13/11/2025
Kiedy zaczynałam swoją przygodę z jogą, nie spodziewałam się, że właśnie wkroczyłam na drogę transformacji siebie. Na drogę, która nie ma wyraźnego początku i końca. Która wciąż mnie zaskakuje i mimo że bywa wyboista, ufam jej i pozostaję na niej, choć czasem mam ochotę zejść i pójść łatwiejszą ścieżką. Ale wciąż się jej trzymam, a za każdym największym zakrętem czeka na mnie zapierający dech w piersiach widok. Uśmiecham się wtedy do siebie i jestem tak szalenie wdzięczna, że jestem tu, gdzie jestem. Że pracuję ze wspaniałymi ludźmi, którzy pozwalają mi sobie towarzyszyć w swoim własnym rozwoju. To jest tak piękne, że czasem sama nie wierzę, że stało się moją rzeczywistością.