12/10/2023
🔵⚪⚫Ligowa szarzyzna…
Jesteśmy po półmetku zmagań ligowych, aura daleka od złotej polskiej jesieni aczkolwiek nie można narzekać. Piłkarze lubią jak nie jest zbyt gorąco i jednocześnie nie jest już zimno. Ochoty do gry więc nie brakowało, w związku z czym w ostatni weekend podopieczni Trenerów Miłosza, Piotra i Łukasza… znów nie odpoczywali 😉 „piłka nożna spać nie można”!
Tytułowa szarzyzna jest w tym wypadku pojęciem przewrotnym, bo o ile za oknem faktycznie powoli robi się coraz bardziej szaro, tak w meczach Drukarzyków, znajdziemy wszystkie odcienie jesieni, zarówno te szaro-bure jak i te złote!
Drukarzowe granie 😊
Weekendowe zmagania rozpoczęły się od gry wewnętrznej. Wiadomo, że młodzi prażanie to lubią, mogą naprawdę pograć. Była to więc doskonała okazja, żeby złapać dużo gry, sam mecz trwał aż 80 minut (tyle grają chłopcy z rocznika 2011 więc jest to naprawdę solidna dawka piłki w piłce) a chłopców stawiło się 14. Skutkiem tego było to, że każdy zagrał pełny mecz (bez zmian). Widać, że w swoim towarzystwie ferajna świetnie się bawi co w kontekście meczu przełożyło się na ciekawe akcje, mnóstwo goli i ogromnych emocji – piękny początek weekendu!!!
Młoda Gwardia
Mecz z Młodą Gwardią miał kilka odsłon. Początek to mocne natarcie Gości, którzy od razu chcieli "przejąć" inicjatywę. Jak się okazało, nie tylko na boisku ale też na trybunach. Mocna i agresywna gra przyjezdnych prowadziła do zwarć na boisku i niepotrzebnej eskalacji z obu stron. KSD 2014 w tym spotkaniu reprezentowane było w większości przez chłopców, którzy warunki fizyczne nadrabiają sprytem i kreatywnością. Kiedy tej ostatniej pojawiało się więcej w poczynaniach Drukarzyków, to przejmowali oni inicjatywę na boisku. Zatem po mocnym początku Gwardii, KSD nadrabiało zaległości w dalszej fazie. Gdy wydawało się, że mecz powoli się normuje i wyrównuje to kilkoma ciekawymi akcjami popisali się rywale. Jak tylko minął napór to nadziali się na odpowiedź w postaci szturmu zespołu ze Skaryszaka, który niejednokrotnie był zatrzymywany przez dobrze spisującego się bramkarza Gwardzistów. Mecz trzymał cały czas w napięciu, a sama końcówka to znów przewaga Gości. Podsumowując - mecz z gatunku tych mało przyjemnych i generujących dużo trudnych emocji, które nie ustały nawet po ostatnim gwizdku. Niemniej takie mecze będą się zdarzać ale są też ważną częścią w procesie rozwoju młodych zawodników. Umiejętność radzenia sobie z trudnymi warunkami, ciężkimi sytuacjami ale i presją ze strony przeciwnika stanowi element, który wydaje się nieodzownie towarzyszyć piłkarzom (im starsi tym częściej będzie się on pojawiał). Chłopcy jednak są w takim wieku, że tego typu mecze powinny być rzadkością a młodzi piłkarze, niezależnie od wyniku (bo on jest rzeczą wtórną) powinni schodzić z boiska szczęśliwi, że mogli robić to co naprawdę lubią, włącznie z tym że współzawodniczą bez zbędnej presji z rówieśnikami z innych drużyn.
Ząbkovia
Można zacząć jak u Hitchocka – „najpierw trzęsienie ziemi, a potem napięcie będzie narastać”. Początek spotkania wybitnie należał do drużyny z Ząbek. Wysoki poziom piłkarski przeciwników sprawiał prażanom dużo problemów. Odzwierciedlił to też wynik ponieważ zaczęło się od kilku straconych bramek. Jednak na tym podobieństwo ze znanym reżyserem się kończy ponieważ praska ferajna nie do końca pozwoliła żeby po trzęsieniu ziemi nastąpiła powódź spowodowana tsunami. To bardzo cieszy bo chłopcy nie poddali się i zaczęli się odgryzać Gospodarzom – można rzec, że dostali drugie życie. Ta druga odsłona spotkania wyglądała naprawdę nieźle ponieważ udawało się zamknąć rywali na ich własnej połowie i zmusić do niskiej obrony a przy tym odrobić bramkowe straty z początku rywalizacji. Następny akt tego ciekawego pojedynku można określić (trzymając się miejsca w którym graliśmy 😉) „ząb za ząb”. Gdy Ząbkovia strzeliła, ekipa ze Skaryszaka odpowiadała tym samym. Musimy jednak przyznać, że więcej argumentów w tym spotkaniu mieli właśnie nasi oponenci a czego sam wynik do końca nie odzwierciedlił. Z tego względu użycie słów „bardzo dziękujemy za wartościową lekcję Futbolu” nie będzie wyświechtanym powiedzonkiem. Zatem dziękujemy i życzymy powodzenia w dalszych ligowych zmaganiach.
Słowem końcowym, emocji jak zwykle nie zabrakło ale to, że tych nigdy nie brakuje w weekendy z Drukarzem to już pewna norma… taka nasza ligowa szarzyzna 😉
Akademia Piłkarska Młoda Gwardia - Rembertów
MKS Ząbkovia Ząbki
--‐---------------------------------------
🤝Partner naszego rocznika🤝
👉www.hotelsaltic.pl
Hotel Saltic Resort & SPA Kołobrzeg / Grzybowo
Hotel Saltic Resort & SPA Łeba
Drukarz Warszawa
✒️ Michał Ch.
👨🎨📸 Sebastian R.