorsze przyszło po 12. kilometrze. Kiedy miałem przyspieszyć do 4:30, nagle odcięło prąd. No nie idzie szybciej niż 4:40! Próbowałem raz po raz zmienić rytm, szukać mocy, ale ciągle spadałem poniżej założonego tempa. W końcu skręciłem pod wiatr i to mnie dobiło. Trening przerwany, powrót do domu spacerem. 🚶‍♂️

Plan naprawczy:
Przetrenowanie? Alergia? Przeziębienie? Nieważne. Lany Poniedziałek ogłosiłem dniem pełnej regeneracji i z hasłem "olej trening" spokojnie przesiedziałem w domu.

W kolejnych dniach :
✅ Wtorek: Spokojny sprawdzian na Kiprun Malta – 20:38 na 5 km (bez rewelacj).
✅ Środa: Trenażer i TRX (nawet pistol squaty wchodziły całkiem gładko!).
✅ Czwartek: Luźne 8 km + 8x100 m na przypomnienie nogom, co potrafią.

Sobota: Botaniczna Piątka! 🌸 Całość z Patrycją, na spokojnie i z uśmiechem. Wiedzieliście, że w Ogrodzie Botanicznym można też po prostu podziwiać widoki, a nie tylko kręcić trzy szybkie kółka po drożdżówkę? ;)

Niedziela: Totalna niewiadoma. Obstawiałem 20:15–20:20, zwłaszcza że nad Maltą oczywiście wiało. Ale pierwsze 2 kilometry z wiatrem i trzeci z rozpędu dały komfortowy zapas (3:50, 3:54, 3:55). Została walka w drugą stronę.

Niestety nie załapałem się do żadnej grupki. Widziałem przed sobą fajną ekipę prowadzoną przez Zalatany Maciej, ale piłując pod wiatr, ledwo się do nich zbliżałem. Ten samotny bieg pod wiatr wyszedł jednak nieźle (4:06, 4:02). Zegarek skończył odliczać 5 km, a do mety zostało jeszcze 40 metrów... To te brakujące 8 sekund! 🔥

I tak oto melduję się na mecie 15. Ekonomicznej Piątki z czasem 19:55! 🏆

Jestem zadowolony. Zegarek twierdzi, że trening był produktywny, a wydajność na poziomie 118%. 😮
Półmaraton już za tydzień - będę gotowy!

Do zobaczenia!

Start w X Średzki Bieg Pamięci Żołnierzy Niezłomnych 1944-63 zaliczam do udanych!9. miejsce open (na 139 startujących), ...
22/03/2026

Start w X Średzki Bieg Pamięci Żołnierzy Niezłomnych 1944-63 zaliczam do udanych!
9. miejsce open (na 139 startujących), 4. w M40 (na 37). Całkiem fajnie mi się biegło mimo wiatru i pagórków na trasie - w każdym razie lepiej odebrałem to niż start dwa tygodnie temu na Recordowej.

Oficjalny czas: 33:37 na 8 km, choć według zegarka było 8,1 km i tempo 4:09/km! :)

Lubię takie kameralne biegi. Bez problemu odnajdywaliśmy się jako grupa Wielkopolscy Biegacze i chyba byliśmy widoczni! 💙🧡
Zwłaszcza, że Donia stanęła na pudle w open kobiet - gratulacje🎉

Do zobaczenia na biegowych ścieżkach! 🏃‍♂️

26/02/2026

Zmiana trasy! Będzie ciekawie, bardziej płasko (a przynajmniej bez podbiegu na finiszu). Podoba mi się 🙂

Biegamy i pomagamy?! A jak!  💪🏃‍♂️ Dzisiaj biegaliśmy   w Sztafeta PoMocy. 80 sztafet na starcie. A organizatorzy inform...
22/02/2026

Biegamy i pomagamy?! A jak! 💪🏃‍♂️ Dzisiaj biegaliśmy w Sztafeta PoMocy. 80 sztafet na starcie. A organizatorzy informują, że zebrali 18220 zł!💰

Pięknie, bo do tego dołożyli się też Wielkopolscy Biegacze. A nasi koledzy i koleżanki z drużyny poszaleli: 1. miejsce open 🥇 i 2. miejsce wśród kobiet 🥈!

Ja miałem frajdę pobiec w drużynie mieszanej z Bartkiem, Agą i Damianem - wybiegaliśmy 7 czas w tej kategorii!

A warunki do biegania były nietypowe. Ze względu na kałuże pokrywające lód na trasie, organizatorzy musieli wymyślać na szybko alternatywną trasę. Lecieliśmy leśną przecinką, przeskakując nad leżącymi ścinkami, niektórzy dzisiaj zaliczając przy tym glebę 🫣. Szacun dla KAŻDEGO startującego dzisiaj!

Dla mnie to kolejny sukces: ogarnąłem 4 zespoły w barwach Wielkopolskich Biegaczy 🧡💙. A to nigdy nie jest łatwe, jak wychodzi kilka zmian na ostatnią chwilę 😅 Tym bardziej się cieszę z rezultatów i ducha zespołu - zostaliśmy razem do końca! Dzięki Wam za to! ❤️

Czasami bawię się w typowanie kolejności przed startem. Algorytm jest prosty – pobierz listę startową, dla każdego zawod...
20/02/2026

Czasami bawię się w typowanie kolejności przed startem. Algorytm jest prosty – pobierz listę startową, dla każdego zawodnika z listy (imię i nazwisko) sprawdź najlepszy czas z trzech ostatnich startów na danym dystansie w Enduhub. Posortuj.

No i tu dzieją się cuda – czasem wyniki są świeże, czasem sprzed roku, czasem pod nazwiskiem typu Jan Kowalski są wymieszane wyniki kilku biegaczy. Ale jakiś pogląd jest!

Podobną zabawę zrobiłem ze składami Sztafeta PoMocy: https://pastes.io/sztafeta-p

Co o tym myślicie? Kolejność prawdopodobna, czy będzie rozstrzał? 💨🏃‍♂️

Pozdrawiam i do zobaczenia w niedzielę na starcie!

Adres

Zbąszyńskie Centrum Sportu Turystyki I Rekreacji
Zbaszyn
64-360

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Łukasz Wikierski - dr Wooky biega umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Udostępnij