28/04/2026
Nadzieja po śmierci bliskiej osoby bywa podejrzana — jakby miała unieważnić to, co się stało. A przecież ona nie musi niczego unieważniać. Czasem jest tylko cichą zgodą na to, że jutro w ogóle nadejdzie: że wstaniesz, zrobisz herbatę, wyjdziesz na chwilę na powietrze. To nie zdrada pamięci ani „powrót do normalności”, tylko przestrzeń, w której żałoba może oddychać. Bywa, że przyszłość wygląda wtedy bardzo skromnie — i to jest w porządku. Może najtrudniejsze jest pozwolić sobie na myśl, że nadal wolno żyć tak, jak się umie, choć inaczej. Czy w Twoim życiu jest coś, na co dopiero po stracie trzeba było sobie dać pozwolenie? 🌿