12/04/2026
❗️❗️❗️ PILNE❗️❗️❗️
Zapewne większość z Was już wie o wydarzeniach w Bystrzycy Kłodzkiej. Jeżeli nie, to mówiąc w skrócie: instruktor strzelectwa został napadnięty przez trzech mężczyzn. Miał przy sobie legalnie posiadaną broń i się obronił – niestety jeden z napastników nie żyje. Sam zgłosił się na policję i złożył wyjaśnienia. Pozostali dwaj napastnicy zostali znalezieni i zatrzymani przez policję na drugi dzień, ale trzeba było czekać aż wytrzeźwieją, żeby mogli złożyć zeznania.
Prokuratura chce postawić/postawiła mu zarzut zabójstwa i złożyć wniosek o tymczasowy areszt.
Tyle jeśli chodzi o fakty, a teraz pytania i opinia:
1. Dlaczego w praworządnym kraju gdzie obowiązuje domniemanie niewinności, człowiek który się bronił, po czym sam zgłosił się na policję ma zostać tymczasowo aresztowany? Tymczasowy areszt jest środkiem zapobiegawczym – czemu w tym przypadku ma zapobiegać? Przecież zgłosił się sam – nie ukrywał się, nie uciekał, nie mataczył.
2. Skoro został napadnięty to jak można mu postawić zarzut zabójstwa? Miał się nie bronić? Miał czekać aż napastnicy go okradną/pobiją/zabiją? Miał zaryzykować własne życie, tylko po to żeby ludziom, którzy go napadli nic się nie stało?
Tutaj jest link do zrzutki na obronę prawną i koszty sądowe. Krąży już po internecie i został zweryfikowany: https://zrzutka.pl/6a5nc7
Prawo do obrony jest czymś podstawowym, fundamentem naszej osobistej wolności. Nie możemy się zastanawiać czy możemy się bronić, czy możemy walczyć o własne życie, a już na pewno nie możemy poddawać się przemocy, tylko po to, żeby ktoś mógł później napastnika osądzić i skazać.
Na miejscu tego człowieka mógł być każdy z nas.
A tutaj cytat z wiersza Martina Niemöllera odnoszącego się do wydarzeń w Niemczech przed II wojną światową, który powinien dać do myślenia wszystkim, którzy myślą, że ich to nie dotyczy:
„Kiedy naziści przyszli po komunistów, milczałem,
nie byłem komunistą.
Kiedy zamknęli socjaldemokratów, milczałem,
nie byłem socjaldemokratą.
Kiedy przyszli po związkowców, nie protestowałem,
nie byłem związkowcem.
Kiedy przyszli po Żydów, milczałem,
nie byłem Żydem.
Kiedy przyszli po mnie, nie było już nikogo, kto mógłby zaprotestować.”
KOCHANI, JESTEŚCIE WIELCY! Mamy już osiągnięty cel zbiórki. Dziękujemy Wam z całego serca. Zbiórki nie zamykamy - nie wiadomo co przed nami.... Obiecujemy, że rozliczymy się z każdego wydanego grosika. Może uda nam się, na bazie tego nieszczęścia, zbudować coś bardzo pozytywnego dla...