23/03/2026
Hej, mam do Was pytanie, bo obserwuję co się dzieje na rynku paliwowym i trochę mnie to niepokoi 🤔
Patrzę na ceny paliwa i widzę duży problem. Jeszcze niedawno płaciliście około 6 zł za litr, teraz benzyna jest już powyżej 7 zł, a diesel ponad 8 zł. To wzrost o jakieś 30% w bardzo krótkim czasie. Może to przejściowe, może za miesiąc-dwa ceny spadną – ale fakt jest taki, że teraz płacicie znacznie więcej.
I tu moje pytanie do Was – czy reagujecie na to na bieżąco?
Bo widzę pewną pułapkę, w którą możecie wpaść. Macie teraz pełne sale, dużo kursantów, siedemnastolatkowie walą drzwiami i oknami – przychód wygląda świetnie. Ale jeśli nie uwzględnicie wzrostu cen paliwa w cenie godziny czy kursu, to może się okazać, że pracujecie więcej, a zarabiacie mniej. Na każdej godzinie 15-20% mniej niż miesiąc temu.
Zastanawiam się, czy nie warto zacząć inaczej myśleć o wycenie – czyli uzależniać cenę kursu od aktualnych cen paliwa, tak jak robią to np. firmy transportowe. Albo przynajmniej mieć w umowie klauzulę, która pozwala reagować przy takich skokach kosztów.
Jak Wy to robicie? Już podnieśliście ceny? Macie coś takiego w umowach? Bardzo jestem ciekaw jak sobie z tym radzicie 👇