15/06/2026
Zatrudniasz dobrych ludzi, a i tak wszystko wraca na Twoje biurko? 🙂
Często to nie kwestia tego, kogo masz w zespole. To sufit, którego nie widać: firma rośnie tylko do poziomu, ile decyzji musi przejść przez jedną osobę.
Bo zwykle oddajemy zespołowi zadania, a decyzje zostawiamy sobie. I wtedy nawet drobiazg - wyjątek dla klienta, wydatek, odstępstwo od standardu - czeka, aż znajdziemy na niego chwilę.
Firmy nie rosną przez to, że ktoś deleguje więcej zadań. Rosną, gdy ktoś zaczyna oddawać decyzje - z jasną ramą: gdzie są granice i że błąd w tych granicach jest okej.
Która decyzja wciąż czeka tylko na Ciebie, choć mógłby ją podjąć ktoś inny?