27/08/2026
Gonitwa głupoty. Naprawdę chcemy do tego doprowadzić? ⬇️
Hejt, manipulacja, agresja, pogarda i całkowity brak refleksji coraz częściej stają się codziennością. W internecie, w mediach, w polityce, w sporcie, a nawet w zwykłych rozmowach między ludźmi.
Wystarczy inne zdanie. Inne poglądy. Inny sposób patrzenia na świat. I zamiast rozmowy pojawia się atak. Zamiast argumentów – wyzwiska. Zamiast próby zrozumienia – etykietowanie. Człowiek przestaje być człowiekiem, a staje się „tym drugim”, którego można obrazić, upokorzyć, wyśmiać, a czasami wręcz znienawidzić.
I tak krok po kroku niszczymy coś, co buduje społeczeństwo – zaufanie.
Ludzie zamykają się w swoich bańkach. Czytają tylko tych, którzy myślą podobnie. Algorytmy podają im kolejne porcje emocji, oburzenia i nienawiści. Każda informacja jest natychmiast wykorzystywana do walki z przeciwnikiem. Nikt już nie pyta: „Czy to prawda?”. Ważniejsze staje się: „Czy to uderza w tych, których nie lubię?”.
Do tego dochodzi manipulacja. Wyrwane z kontekstu zdanie potrafi rozpętać lawinę. Jedno zdjęcie, jeden wpis, jeden fałszywy przekaz – i tysiące ludzi ruszają do ataku, często nawet nie wiedząc, o co naprawdę chodzi.
A potem przychodzi refleksja. Tylko że często jest już za późno.
Bo słowa również potrafią zabijać relacje. Potrafią zniszczyć przyjaźń, rodzinę, środowisko, klub, organizację, całe społeczności. Człowiek przyzwyczajony do agresji zaczyna uważać ją za normalny sposób komunikacji.
To nie jest normalne.
Możemy się różnić. Możemy się ostro spierać. Możemy mieć zupełnie odmienne poglądy. Ale jeśli nie potrafimy już ze sobą rozmawiać, jeśli każdy przeciwnik staje się wrogiem, to problem przestaje dotyczyć jednej sprawy czy jednej grupy.
Problem dotyczy nas wszystkich.
Potrzebujemy trochę więcej odpowiedzialności za własne słowa. Trochę więcej krytycznego myślenia. Trochę mniej bezmyślnego udostępniania. Trochę więcej empatii i zwykłej ludzkiej przyzwoitości.
Nie musimy się ze sobą zgadzać. Musimy tylko pamiętać, że po drugiej stronie też siedzi człowiek.
Bo jeśli będziemy dalej nakręcać tę spiralę hejtu, pogardy i agresji, to naprawdę można bardzo szybko skończyć z tą gonitwą głupoty.
Dać się wytłuc części społeczeństwa.
I wtedy może się okazać, że nie będzie już komu z kim rozmawiać.
Dopisane.
Teksty piszę sam. SI używam co najwyżej do sformatowania.
Obrazki owszem robię.