26/12/2025
O......coś o strzelectwie w Polandii. 😎
Pałac pułkownika Kwietnia
PZSS opublikowało spóźniony protokół z zebrania Zarządu w listopadzie. Kombinują przy licencjach sędziowskich -- kombinują już przy wszystkim -- ale ciekawym punktem są rozważania o zakupie nowej siedziby.
Dla nas, finansujących te zakupy strzelców, oczywiście zero szczegółów. Słyszymy że chodzi o ul. Czecha 49 w Warszawie, gdzie za bagatela 6 mln 250 tys złotych netto można nabyć 1100 m2 do remontu. Z remontem i wyposażeniem kwota może dobić do 10 mln zł, o których swobodnie mówił Prezes podczas Walnego w czerwcu. Zarząd wyraża zgodę!
W odwołaniach do Naczelnego Sądu Administracyjnego w sprawie odmów udostępnienia informacji, np odmów pokazania pełnych protokołów z posiedzeń Zarządu, PZSS pisze, że ledwo zipią, mają zaledwie 9 pracowników, nie są w stanie odpowiedzieć na maile z pytaniami. 9 pracowników, zatem wypada po 125 m2 na każdego. Podpisywanie PDFów wymaga niemało miejsca, jak widać.
W czerwcu złożyliśmy na Walnym 18 propozycji rozwoju strzelectwa, między innymi: dofinansowanie klubów wyczynowych, przekazywanie sprzętu sportowego, wsparcie zajęć sportu dzieci i młodzieży, obniżenie opłat startowych dla młodych zawodników i klubów. Łączny koszt tych propozycji to ułamek budżetu na pałacyk Kwietnia, ale wszystkie odrzucono, bo "za drogo". PZSS nie ma pieniędzy na realną działalność i realną pomoc środowisku, z którego żyją, bo trzeba mieć "lokum pasujące do potrzeb rosnącej organizacji".
Jak zwykle wszystkie ustalenia są tajne, środowisko o wydatkowaniu milionów złotych dowiaduje się z wielomiesięcznym spóźnieniem, a Związek zamiast rozwijania sportu chce inwestować w beton. I to w czasach, gdy na rynku setkami zalegają lokale usługowe do wynajęcia. No ale zawsze lepiej "na swoim", jeśli płaci ktoś inny, czyli strzelcy.
Co konkretnego robi PZSS w swojej siedzibie? Słyszał ktoś o jakimś realnym działaniu na rzecz środowiska, które odbywa się w biurze? Bo drukowanie PDFów i wydawanie odmów udostępnienia rozliczeń chyba nie jest przesadnie produktywne dla hobby.
Na Walnym odrzucano nasze postulaty zmian i poprawek argumentując, że to jest sprawa dla Zarządu. Widać czym zajmuje się Zarząd: bzdurne, sprzeczne z przepisami regulaminy i marnowanie milionów na podbijanie ego prezesa siedzibą z lat 90. Na merytoryczne kwestie chyba za mało czasu. Ciekawe też jak uchwalono nową treść regulaminu patentowego we wrześniu, skoro posiedzenia zarządu (wg protokołów) były w czerwcu i listopadzie. Faksem uchwalali? Nie wiemy, wszystko jest tajne.
W tym samym protokole jest też napisane: "Prezes powiadomił o stanowisku WMZSS do nowego Regulaminu patentowego. Uznał stanowisko za przykład niezrozumienia przepisów i idei Regulaminu." Być może WMZSS nie zrozumiał, że regulamin jest napisany żeby wesprzeć kluby wybranych kolegów kosztem reszty środowiska, a odbieranie patentów tysiącom strzelców jest realizacją statutowej misji PZSS o popularyzacji strzelectwa. WMZSS nie jesteście sami: my tez nie rozumiemy tej idei w 3 roku przegrywanej tuż obok gigantycznej wojny.
Emeryci mundurowi się o pobór do wojska nie boją, to i szkoleniami za bardzo nie przejmują.
W PZSS jak zwykle. Dlaczego nasze Państwo każe nam finansować taką lipę?
Napiszcie w komentarzu co można kupić za 10 mln zł, poza wygodnym gabinetem prezesa. Wesołych świąt :)