19/01/2026
🧡 WYNIKI NIEDZIELNEJ KOLEJKI 🖤
YAMI FUTSAL TEAM 4:5 DEGUM
Pierwsze minuty totalna dominacja, w przeciągu kilku minut zaskoczyliśmy przeciwnika trzema bramkami. Po dosłownie trzech akcjach dublet ustrzelił Tomasz Magdoń, mocny strzał pomiędzy nogami bramkarza oraz dobitka, a następnie Szymon Uriasz lobem pokonał bramkarza Degumu po długim podaniu Konrada Smoczyńskiego. Potem mecz był wyrównany i pierwsza bramka dla Degum wpadła po stałym fragmencie, gdzie straciliśmy koncentrację. Degum szybko zdołał odrobić stratę. Następnie na listę strzelców wpisał się Konrad Smoczyński. Na przerwę schodzimy z wynikiem 4:4. Totalne zaskoczenie bo mecz wydawał się wygrany. W drugiej połowie bardzo dużo ostrej gry. Spotkanie zakończyło się bez kartek i to po obu stronach. W ostatnich minutach Degum wychodzi na prowadzenie. 2 mocne składy Degumu pokonały nas kondycyjnie, ewidentnie można to uznać za hit kolejki, bo piłkarsko był to świetny mecz, niestety nie na naszą korzyść.
YAMI FUTSAL TEAM 1:1 PAINPOL
Można powiedzieć że były to pewnego rodzaju derby, ale w koleżeńskiej atmosferze. Painpol po przegranej z Volt amper zdołał zasilić się kilkoma zawodnikami, którzy pauzowali lub byli wcześniej niedostępni. Szeroka ławka i techniczni okręgowcy byli dużym atutem w tym meczu po stronie Painpolu. Niestety naszą ekipę musiał opuścić Szymon Uriasz, który został zastąpiony przez Dawida Żarowskiego. Wiedzieliśmy, że będzie to ciężki mecz pod względem kondycjnym, brakowało wielu naszych zawodników, więc celem było nie stracić bramki i dotrwać do końca, co było bardzo dużym wyzwaniem. Krótko mówiąc, Painpol prowadził grę i w 5. minucie wyszedł na prowadzenie. Wynik się nie zmienił do końca pierwszej połowy. Drugą rozpoczynamy z jeszcze gorszym nastawieniem i potężnym zmęczeniem. Po trzech minutach większość nas grała na oparach, z zamiarem jakiejkolwiek obrony. Pod koniec drugiej połowy, los się uśmiechnął do nas i painpol strzela sobie bramkę Tomaszem Magdoniem - podczas próby wybicia przez obrońcę ten trafia w goleń naszego dobrze ustawionego napastnika i wpada do bramki. Pechowa sytuacja dla Painpolu, dla nas szczęście i wyszarpany jeden punkt. Ten mecz zapominamy i nie wracamy do niego, szacunek dla przeciwników, a u nas poprawa mobilizacji zespołu i regeneracja przed kolejną, decydującą kolejką, po której będziemy wiedzieć, czy znajdziemy się w upragnionym TOP9.
⚽️⚽️⚽️ Tomasz Magdoń
⚽️Szymon Uriasz
⚽️Konrad Smoczyński