08/12/2024
Moja przygoda z ultra zaczęła się w 2019. Po 11 latach biegania po asfalcie czułam, że potrzebuję zmiany. Zdobyłam Koronę Maratonów Polskich i poczułam, że ten dystans już przestał mnie satysfakcjonować. Chciałam więcej.
Na pierwszy bieg ultra wybrałam dystans prawie 60 kilometrów. Byłam ciekawa, jak to jest, co się czuje po ukończeniu takiego wymagającego biegu.
Było całkiem spoko 🙂
Ale zastanawiałam się, jak to jest przebiec jeszcze więcej. I więcej. Wciąż było mi mało.
Wciąż chciałam przebiec więcej kilometrów, wbiec na więcej szczytów, spędzić więcej godzin na trasie, doświadczać więcej, widzieć więcej, czuć więcej.
Więcej, więcej i więcej.
Wciąż mnie to napędza, wciąż chcę się rozwijać, ale i przekonać, gdzie jest moja granica. Ostatnio ktoś zadał mi dobre pytanie.
Czy jest taki dystans, o którym myślę, że to moja granica?
Długo się nad tym zastanawiałam. Ale nie. Chyba patrzę na to z innej perspektywy - po prostu wybieram coraz dłuższy dystans i się z nim mierzę. I znowu. I kolejny. I pewnie w końcu dotrę do takiego, który mnie pokona. Sama jestem ciekawa, ile to będzie kilometrów 🙃
Tak jak na początku biegania ultra uczyłam się, popełniałam błędy, wyciągałam lekcje, robiłam dwa kroki w tył, by zrobić jeden do przodu, tak teraz nadszedł znowu czas na naukę nowych rzeczy, zupełnie od podstaw. Rzeczy, które nie do końca mieszczą się w mojej strefie komfortu, nie są do końca w zgodzie z moją naturą, ale… chcę spróbować.
Znikam stąd. Na najbliższy czas mam w planach (oprócz biegania oczywiście 🙂) naukę budowania szeroko pojętej sportowej marki osobistej. Ze względu na ograniczenia czasowe nie będę już tu publikować, natomiast jeśli nadal chcielibyście towarzyszyć mi w mojej ultrapodróży, zapraszam Was na konto na Instagramie: https://www.instagram.com/jagoda.sadowska.ultrarunner To tam będę rozwijać swoje skrzydła.
Chociaż boję się, że nie wpasuję się w środowisko social media, albo zrobię to kosztem autentyczności, którą starałam się Wam pokazywać, to nie boję się spróbować. Nie przekonam się, co z tego będzie, dopóki nie spróbuję. Może będę w tym beznadziejna - to też będzie okej, biorę to na klatę 🙃 Ale znowu: chcę więcej.
Bo ultra znaczy więcej.
Dziękuję Wam za każde dobre słowo. Trzymam za Was wszystkich kciuki. I nie zapominajcie o ruchu, wszak w zdrowym ciele zdrowy duch 😉
Jagoda