22/09/2024
Siemanko! W ten weekend zaliczyłem wypad na wodzie na której byłem ostatnio. Zmieniłem jednak stanowisko i ustawiłem się na jednej z zatok. Wyjechałem dość późno, jednak udało się wytypować miejsca i zarzucić zestawy jeszcze przed nocą. Plan był prosty na jeden zestaw poszło kilka spombów mieszanego towaru - pellet Aller Best w różnej granulacji oraz trochę kulek. Na ten zestaw poszła pojedyncza kulka krylowa mojej produkcji. Na drugi zestaw natomiast poszło wyłącznie pva + początkowo 2 rakowe popki, jednak później zmieniłem je na Tuńczyka podbitego również rakowym popkiem. Nocka upływała pod znakiem pojedynczych pików, jednak około godziny 3 nad ranem, budzi mnie wyjąca centralka. Wybiegam z namiotu, unoszę kij do góry... i po kilku metrach holu niestety ale spinka. Początkowo myślałem, że ryba się poprostu wypięła, jednak zwijając zestaw do brzegu niestety okazało się, że pękł przypon z fluorocarbonu 0.45. 😭.Była to tak naprawdę jedyna szansa i jedyne branie tego wypadu. No cóż czasem bywa i tak... Wracam do plecionek w otulinie. 💪💪
A jak tam Wasze wypady ? Jesień zbliża się wielkimi krokami 😃. Najlepszy czas na fajne ryby. Planuje jeszcze na pewno jeden wypad w to miejsce. Trzeba wrócić z tarczą, a nie na tarczy jeszcze przed zakończeniem krótkiego jak dla mnie w tym roku sezonu. 😃
Ps. Pojawił się też skrzydlaty koleżka, poklepał po ramieniu, żeby pocieszyć 😂
Pozdrawiam Was serdecznie!
Andrzej.