06/06/2026
Nadrabiamy zaległości i ....kolejny nasz Zawodnik czyli Janek Szymkowiak junior zalicza zawody okręgowe. Jako zwycięzca w Mistrzostwach splawikowych naszego koła Janek wraz ze.swoim tata Jakubem uczestniczyli w Mistrzostwach Okręgu U15 w Pawłowicach. Oto jak relacjonował poczynania syna trener a zarazem tataJakub
Pierwszy dzień przywitał nas deszczem. Pogoda nas nie oszczedzala. Zmieniała się dosłownie co chwilę. Pierwsza ryba kazała dość długo na siebie czekać i przez półtorej godziny z trudem udawało się odławiać pojedyncze sztuki i to każda w totalnie innym miejscu. Niejednokrotnie z opadu więc podjęliśmy decyzję aby drastycznie opuścić spławik i szukać ryby w toni. Okazało się to strzałem w dziesiątkę. Woda się dla nas otwarla i zaczęło się małe eldorado. Przez pozostałe półtorej godziny Janek złowił 90 % swoich ryb kończąc na szóstym miejscu z wynikiem 920 gram. Zły jestem na siebie ponieważ wyniki w sektorze były tak kiepskie, że gdybym wcześniej podjął decyzję o łowieniu w toni to byłaby realna szansa nawet na podlo ( mądry p***k po szkodzie 😉)... cdn
Dzień drugi. W dobrych humorach przy pięknej pogodzie przybywamy na łowisko pewni, że wyciągnęliśmy wnioski i że mamy sprawdzona taktykę a tu ku naszemu zaskoczeniu ryba zachowywała się zupełnie inaczej. ( Nie wiem czy nie przez zmianę ciśnienia). Mimo Necenia windujacą zanetą ryb tym razem w toni nie było. Na szczęście znaleźliśmy ja przy dnie. Niestety drzewa nad głową uniemożliwiały łowienie na bata 7 m który dawał ryby dzień wcześniej więc Janek walczył szostką. Niby tylko metr krótsza ale przez uporczywy wiatr boczny i wymuszoną pozycje na stanowisku ekstremalnie bliską odlegloscią od stanowiska obok (siedział tam zwycięzca tego dwudniowego boju) zestaw cały czas był spychany w bok i do brzegu. W efekcie przynęta była krótko w docelowym miejscu które w miarę regularnie dawała ryby. (Przydał by się bat 7 żeby przerzucić za necone pole no ale nie było szans go użyć). Na postawienie na dnie zestawu też nie było szans ponieważ dno okazało się mega muliste i ryby tam po prostu nie brały. Mimo w miarę częstego i regularnego odławiania ryb na wadze ku naszemu rozczarowani pokazało się drugi dzień z rzędu 920 gram. Ilościowo ryb było o wiele więcej ale niestety były mniejsze niż wczoraj. Dało to siódme miejsce w sektorze a że łowienie w sektorach rządzi się swoimi prawami finalnie daje to niestety miejsce ósme 🤦 Jest niedosyt ponieważ różnice w wynikach były tak malutkie że kilka małych rybek mogło wiele zmienić.
Jako zarząd koła jesteśmy dumni z kolejnego naszego reprezentanta na Mistrzostwach Okregowych. Każde zawody na tym szczeblu to ciekawe doświadczenie które się zdobywa łowiac z kolegami z innych Kół .Doświadczenie to będzie procentować w przyszłości.