17/05/2026
Pierwsza autorska analiza swingu na tym profilu!
Swing to jedynie 25% gry w golfa i wymaga każdorazowo przystosowania do warunków zewnętrznych jak i wewnętrznych, te drugie wymuszają częściej zmiany niż te pierwsze. To tworzy tysiące kombinacji przystosowawczych, które nie są do uczenia się na pamięć, przystosowanie jest tym co chodzenie po górach. Najpierw musisz umieć chodzić, potem chodzisz po górach. W golfie jest podobnie najpierw uczysz się spójnego, poprawnego biomechanicznie swingu wyjściowego, potem go przystosowujesz do zmiennych sytuacji. Tu jest największy rozdźwięk między trenerami czyli w którym momencie i w jakiej ilości wprowadzać zmienne. Ja pracuję wyłącznie na zmiennych i to mnie na dzisiaj bardzo wyróżnia.
Nie mniej na poziomie pewnej ogólności czasami trzeba zrozumieć co jest grane i jak się ruszać.
Analiza ze zdjęcia porównawczego pozycji wybicia. Rory vs wybrany Amator
„W golfie powinieneś trenować przede wszystkim spójność, przyspieszenie i uwolnienie prawego barku.
To trzy elementy, które decydują o tym, czy w ogóle jesteś w stanie wygenerować prawdziwy „cios” w stylu Rorego czy Jona Rahma.
1. Moment odbicia = moment kontaktu z piłką
Najpierw trzeba ustalić fundament:
impuls odbicia z podłoża ze stopy w górę musi następować dokładnie w chwili trafienia w wybrany dimpel na piłce.
To jest Twój „wyzwalacz”.
Jeśli odbicie jest spóźnione lub rozlane w czasie — nie ma przyspieszenia.
2. Odbicie z prawej stopy uwalnia prawy bark
W czasie kontaktu z piłką odbijasz się z prawej stopy pod kątem 45–60° w stronę celu (zależnie od rodzaju zagrania).
To odbicie:
• prostuje prawe kolano,
• przenosi siły podłoża na piłkę,
• uwalnia prawy bark, który staje się osią wybicia,
• pozwala wydłużyć prawe ramię poprzez prostowany łokieć i oddać impuls przyspieszenia.
Popatrz na Rorego: jego prawe kolano jest wyprostowane, a prawy bark „wystrzelony i uwolniony” do przodu.
Amator ma barki w linii celowania a Rory ma pozycję otwartą linii barków.
To nie jest przypadek — to biomechanika.
3. Twój problem: zablokowany prawy bark
W Twoim przypadku lewy bark ustawia się jak w adresowaniu, przez co:
• blokuje pracę prawego barku,
• uniemożliwia wydłużenie prawego łokcia,
• zabiera przyspieszenie,
• przenosi oś ruchu na biodra.
Efekt?
Zamiast grać jak huśtawka (oś pozioma), grasz jak karuzela (oś pionowa).
A karuzela nie daje stabilnego kierunku ani maksymalnego dystansu.
Każda zmiana prędkości zmienia kierunek — fizyki nie oszukasz.
4. Spójność = impuls, nie taniec
Rory odbija się ze stóp w czasie wybicia subtelnie, ale ekstremalnie dynamicznie.
To jest spójność:
wszystko dzieje się w jednym impulsie, w jednej chwili, jak cios Bruce’a Lee.
To nie jest swing „płynny”, sekwencyjny, taneczny.
To jest swing uderzeniowy.
5. Swing to tylko 25% gry
Reszta to adaptacja do warunków.
Dlatego musisz rozwijać:
• koncept natarcia,
• celowanie
• koncentrację na punkcie koordynującym.
Bez tego swing, nawet najlepszy, nie przeniesie się na pole.