09/03/2026
Jak w dwa lata zdobyłem mistrzostwo Polski po założeniu klubu
W sporcie większość ludzi myśli bardzo podobnie.
Najpierw trzeba zbudować drużynę, potem trenować, potem szukać wyników, a dopiero na końcu – sponsorów.
Ja zrobiłem dokładnie odwrotnie.
Kiedy zakładałem klub sportowy, pierwszą rzeczą, o której myślałem, nie był trening ani skład drużyny. Zająłem się budową struktury organizacyjnej i przygotowaniem systemu, który pozwoli klubowi funkcjonować stabilnie.
Pierwszym dokumentem, jaki przygotowałem, nie był plan treningowy.
Była to oferta dla partnerów i sponsorów.
Dlaczego?
Bo w sporcie bardzo często wszyscy zaczynają od wyniku, a zapominają o fundamentach. A prawda jest taka, że bez zaplecza organizacyjnego, bez partnerów i bez mediów nawet najlepsza drużyna bardzo szybko trafia na ścianę.
Dlatego zanim zacząłem budować zespół, zadbałem o to, żeby po naszej stronie byli partnerzy oraz media, które będą opowiadały o tym, co robimy.
Dopiero kiedy ten system zaczął działać, zacząłem budować drużynę.
Efekt?
Po dwóch latach od założenia klubu zdobyliśmy mistrzostwo Polski.
Czy to był przypadek?
Nie.
To był efekt przemyślanej strategii.
W sporcie bardzo często mówi się o talencie, treningu i ciężkiej pracy. To wszystko jest oczywiście ważne, ale równie ważny jest system, który stoi za zespołem.
Jeżeli masz system, sponsorzy prędzej czy później się pojawią.
Jeżeli masz strukturę, łatwiej przyciągnąć partnerów, media i ludzi, którzy chcą być częścią projektu.
W sporcie – tak jak w biznesie – wyniki są konsekwencją dobrze zbudowanego systemu.