31/01/2022
Pewnie spora część z Was spotkała się już ze stwierdzeniami, że „Jak boli to rośnie” czy „no pain no gain”, lecz czy te określenia mają rzeczywiste odzwierciedlenie w procesie budowy mięśni?
Sam ból mięśniowy bierze się z uszkodzeń, które mogą występować podczas ćwiczeń siłowych o wysokiej intensywności. Są tym większe im osoba trenująca jest mniej doświadczona.
Jaki wpływ będą miały uszkodzenia mięśni na sam trening?
-występowanie zakwasów (DOMS) czyli opóźnionej bolesności mięśniowej
-zmniejszona zdolność do wytwarzania siły na treningu, co przekłada się na obniżony performance treningowy
-zwiększoną produkcję kwasu mlekowego
Dlatego, aby zachować Wasz zapał i regularność, która również jest potrzebna do minimalizowania negatywnych wpływów uszkodzenia mięśni, potrzebujecie dobrze skrojonego protokołu treningowego, który pomoże Wam szybciej zaadaptować się do wysiłku fizycznego.
Badania (i to nie amerykańskich naukowców) wykazują, że przy wykonywaniu tego samego protokołu treningowego bolesność mięśni jest różna między pierwszą a piątą sesją a po 10 tygodniach jest już znikoma.
Jest dużo dowodów na to, że uszkodzenia mięśni mogą potęgować proces hipertrofii, ale nie są niezbędne, aby rozpocząć rozwój masy mięśniowej.
Jest za to wiadome, że zbyt duże uszkodzenia wywołane treningiem mogą znacząco obniżać zdolności grup mięśniowych, jak również zakłócać samą ich regenerację. Co może prowadzić do regresu treningowego (spadku masy mięśniowej)
Musimy pamiętać też, że w zależności od partii mięśniowych są one bardziej lub mniej podatne na doznawanie uszkodzeń.
Co ja zalecam?
-Wyrzucić z głowy teksty „100% albo nic”, nie sprawdzą się one ani w sporcie wyczynowym (jeśli mówimy o treningach) ani w amatorskim, co dopiero w procesie przebudowy sylwetki.
-Ułóż plan treningowy skrojony pod Twoje możliwości, a nie możliwości Jasona Stathama, czy nawet swojej koleżanki czy swojego kolegi. Bo jeśli jesteście na innym poziomie zaawansowania treningowego to jedno z Was będzie albo niedotrenowane, albo przetrenowane.
-Pamiętaj, że zbyt duża bolesność mięśni może prowadzić do zatrzymania progresu treningowego, a brak tzw. Zakwasów nie oznacza słabego treningu.
Jeśli potrzebujesz pomocy z ułożeniem planu treningowego bądź chciałbyś/łabyś rozpocząć współpracę w ramach treningów personalnych czy też prowadzenia online, odezwij się do mnie w wiadomości prywatnej, bądź zostaw po sobie znak w komentarzu