05/09/2017
nasza załoga dzisiaj szczęsliwie dotarła do mety, ale najpierw czas nadrobić zalegości
dziennik wyprawy Poniedziałek 4.09.2017
godz. przedpołudniowa.
Nasza dzielna załoga czuwała przy rannym żuku całą noc. Pilnowali ognia, wzajemnie się ogrzewali, uzupełniali płyny i asymilowali się z szukającymi sensacji i towarzystwa kierowcami tirów. Byli dzielni i niezłomni. Aby dodać sobie otuchy i nadziei na kolejny dzień przygotowali nawet układ choreograficzny na powitanie słońca. Niestety słońce nie chciało na nich czekać i wstało wcześniej. Jednak ich niezłomny duch i bezwzględna inteligencja pozwoliły na znalezienie recepty na złośliwość natury.
Swój piękny taniec zadedykowali bohaterom dzisiejszego dnia. Przemkowi, Łukaszowi i przywiezionej przez nich półosi.
Łzy cisną się do oczu. Przeżyjmy to jeszcze raz
https://www.facebook.com/daniel.czajka.14/videos/1881732148520234/