06/08/2026
LEGENDA: MAREK PETRUSEWICZ
Nasz powrót do świadomości sportowego Wrocławia nie może odbyć się bez przypomnienia największych postaci związanych z KS PAFAWAG Wrocław. Trudno wskazać jednego najwybitniejszego zawodnika w historii tak wielosekcyjnego klubu, ale z pewnością szczególne miejsce zajmuje w niej Marek Petrusewicz — człowiek, którego nazwisko zna wielu wrocławian, choć dla kolejnych pokoleń wciąż pozostaje postacią nieodkrytą.
Dlatego rozpoczynamy cykl poświęcony legendom PAFAWAG-u. W kolejnych wpisach będziemy przypominać zawodników, zawodniczki i trenerów, którzy reprezentowali nasze barwy, zdobywali medale, bili rekordy i tworzyli historię polskiego sportu. Zaczynamy od człowieka, który jako pierwszy P***k został rekordzistą świata w pływaniu.
Marek Petrusewicz urodził się w 1934 roku w Wilnie. Po zakończeniu wojny wraz z rodziną trafił do Wrocławia. Jako nastolatek spędzał wiele czasu na basenie, gdzie jego niezwykły talent dostrzegł trener Józef Makowski, tworzący sekcję pływacką późniejszej Stali PAFAWAG. Początki nie zapowiadały jeszcze wielkiej kariery — w pierwszych zawodach młody Marek zajął ostatnie miejsce. Szybko okazało się jednak, że posiada wyjątkową siłę, odwagę i naturalne wyczucie wody.
Wraz z Janem Jaśkiewiczem, Witoldem Bieszczaninem, Ryszardem Połomskim i Józefem Lewickim należał do słynnej „Piątki z PAFAWAG-u”. Trener Makowski przekonał go do stylu klasycznego, choć sam Petrusewicz początkowo wcale nie chciał pływać żabką. To właśnie w tej konkurencji miał jednak wkrótce przejść do historii.
W 1952 roku wystąpił na igrzyskach olimpijskich w Helsinkach. Dotarł do półfinału na 200 metrów stylem klasycznym, lecz został zdyskwalifikowany za niesymetryczną pracę nóg. Dla młodego zawodnika był to bolesny cios, ale nie zatrzymał jego kariery. Największy moment miał dopiero nadejść.
18 października 1953 roku trybuny basenu przy ulicy Teatralnej we Wrocławiu były wypełnione po brzegi. Ci, dla których zabrakło miejsca, czekali przed budynkiem. Dziewiętnastoletni zawodnik Stali PAFAWAG stanął samotnie na słupku startowym. Nie miał obok siebie rywali — jego jedynym przeciwnikiem był czas.
Petrusewicz pokonał znaczną część dystansu pod wodą, wykorzystując przepisy obowiązujące wówczas w stylu klasycznym. Po dotknięciu ściany zegar pokazał 1 minutę i 10,9 sekundy. Rekord świata został pobity. Po raz pierwszy w historii dokonał tego polski pływak. Wrocław oszalał z radości, a zawodnik PAFAWAG-u niemal z dnia na dzień stał się jedną z największych gwiazd polskiego sportu.
Nie poprzestał na jednym rekordzie. 23 maja 1954 roku, ponownie we Wrocławiu, poprawił własny wynik, uzyskując czas 1:09,8. W tym samym roku zdobył srebrny medal mistrzostw Europy w Turynie na dystansie 200 metrów stylem klasycznym. W całej karierze został trzynastokrotnym mistrzem Polski i dziewiętnastokrotnie poprawiał rekordy kraju. W plebiscycie „Przeglądu Sportowego” na najlepszego polskiego sportowca 1954 roku zajął trzecie miejsce.
Był młody, przystojny, niezwykle popularny i rozpoznawany na ulicach. Wielka sława przyszła jednak bardzo szybko i miała również swoją ciemną stronę. Życie Petrusewicza nie było prostą opowieścią o kolejnych zwycięstwach. Obok wielkiego talentu, rekordów i zachwytu kibiców pojawiły się trudne decyzje, problemy osobiste oraz sportowe dyskwalifikacje.
Najcięższa walka rozpoczęła się jednak już po zakończeniu kariery. Petrusewicz zachorował na chorobę Bürgera — ciężkie schorzenie naczyń krwionośnych. Konieczna była najpierw amputacja jednej, a następnie drugiej nogi. Człowiek, który jeszcze niedawno poruszał się w wodzie szybciej niż ktokolwiek na świecie, musiał od nowa uczyć się codziennego życia.
Nie poddał się. Wrócił do pływania w sporcie osób z niepełnosprawnościami i zdobył mistrzostwo Polski na 50 metrów stylem klasycznym. Ukończył również studia prawnicze, a później zajmował się szkoleniem oraz wspieraniem sportowców z niepełnosprawnościami. Był to zupełnie inny rodzaj zwycięstwa — być może jeszcze trudniejszy niż pokonanie rekordu świata.
Marek Petrusewicz zmarł w 1992 roku. Do dziś pozostaje jedną z najważniejszych postaci w historii wrocławskiego sportu. Jego imię nosi organizowany we Wrocławiu memoriał pływacki, podczas którego startują czołowi zawodnicy z Polski i zagranicy.
Dla nas jest przede wszystkim częścią historii PAFAWAG-u. Zawodnikiem, który reprezentując klub związany z wrocławską fabryką, dwukrotnie ustanowił rekord świata i udowodnił, że także z powojennego Wrocławia można wypłynąć na sam szczyt światowego sportu.
Historia Marka Petrusewicza nie jest wyłącznie opowieścią o rekordach. To historia ogromnego talentu, wielkiej sławy, ludzkich słabości, cierpienia i próby ponownego odnalezienia swojego miejsca w życiu. Historia człowieka, który najpierw ścigał się z czasem, a później musiał stoczyć znacznie trudniejszą walkę z własnym losem.
Pamiętamy. Marek Petrusewicz — legenda PAFAWAG-u i sportowego Wrocławia.
🌍 Pierwszy polski rekordzista świata w pływaniu
🏆 Dwukrotny rekordzista świata na 100 m stylem klasycznym
🥈 Wicemistrz Europy z 1954 roku
🏅 Olimpijczyk z Helsinek z 1952 roku
🥇 Trzynastokrotny mistrz Polski
🇵🇱 Dziewiętnastokrotny rekordzista Polski
W kolejnych częściach naszego cyklu przypomnimy następnych wybitnych zawodników i zawodniczki, którzy tworzyli wielkość KS PAFAWAG Wrocław.