12/05/2026
Pod Niebem pełnym cudów...
Nowa linia czasu... Wielu Nauczycieli już o tym mówiło i mówi i będzie mówić, że kiedy wchodzisz całkowicie w obecność/w teraźniejszość, wszystko traci kontekst. Zdarzenia, które były i minęły, nasze dawne przyzwyczajenia, sposób bycia, sposób reagowania... Kiedy nasze ciało zrzuca balans przeszłości, odzyskuje niesamowite pokłady energii. Wystarczy zajrzeć np do Eckharta Trolle człowieka, który zanim nie puścił wszystkiego cię zdarzyło się w jego życiu, miał depresję, jego ciało chorowało, nie był bogaty ani sławny tak jak dzisiaj na całym świecie- ponieważ nosił w sobie (swojej świadomości, umyśle i ciele) pamięć różnych doświadczeń i związanych z nimi emocji.
Dawnych emocji. W ten sposób umysł nam najnormalniej przeszkadza w samodoskonaleniu, samonaprawianiu, regeneracji, wznoszeniu się, co może pozwolić nam odkrywać własny nieskończony potencjał. Zrzucać lek, zrzucać ograniczenia, zrzucać kontrolę, porzucać wstyd...
Wiecie ile tracimy energii na utrzymywanie w umyśle lęku?
Nikt tak naprawdę nas nie blokuje! Nikt! To my się blokujemy sami...
A tak naprawdę jak starannie obejrzymy swoją przeszłość, to może się okazać, że nigdy w życiu nie było tak, że nie daliśmy rady... No skoro tutaj jesteśmy i nadal robimy to co robiliśmy, nadal kochamy, nadal rozwijamy swoje pasje, nadal wszystko nas niesamowicie inspiruje i kręci, są przy nas najbliżsi i rodzina, to znaczy, że niepotrzebnie marnowaliśmy przez tyle czasu, tyle energii na narzekanie lub docenianianie tego wszystkiego co przychodziło!
Kiedy się stresujemy i analizujemy, nie ma miejsca na rozwój! Nie ma miejsca na pełne skupienie, zaangażowanie. Na piękno. Nie ma miejsca na docenianie ani chwili ani ludzi ani momentów, bo jesteśmy w głowie... Nie w ciele. Nie w duchu... Nie w świecie pełnym niespodzianek! Nie widzimy tych wszystkich cudów, które się dotychczas wydarzyły we właściwym Świetle...
Nie rozumiemy, że wszystko dzieje się po coś. I dzieje się właśnie tak, jak powinno!
A jak nie widzimy, to znowu dostajemy "pstryczka w nos". Obudź się! Obudź! Idź dalej... I dalej... I piękniej. I pełniej. I jaśniej!!! I przede wszystkim- radośniej!
🩷