15/03/2026
Niech pierwszy podniesie rękę ten, kto nigdy nie dał dobrej niechcianej rady...
🎈 Tak robimy, z troski, z miłości, z chęci wspierania innych, z nadziei na zmianę czy na przyczynienie się do zmiany.
Czy wkurzasz się, gdy słyszysz coś nieadekwatnego a wynikającego z powyższych pobudek❓
Może po chwili myślisz sobie: "ej, on chciał dobrze, chciał mi powiedzieć coś mądrego i wartościowego, czemu mnie to wkurza?"
🎈 Albo łapiesz się na jakimś smutku... bo nikt nie jest lepszym ekspertem od swojego życia niż Ty sam/a. Niechciana rada podnosi u Ciebie kortyzol.
- Twoja potrzeba wysłuchania mogła zostać niezaspokojona
- Nie byłaś/eś usłyszana/y z tym, co jest dla Ciebie ważne
- Role się odwróciły, nie Twoja 'sprawa', nie to, co mówisz, jest ważne, ważniejsze staje się to, co mówi Twój rozmówca, jakie ma remedium, antidotum na Twoje problemy czy wątpliwości
- Może nawet pomyśleć, że jesteś 'niewystarczająca/y' gdy ktoś "wciska" Ci swoje rozwiązania...
🎈Bo kiedy udzielenie odpowiedzi jest ważniejsze niż wysłuchanie, to nie jest empatia. Empatia to nie magia, soft skill od bycia ludzkim, to ... najprostsze w świecie korzystanie ze słuchu i komunikacji by dać drugiej osobie komfort bycia wziętym pod uwagę. To szacunek do drugiej osoby wyrażony konkretnym czynem.
Nie chcę świata bez rad, rady są fajne, bo nie znam się na 80% rzeczach, więc potrzebuję i będę szukać wskazówek i podpowiedzi do końca życia, ale ... znam się na moim życiu tak jak Ty znasz się na swoim. Chcę Cię najpierw usłyszeć, czy to ból, czy radość, czy nadzieje, czy porażki. Z tym, jak Ty to widzisz, jak ty się radujesz czy cierpisz.
Nie po to by po wysłuchaniu wystrzelić z radą (choć może mi się cisnąć na usta), ale po to byś poczuł, że ktoś Cię usłyszał.
🎈 Empatia to szacunek do drugiego człowieka wyrażony słuchaniem.
Niech pierwszy wypowie się ten, kto wie, jak to jest dostać niechcianą radę, gdy się jej naprawdę nie potrzebuje 🎈