17/05/2026
🐰 Kolejnym startem, dzień po dniu był dystans Hardy Rolling, czyli ~ 13 km i 610 m przewyższenia ⛰️
Rok temu debiutowałem na tej trasie i bardzo mi się spodobała. Może dlatego, że dobiegłem na 9 miejscu Open i 3 w kategorii wiekowej 🙂
W tym roku trasa uległa zmianie z powodu zmiany miejsca mety. Doszło ok. 2,5 km i 100 m UP. Dodatkowo w tym roku był to dystans Mistrzostw Polski 🇵🇱
Pogoda trafiła się nam plażowa. Dwadzieścia kilka stopni w cieniu przy prawie bezchmurnym niebie i start w najgorętszym momencie dnia 🫠
Początek mocno pod górę ruszyłem z umiarem wiedząc po dniu poprzednim, że jestem osłabiony i nie mogę iść na całość. Trasa niby niedługa, ale będzie jeszcze gdzie się ścigać. Zbiegałem ostrożnie, podbiegałem prawie wszystko w swoim rytmie.
W najtrudniejszych technicznie miejscach wyprzedzałem i uzyskiwałem przewagę. Później traciłem na prostych i długich zbiegach. Trochę przesadziłem z ostrożnością i mogłem puścić nogę mocniej.
Na ostatnim zbiegu wyprzedza mnie już tradycyjnie 2 zawodników. Na domiar złego zaraz po wybiegnięciu na deptak ok. 2 km przed metą łapie mnie mocna kolka (pierwszy raz w życiu na zawodach). Moje tempo biegu spada coraz niżej..
Na szczęście kolka puszcza na ostatnim kilometrze do mety, gdzie zaczyna się podbieg pod górę i jest mnóstwo kibicujących osób co daje mi mega kopa energii 🔥 Dostrzegam 2 zawodników z mojego dystansu i wiem, że są już moi. Jednego wyprzedzam jeszcze na podbiegu, drugiego na schodach zaraz przed samą metą (genialny pomysł organizatora 😈 ).
Na metę wpadam z czasem 1:06 h 🏁
Co daje mi dopiero 36 miejsce 😅
Mimo wszystko nie był to zły start. W wielu miejscach na trasie czułem poprawę względem zeszłego roku. Gdybym skupił się tylko na nim i był w pełni zdrowia to myślę, że bym urwał tu kilka dobrych minut i jeszcze więcej miejsc 😉
Co dalej w planach ?
Pod koniec maja jeśli zdrowie pozwoli bieg na Pałac Kultury i Nauki 🗼
Jeśli chodzi o góry to nie wiem kiedy i czy jeszcze w tym roku gdzieś pobiegnę. Aktualnie mam bardzo trudny czas w życiu osobistym i nie ma ochoty i siły biegać…