Bartosz Krajewski - Trener Personalny

Bartosz Krajewski - Trener Personalny Prowadzę treningi na Bemowie. Jestem certyfikowanym trenerem personalnym.

Kochani, Świąt takich, jak potrzebujecie 🎄Pełnych tego, czego potrzebujecie 🎄No i nawzajem 🫶🏼🩷
24/12/2025

Kochani,

Świąt takich, jak potrzebujecie 🎄
Pełnych tego, czego potrzebujecie 🎄

No i nawzajem 🫶🏼🩷

✨ DLACZEGO NIE WIDZISZ PROGRESU? ✨Większość kobiet trenuje regularnie, wkłada w to masę energii i działa naprawdę ambitn...
17/11/2025

✨ DLACZEGO NIE WIDZISZ PROGRESU? ✨

Większość kobiet trenuje regularnie, wkłada w to masę energii i działa naprawdę ambitnie… a jednak efekty nie przychodzą tak szybko, jak powinny.
I nie chodzi o geny, wiek czy „brak predyspozycji”.
Najczęściej problem leży w kilku prostych nawykach, które łatwo naprawić — jeśli tylko wiesz, gdzie szukać.

Poniżej rozpisuję 7 najczęstszych powodów, które hamują progres 💗👇

1️⃣ Za duży nacisk na objętość treningu — „im więcej, tym lepiej”

Wrzucanie do treningu pięciu ćwiczeń na pośladki, trzech na nogi i jeszcze gumy „na dobicie” może sprawiać wrażenie ciężkiej pracy, ale nie przekłada się na realny bodziec dla mięśni. Organizm zamiast skupić się na jakości, rozprasza się na ilości.
W praktyce kończy się to tym, że robisz dużo — ale niczego naprawdę dobrze.
Pośladki rozwijają się najbardziej wtedy, kiedy potrafisz zrobić mniej, ale naprawdę ciężko i technicznie.

2️⃣ Ciągłe zmiany planu i brak konsekwencji

Jeśli co tydzień zmieniasz plan albo ćwiczenia, ciało nawet nie dostaje szansy nauczyć się danego ruchu i odpowiedzieć adaptacją.
Mięśnie potrzebują czasu — minimum 6–8 tygodni, żeby zacząć reagować na powtarzalny bodziec.
Każda nagła zmiana resetuje licznik do zera.
Dlatego najlepsze efekty widzą te kobiety, które nudzą się… ale progresują. 😉

3️⃣ Za mało snu i regeneracji 😴

Trening to tylko „zaproszenie”. Progres dzieje się w nocy.
Kiedy śpisz za mało, hormony odpowiedzialne za regenerację pracują gorzej, spada Twoja siła, czucie mięśni i zdolność do progresji.
W efekcie każdy trening jest cięższy niż powinien, a ciało zamiast rosnąć — broni się przed przeciążeniem.
Sen to fundament, którego nie da się ominąć.

4️⃣ Brak progresywnego przeciążenia — wszystko wygląda tak samo

Mięśnie zmieniają się tylko wtedy, kiedy dajesz im powód do zmiany.
Jeśli powtarzasz te same ciężary i powtórzenia, ciało utrzymuje stan, który już zna — bo po co ma się adaptować do czegoś identycznego?
Czasem wystarczy +2,5 kg, jedno powtórzenie więcej albo wolniejsze tempo, żeby ruszyć z miejsca.
Progres to strategia, nie przypadek.

5️⃣ Za mało jedzenia — strach przed nadwyżką 🍝

Bez energii nie ma z czego budować mięśni.
Jeśli jesz „lekko”, „czysto”, ale za mało — ciało w pierwszej kolejności dba o to, żebyś przetrwała, a nie o to, żeby podnosić Ci pośladki.
Delikatna nadwyżka nie zrobi z Ciebie kulturystki — ale pozwoli Twoim mięśniom ruszyć z martwego punktu.
To nie tyjesz. To budujesz. I to jest różnica.

6️⃣ Technika ważniejsza niż ilość

Możesz wylewać pot, mieć zakwasy i czuć „zmęczenie”, ale jeśli ruch jest niepoprawny, to pracują wszystkie inne mięśnie oprócz tych, na których Ci zależy.
Najczęściej brakuje stabilizacji, kontroli miednicy, pracy brzucha i świadomości ruchu — i to blokuje efekty, nawet przy ciężkiej pracy.
Dobra technika sprawia, że pośladki wreszcie dostają sygnał do wzrostu — inaczej wszystkie bodźce rozmywają się w chaosie.

7️⃣ Trenujesz jak ktoś, kim nie jesteś

Porównywanie się do innych kobiet, które mają inne życie, rutynę, stres, sen i historię treningową… to prosty sposób na frustrację.
To, co działa u koleżanki, nie musi działać u Ciebie — bo macie różne ciała, tryby dnia i możliwości.
Najskuteczniejszy plan to taki, który pasuje do Twojego życia, a nie do kogoś z internetu.
Progres jest osobisty — i to jest jego największa zaleta 💗

💡 PODSUMOWANIE

Progres nie jest magią.
To efekt małych, powtarzalnych decyzji:

✔️ mądrzej ułożonego treningu
✔️ konsekwencji
✔️ odpowiedniego obciążenia
✔️ dobrego snu
✔️ odważniejszego jedzenia
✔️ techniki, nie chaosu

Popraw jeden z tych elementów — a Twoje ciało odpowie szybciej, niż myślisz.

A jeśli chcesz, żebym pomógł Ci zrobić to krok po kroku, jak trzeba — od tego właśnie jestem.
Trener od Dupy Strony. 💗🔥

Mozna powiedzieć, że przecież ja tylko „siedzę i liczę powtórzenia”tak wygląda jak tu „trener patrzy i liczy”.A prawda j...
10/11/2025

Mozna powiedzieć, że przecież ja tylko „siedzę i liczę powtórzenia”

tak wygląda jak tu „trener patrzy i liczy”.
A prawda jest taka, że tu w głowie leci cały proces analizy:
jak pracuje stopa → co robi łopatka → gdzie ucieka oddech → co mówi ciało między powtórzeniami.

Bo trening to nie jest liczenie serii i klepanie po plecach.
Trening to nauka ruchu.
A ruch to język, który trzeba zrozumieć.

Każdy ma inną historię w swoim ciele:
ktoś siedzi 10 lat przy komputerze,
ktoś po ciąży ma słabsze połączenie z core,
ktoś nigdy nie słyszał, że kolano ma prawo „pójść tam, gdzie idzie palec”.
I teraz wyobraź sobie, że dajesz tym wszystkim osobom jeden, ten sam plan.

To nie ma prawa działać.

Dlatego tu nie ma przypadkowych ćwiczeń.
Nie ma „bo tak widziałem na TikToku”.
Nie ma „rób więcej, bo będzie szybciej”.

Są detale, które ratują kolana.
Są detale, które odblokowują pośladki.
Są detale, które sprawiają, że siłownia staje się miejscem rozwoju, a nie „odpękania”.

Ja nie jestem trenerem od „motywacji”.
Motywacja mija po trzecim ciężkim dniu w pracy.
Ja jestem od przywracania ciału możliwości.
Od pokazania, jak ćwiczyć tak, żeby móc ćwiczyć zawsze.
Nie tylko, kiedy masz wolne.
Nie tylko, kiedy wszystko idzie „idealnie”.

Bo prawdziwa forma nie rodzi się z „zajechania” treningiem.
Rodzi się z szacunku do ruchu.

A ruch… jest najprostsza receptą na długie życie:
sprawne kolana → sprawczość
silne plecy → brak bólu
stabilny core → energia
świadome ciało → pewność siebie

I dlatego tu siedzę, z pełną uwagą,
patrzę, analizuję i czasem mówię jedno, krótkie zdanie, które zmienia wszystko:

„Poczuj to, co chcesz czuć!”
„Intencja!” 🤭

Bo kiedy zaczynasz czuć — zaczynasz trenować.
A kiedy zaczynasz trenować — zaczynasz rosnąć.
Nie tylko fizycznie.

Nie wiem, czy da się to opisać słowami…Ale gdy patrzę na te zdjęcia — widzę coś więcej niż zespół treningowy.Widzę ludzi...
14/10/2025

Nie wiem, czy da się to opisać słowami…
Ale gdy patrzę na te zdjęcia — widzę coś więcej niż zespół treningowy.
Widzę ludzi, dzięki którym to wszystko nabiera sensu.
Ludzi, którzy tworzą klimat, śmieją się razem, wspierają się, motywują,
i potrafią sprawić, że nawet po najcięższym dniu masz ochotę dać z siebie jeszcze więcej.

To właśnie oni są siłą tego projektu.
Nie logo, nie plan, nie sprzęt.
Tylko ludzie – ich energia, charakter, relacje.

Z taką ekipą naprawdę można przenosić góry.
Nie dlatego, że ktoś ich o to prosi – tylko dlatego, że każdy czuje, że to jego miejsce.
Że tu jest coś prawdziwego. Coś, co łączy.

Nie ma przypadków. Są spotkania, które zmieniają kierunek.
I dla mnie właśnie oni są takim spotkaniem.
To dzięki nim chcę się rozwijać, tworzyć, działać i iść dalej.

To wszystko — całe to „KrajekTeam / Róż Dupę / vibe” — istnieje dzięki nim.
I dla nich.

💗 Najlepsza ekipa, jaką mogłem sobie wymarzyć.
Dziękuję, że jesteście.
Za energię, za wsparcie, za szczerość i za to, że potraficie być sobą — zawsze i wszędzie.

Bo właśnie o to chodziło od początku:
żeby wokół treningu zbudować coś, co daje ludziom siłę nie tylko na siłowni,
ale też w życiu.

“Przyszła cicho. I stanęła gdzieś w kącie.”Pamiętam, jak pierwszy raz przyszła na trening.Nie było w niej ani grama pewn...
10/07/2025

“Przyszła cicho. I stanęła gdzieś w kącie.”

Pamiętam, jak pierwszy raz przyszła na trening.
Nie było w niej ani grama pewności siebie.
Nieśmiały uśmiech, wzrok spuszczony w ziemię.
Taka dziewczyna, która jakby chciała zniknąć w cieniu maszyny.

A ja już wtedy wiedziałem: to nie jest kwestia braku siły. To kwestia braku wiary w siebie.

Zaczęliśmy spokojnie. Bez spiny. Bez ocen.
Jedna rzecz była dla mnie ważna:
żeby zrozumiała, że tu nikt jej nie ocenia. Że to nie casting. Że nie musi umieć. Ma się dopiero nauczyć.

I wiecie co?

Po treningu powiedziała tylko jedno zdanie:
👉 „Ej, fajnie było. Zapisuję się na kolejne.”

To był ten moment przełomu.

Z tygodnia na tydzień patrzyłem, jak zaczyna się prostować.
Jak coraz śmielej wchodzi między maszyny.
Jak nie czeka już, aż ktoś wyjdzie z klatki – tylko wchodzi i robi swoje.

Z dziewczyny, która „machała nóżką w kącie”, zrobiła się kobieta, która buduje barykady z hantli i ma rozpisany plan.

Zaczęła wierzyć w swoje ciało.
Zaczęła ufać sobie.
Zaczęła się… ruszać – nie tylko fizycznie, ale też emocjonalnie, wewnętrznie.

I to jest właśnie moja robota.
Nie tylko ustawić sztangę, policzyć powtórzenia i krzyknąć „jeszcze dwa!”.
Tylko być tym, kto odczarowuje siłownię.
Kto pomaga zbudować coś więcej niż pośladki – pewność, że kobieta może zająć swoje miejsce. Tu. I wszędzie.

Kasiu – to Ty zrobiłaś tę robotę.
Ja tylko miałem szczęście być obok.



Dla każdej kobiety, która wciąż stoi w kącie i się waha:

Też się bała.
Też myślała, że to nie dla niej.
A dziś? Jest silna, uśmiechnięta i mówi do innych kobiet:
👉 „Dziewczyno, nie bój się. Też możesz. Też jesteś wystarczająca.”

I o to chodzi. 💗

30/06/2025

Cześć RÓŻOWA KRÓLOWO 👑

Jeśli próbowałaś już wszystkiego, a Twoja pupa dalej nie rośnie…
Jeśli czujesz, że dajesz z siebie dużo, ale ciągle stoisz w miejscu…
Jeśli masz dość chaosu, fit-porad z TikToka i diet z liścia sałaty…

To RÓŻBOOK jest dokładnie tym, czego szukasz.

💗 Stworzyłem go specjalnie dla takich kobiet jak Ty:
🔸 które chcą czuć się silne, a nie słabe
🔸 które chcą budować, a nie tylko się „spalać”
🔸 które chcą widzieć efekty – nie tylko w lustrze, ale i w głowie

🍑 RÓŻBOOK to plan na Twoje pośladki.
Ale też na Twoją pewność siebie, energię i spokój.

Nie musisz już zgadywać, kombinować ani się frustrować.
Masz wszystko w jednym miejscu. Gotowe. Piękne. Różowe.

Pobierz i zacznij naprawdę budować siebie – na swoich zasadach.

https://www.naffy.io/roz_dupe - Odpal sklep! 🩷🫶🏼

Lecimy z tym różem!? 👑💗

16/05/2025

🧠💪 TRENING PRZY PCOS – CO MUSISZ WIEDZIEĆ?PCOS to nie tylko hasło z wyników badań. To hormony, które tańczą jak chcą. To...
16/05/2025

🧠💪 TRENING PRZY PCOS – CO MUSISZ WIEDZIEĆ?
PCOS to nie tylko hasło z wyników badań. To hormony, które tańczą jak chcą. To ciało, które czasem nie słucha. To frustracja, gdy robisz „wszystko dobrze”, a efekty nie przychodzą.
To zmęczenie, gdy próbujesz się zmotywować, ale organizm mówi „stop”.
Znasz to?

A teraz wyobraź sobie, że nie musisz walczyć z ciałem.
Nie musisz trenować „mimo PCOS”.
Możesz trenować dla siebie. Z PCOS. Z głową. Z efektem.

💡 Trening siłowy przy PCOS nie jest kolejnym obowiązkiem.
To realne wsparcie dla Twojego zdrowia hormonalnego:

✅ pomaga zwiększyć wrażliwość na insulinę (ciało lepiej radzi sobie z cukrem)
✅ obniża poziom androgenów (czyli hormonów, które często są za wysokie)
✅ wspiera owulację i reguluje cykl
✅ poprawia samopoczucie i wzmacnia odporność psychiczną
✅ buduje masę mięśniową, która działa dla Ciebie – nawet gdy odpoczywasz

Brzmi dobrze? Bo to działa.
Ale… tu nie chodzi o robienie wszystkiego na 100%.

Nie musisz katować się cardio 6x w tygodniu.
Nie musisz liczyć każdej kalorii z dokładnością do przecinka.
Nie musisz wyglądać jak fitnesska z Instagrama.

Musisz za to:
🌸 trenować z umiarem
🌸 rozumieć sygnały swojego ciała
🌸 odpuszczać, kiedy trzeba
🌸 i cieszyć się procesem – nie tylko metą

💬 Jeśli masz PCOS i czujesz, że potrzebujesz kogoś, kto nie tylko „pokaże ćwiczenia”, ale przede wszystkim zrozumie, wesprze, poprowadzi mądrze – odezwij się.

Prowadzę kobiety z PCOS przez cały proces – od zagubienia do siły.
Bez presji. Bez magicznych rozwiązań. Ale z realnymi efektami.

📩 Zostaw komentarz, wiadomość prywatną lub kliknij link w bio.
Nie jesteś sama. I nie musisz się domyślać, co dalej.

🔸 "Nie chciałam wyglądać jak facet. Chciałam w końcu poczuć się jak JA." – Natalia, 31 lat.Kiedy przyszła do mnie, była ...
18/04/2025

🔸 "Nie chciałam wyglądać jak facet. Chciałam w końcu poczuć się jak JA." – Natalia, 31 lat.

Kiedy przyszła do mnie, była pełna obaw.
👉 „Trening siłowy? Nie wiem. Nie chcę mieć wielkich barków i wyglądać jak kulturystka.”

Natalia pracuje w marketingu. Całe dnie siedzi przy biurku.
Wcześniej próbowała wszystkiego – cardio, detoksy, diety 1000 kcal.
Efekty? Krótkotrwałe. Samopoczucie? Tragiczne.

😔 „Nie lubię siebie na zdjęciach. Nie lubię siebie w lustrze. I nie wiem, od czego zacząć.”

Zaczęliśmy powoli. Bez presji.
Pierwszy hip thrust z pustą sztangą był śmieszny.
Po 6 tygodniach robiła 70 kg i mówiła:
💬 „Stary… moje spodnie leżą zupełnie inaczej!” 😄

Natalia nie schudła 10 kg.
Schudła 2.
Ale zgubiła 20 cm z obwodów.
Wyprostowała się. Pośladki uniosły. Brzuch się spłaszczył.
Ale najważniejsze?

✨ Zaczęła siebie lubić.
✨ Poczuła się silna i kobieca – jednocześnie.
✨ I zrozumiała, że trening to nie kara. To prezent dla siebie.

Dziś dalej trenuje. Z uśmiechem.
I kiedy ktoś rzuca tekstem „uważaj, bo jeszcze Ci mięśnie urosną”,
ona tylko się uśmiecha i mówi:
💬 „To się nie dzieje przez przypadek.”

💌 Jeśli jesteś tam, gdzie była Natalia – napisz mi:
„CHCĘ JAK NATALIA”
A pokażę Ci, że to może być Twoja historia.

Adres

Gościnna 15/19
Warsaw
01-307

Telefon

+48509295658

Strona Internetowa

Ostrzeżenia

Bądź na bieżąco i daj nam wysłać e-mail, gdy Bartosz Krajewski - Trener Personalny umieści wiadomości i promocje. Twój adres e-mail nie zostanie wykorzystany do żadnego innego celu i możesz zrezygnować z subskrypcji w dowolnym momencie.

Skróty

Udostępnij