18/09/2023
🎸 To była końcówka lat 90-tych, początek Milenium. Miałem tę możliwość pobierać prywatne lekcje gry na gitarze u tego Pana (Cezary Strokosz) - wymagający nauczyciel z ogromną pasją. Cieszę się, że nadal robi to co kocha, propaguje gitarę klasyczną na skalę światową w Polsce!
Ale do rzeczy - w Gryficach z których pochodzę, w tamtych latach to właśnie on organizował Międzynarodowy Festiwal Muzyki Gitarowej; uczestniczyłem jako słuchacz w 2002 roku w jednej z edycji, gdzie podczas festiwalu wystąpiła m.in. japońska orkiestra gitarowa Niibori Guitar Orchestra (w kościele WNMP w Gryficach). Koncert tego zespołu został uznany za najważniejsze wydarzenie gitarowe roku w Polsce, a na mnie wywarł równie ogromne wrażenie. Dziś po latach odnajduję, że Cezary konsekwentnie realizuje swoje dzieło tym razem w Lubinie (wręcz jakby na powrót).
Dlaczego o tym piszę?
Ostatnio dotarła do mnie przykra wiadomość, że kilka dni temu Cezary zaginął, szczęśliwie odnalazł się!
Nie widziałem go od lat i pomyślałem, że czas tak szybko płynie, że mógłbym go już nigdy nie spotkać na swojej artystycznej drodze, lub zwyczajnie, gdzieś na chodniku w jednym z polskich miast.
Ludzie uzdolnieni artystycznie są czesto ofiarami własnych super symultaniczno-sekwencyjnych umysłów. Walczą z samymi sobą tocząc wewnętrzne bitwy, których czesto nie dostrzegamy w życiu codziennym. Pokłosiem ich rywalizacji niejednokrotnie stają się generowane dzieła w postaci utworów muzycznych, lub innych prac. Cała reszta to szczątki lat twórczych zmagań, jednak pewne ofiary zawsze zostają niedoszacowane na tyle, że potrafią prześladować nawet pomimo ich późniejszej identyfikacji.
Mówi się też, że cel uświęca środki, ale mało kto mówi o tym ile energii w swoim życiu zużywamy na ich zdobycie i to najczęściej ta droga jest ważniejsza od samego celu.
Dlatego tak ważne jest, aby we wszystkim co robimy złapać balans, zapoczątkować zrównoważony rozwój kreatywny, który odciąży nasze życie, ciało i umysł od naszej pracy, jakakolwiek ona by nie była.
Potrafimy grać mnóstwo pełnych harmonicznych akordów, ale bywa, że najtrudniej jest nam zgrać siebie wewnętrznie.
Panie Czarku, trzymam kciuki i życzę nieustającej pasji!🎸