21/12/2025
Coraz częściej myślimy o sobie jak o osobnych jednostkach. Jakbyśmy mogli funkcjonować w oderwaniu od innych.
NIE MOŻEMY.
Zarówno psychologia, jak i buddyzm mówią, że jesteśmy istotami współzależnymi.To nie znaczy, że mamy być zależni.
To znaczy, że nasza równowaga psychiczna powstaje między ludźmi, nie w samotności.
A JEDNAK SIĘ IZOLUJEMY.
Telefon stał się filtrem między nami a światem.Daje iluzję kontaktu, ale zabiera obecność.Jesteśmy obok siebie, patrząc w ekrany, a nie na siebie.
W filozofii buddyjskiej mówi się, że cierpienie zaczyna się tam, gdzie tracimy uważność i poczucie współzależności.Człowiek potrzebuje drugiego człowieka. Wspólnoty. Bycia widzianym.
Święta są dobrym momentem, żeby to zobaczyć. Bo mają być o bliskości, a często obnażają jej brak.
MÓJ PLAN NA TE ŚWIĘTA:
- odłożyć telefon,
- uważnie słuchać,
- być ciekawą drugiego człowieka,
- oferować pomoc i obecność zamiast rozproszenia.
Może to dobry plan nie tylko na święta. Może właśnie o tym jest całe życie? O byciu obecnym we wspólnocie.