22/02/2021
Kiedyś na jednym z wykładów Psychologii motywacji wykładowca powiedział coś co wbiło mi się w serce i zapamiętam to do końca swojego życia... Czy wiecie jak przetłumaczyć słowo grzech?
(ha większość z Was powie ze ze jak bzykniesz się z przypadkową osobą to Pan Bóg ześle Ciebie do garnuszka i będzie gotował przez całą wieczność "lol")
Otóż nie... Grzechem jest niewykorzystanie swojego talentu... Miał rację!
Dlaczego o tym piszę? Otóż zainspirowała mnie rozmowa z pewną dziewczyną, która pisze dosyć ciekawe wiersze lecz pod przykrywką fikcyjnego konta... Miałem bardzo mieszane odczucia. Dlaczego tak robi?
Strach to źle ukierunkowana wiara- jeżeli np boimy się krytyki przypadkowych to oczywistym będzie ze schowamy nasze talenty żeby przypadkiem jakaś (co gorsza) nieznajoma osoba w jakiś sposób Ciebie oceniła... Do jasnej (kolokwializm) nędzy co jakiś obcy człowiek może o Tobie wiedzieć? Jak może oceniać Twoje wnętrze czy uczucia skoro czyta skrawek Ciebie w momencie kiedy reprezentujesz całą księgę? To jest Twoje Flow. To dla swojej pasji i talentów żyjesz. Akceptacja samego siebie jest ważna aby iść do przodu. Warto nad tym pracować, a social media są dobrym do, tego narzędziem. Nie silnym jest który warczy, a ten który się uśmiecha. Jeżeli ktoś skrytykuje to co robisz, a w szczególności to co lubisz robić... Olej, ta osoba kompletnie ma inny odbiór rzeczywistości. Ty masz swój, każdy buduje świat taki jakim ma być, najlepszy i najwygodniejszy dla siebie. Bo to nie prawda że życie to walka, ze trzeba ciężko pracować aby czuć sie spełnionym, otóż nie.. . Wystarczy znaleźć swoje powołanie i za nim iść, iść i się uczyć samego siebie, a wszytko się ułoży.