28/08/2026
Kochani nasi obserwatorzy,
Od prawie dwóch tygodni odsuwam od siebie ten wpis, który niestety musi nastąpić 😪
KALIFORNIA, nasza kochana klacz, spokojna, zrównoważona, wiele osób nauczyła jeździć konno, a co najważniejsze, użyczała swojego grzbietu dla początkujących jeźdźców zaczynających galopować.
Była wzorem konia idealnego, niestety była, odeszła na wieczne łąki 16 sierpnia w wieku 25 lat😪
W swoim życiu przeszła dwie operacje brzuszne. Od 10 lat było wszystko dobrze i Kalifornia była w świetnej formie. Brała udział w tegorocznych obozach i właśnie po wieczornej jeździe zakolkowała. Od razu dostała pomoc weterynaryjną, następnego dnia rano objawy kolkowe znów się zaczęły i Kalifornia pojechała do szpitala na Służewcu, miała operację i najlepszą pomoc jaką mogła dostać. Niestety do 4 dni po operacji jelita nie podjęły pracy, musieliśmy podjąć trudną, lecz dla Kalifornii jedyną decyzję o eutanazji😪
Kalifornia była wyhodowana przez nas, po hanowerskim ogierze Wellington i od wielkopolskiej klaczy Kruszyna po ogierze Wlkp. Kontrast. Natomiast matka Kruszyny to Iguria, która również była matką Imbirka. Wspaniałego i zrównoważonego konia, który tak jak i Kalifornia był siłą spokoju, a kiedy było trzeba galopował ile kopyta poniosą.
Odchodzą powoli nasze konie, jednak zawsze będą w naszej pamięci.
Na zdjęciu Kalifornia ( 07.06.2001- 16.08.2026 )
w dn. 11.08.2026 r.