27/08/2026
Mecz z L**hem Poznań był debiutem GKS Jastrzębie w ekstraklasie. Kameralny stadion na ul. Kasztanowej pękał w szwach. Kibice liczyli na skromne zwycięstwo, a w najgorszym przypadku na remis. Piłkarze z Jastrzębia sprawiali jednak wrażenie sparaliżowanych tremą i po słabej grze polegli 0:2. Debiut GKS Jastrzębie w ekstraklasie przypadł w szczególnym dla miasta okresie. Ledwie piłkarze rozpoczęli swoje zmagania, w jastrzębskich kopalniach wybuchły strajki, które - jak się okazało - przyczyniły się do rozpadu dotychczasowego ustroju w kraju. Mecze rozgrywano więc w nerwowej atmosferze oblężenia miasta przez oddziały ZOMO. Co więcej, mecz ze Stalą Mielec został przełożony na termin późniejszy, zaś spotkanie z Pogonią rozegrano nie w Szczecinie - gdzie również miały miejsce strajki robotników - a w Stargardzie. Ofiarą kiepskich wyników na początku sezonu padł trener Ryszard Duda, choć trzeba pamiętać, że terminarz nie był dla niego korzystny. Jastrzębie od razu musiał się zmierzyć z takimi firmami jak L**h, Legia czy Ruch. Uznane firmy obnażyły słabe punkty zespołu ze Śląska. Działacze zwolnili więc Dudę i na jego miejsce powołali Stanisława Cygana. Drużyna wywalczyła pierwszy punkt w meczu z Widzewem, a w zaległym spotkaniu ze Stalą Mielec zdobyła swoje pierwsze bramki i pierwsze zwycięstwo w ekstraklasie. Następnie żmudnie gromadziła punkty, co pozwoliło jej odbić się od dna, ale nie na tyle, by ze spokojem patrzeć na rundę rewanżową. Wiosną 1989 r. zatrudniono nowego trenera, Rudolfa Szindlera z Czechosłowacji. Drużyna odniosła kilka ważnych zwycięstw, ale to zabrakło, by utrzymać się w elicie.
W barażu o utrzymanie się w I lidze GKS Jastrzębie zmierzył się z aspirującym do ekstraklasy Zawiszą Bydgoszcz. W pierwszym meczu górnicy zremisowali u siebie bezbramkowo. W rewanżu przy 30 tysiącach widzów jastrzębianie zagrali bez zaangażowania i przegrali 0:2. Latem 1989 r. GKS Jastrzębie powrócił do II ligi i wydawał się być jednym z faworytów sezonu 1989/1990. Część piłkarzy opuściła jednak klub i osłabiona drużyna rozpoczęła sezon bardzo słabo. Po 5 kolejkach zwolniono trenera Szindlera. Zespół objął ponownie Ryszard Duda. Zaprocentowało to lepszymi wynikami. GKS borykał się jednak z lukami kadrowymi i w rundzie wiosennej nadal rozpaczliwie walczył o utrzymanie w II lidze. W 27 kolejce zespół objął Władysław Trybuś, jednak sytuacja nie uległa zmianie. GKS Jastrzębie znalazł się tuż pod kreską. Tym samym niedawny ekstraklasowicz sensacyjnie spadł do III ligi. Drużyna na długie lata ugrzęzła na tym szczeblu rozgrywek…