25/08/2026
Nie popełniaj tego błędu!
Dlaczego?
Dobrze jest być ratownikiem!
Pomaganie daje ogrom satysfakcji.
Z czasem do ratownika może przyjść nawet taka myśl: „Co oni by beze mnie zrobili”. Albo: „Beze mnie to wszystko pierd…nie!”.
I wiecie co, to całkiem przyjemna myśl, bo wtedy możemy poczuć, że jesteśmy potrzebni, wręcz niezastąpieni. A kto nie lubi się tak czuć?
Wiesz co wtedy mówię tym wszystkim ratownikom na sali, bez których firma by się posypała? Tym urabiającym się po pachy (często oczekującym wdzięczności za to poświęcenie)?
Mówię, że tym ratowaniem, myśleniem za innych odbierają ludziom możliwość nauki i rozwoju. Zabierają możliwość zmierzenia się z problemem i wzmocnienia ich poczucia wartości i przekonania,że oni też potrafią. Ratując ubezwłasnowalniasz i uczysz, że rola ofiary jest opłacalną strategią.
Żebyś mógł być ratownikiem potrzebujesz ofiary, którą będziesz ratował. Tak to działa.
Nie musisz się zgadzać. Nie oczekuję tego.
Aaaa… i na koniec jeszcze jedna myśl.
Troska nosi piękny kolorowy płaszcz i troska brzmi dumnie. Jednak często pod płaszczem troski ukrywa się ogromna potrzeba kontroli…
Intencje w większości mamy dobre, tylko nie zawsze efekty są dobre dla drugiej strony.
Przemyśl to...