28/05/2026
COŚ SIĘ KOŃCZY, COŚ ZACZYNA
„Nie zgodziłbym się na projekt PSG, gdyby dalej opierał się wyłącznie na wielkich gwiazdach. Postawiłem warunek. Z Mbappe zespół grał głównie pod niego, dziś mamy znacznie większą różnorodność i silny kolektyw. To my będziemy tworzyć gwiazdy” – Luis Enrique.
Często się zdarza, że trenerzy drużyn dziecięcych na siłę trzymają w zespole swojego najlepszego zawodnika, pomimo, że w innym środowisku miałby zdecydowanie lepiej i mógłby się lepiej rozwijać.
Utrata zespołowej „gwiazdy” dla wielu jest równoznaczna z pogorszeniem wyników uzyskiwanych przez zespół, co dla trenera o nie właściwych priorytetach jest nie do zaakceptowania. Tymczasem odejście najlepszego podopiecznego, często działa w drugą stronę.
Nagle inni zawodnicy zmuszeni są wziąć na siebie ciężar gry i okazuje się, że mamy w ekipie innych, świetnie rokujących piłkarzy. Odejście nawet najlepszego gracza to nie koniec świata. Często to początek i szansa dla innych.
Ważne, by trener kierował się dobrem dziecka i jeżeli ma ono szansę trafić w lepsze środowisko do rozwoju, z większą liczbą treningów, ciekawszą rywalizacją turniejową, lepszą bazą sportową i doświadczonym sztabem trenerskim to warto z takiej szansy skorzystać, bo zwiększamy prawdopodobieństwo na zrobienie kariery przez wychowanka, a to po latach będzie o wiele cenniejsze niż wygranie jakichś dziecięcych tytułów.
Słowa Luisa Enrique pokazują, że na każdym poziomie, nawet tym kosmicznym, odejście jednego piłkarza nic nie kończy, a jak pokazuje obecna historia PSG, może dopiero zacząć coś naprawdę pięknego.
🖌️ M. Libich