09/10/2023
Siemanko, cześć i czołem ! :D
Jak wiecie wraz z Tomasz Tomaszewski braliśmy udział w Jesiennych zawodach na Łowisko-Kruklin .
Warunki jeśli chodzi o wędkowanie, było mega ciężkie. Porywisty wiatr i fale prawie jak na Bałtyku uniemożliwiały swobodne łowienie - taka niestety trafiła się nam pogoda. Co do mojego sposobu na łowienie, to pierwszego dnia zawodów, zdążyłem jeszcze przegruntowac stanowisko i odmierzyć sobie odległości na kijach. Tym razem trafiliśmy na stanowisko nr 3 na Dużym. Stanowisko na którym, nie łowiłem karpiowo nigdy, a jedynie feederem pewnie jakieś 2 sezony temu. :D Taktyka wyglądała tak, by po prostu posłać zestawy z pva wtedy, gdy wiatr ucichnie :D Udało się to drugiego dnia zawodów praktycznie o zmroku. :D wcześniej zestawy ze względu na warunki jakie panowały na łowisku poprostu leżały w losowych miejscach. Pierwsza ryba pada na wędce mojego towarzysza. Kolejna, trafia się w nocy na moim kiju, który udało się posłać w wyżej wspomnianej przerwie od wiatru. Ryba wpada z ok 70 metrów na Pomarańczę - Krewetkę. Przez jakiś czas prowadzimy w tabeli, jednak rano ostatniego dnia spadamy na drugie miejsce. Wiatr wraca około godziny 11.00 udało się nam spakować namiot, który przetrwał naprawdę dramatyczną pogodę. :D ( za użyczenie którego dziękujemy Przemkowi, nasze odleciały by pewnie w kosmos 🤣)
Sytuacja zmienia się około 30minut przed zakończeniem zawodów. Podczas pakowania gratów, gdzieś tam było słychać popikiwania centralki, (które myślałem że są spowodowane uginającymi się trzcinami.) Nagle jednak zmieniają się w ciągły ton. Szybko wskakuje na rower i pędzę na stanowisko z pod wiaty, podnoszę kij i emocje sięgają zenitu, bo na kiju jest ryba :D - ryba która finalnie daje nam zwycięstwo w sektorze. 🤩🤩🤩🥳🥳🥳🥳🥳 Także udaje się nam wygrać na dużym stawie z przewagą ok 5kg. 🥳🥳🥳 Była to ogromna nagroda po tak ciężkim boju w tak trudnych warunkach.
Na sam koniec chciałbym serdecznie pogratulować i podziekowac za udział wszystkim zawodnikom! Walka trwała do końca mimo tak niesprzyjających warunków. Podziękowania i należą się również organizatorom 😀 Mam nadzieję, że spotkamy się na następnych wiosennych zawodach. ;)
Pozdrawiam serdecznie raz jeszcze,
Andrzej