23/06/2026
W niedzielę 21 czerwca stawiłem się na starcie 4go etapu cyklu Łaciate Mazury MTB.
Dzień upalny, powietrze zawiesiste, ciężkie, nad głowami złowieszcze chmury burzowe. Jednak jakimś cudem wszystkie prognozy deszczowe zostały gdzieś poza Sorkwitami, w których usytułowana była baza zawodów.
Trasa z gatunku maratonowych, ale z dużą ilością podjazdów. Wydawało się, że te 50 km powinno polecieć sprawnie, bez zająknięcia.
Start, i od razu zdziwienie: dlaczego całą grupę puszczono wąskim gardłem o szerokości jednego roweru wzdłuż schodów? Grupa się solidnie rozjechała, przez co było co potem nadrabiać na trasie.
Po wjeździe w pola, wiedziałem już że nie będzie łatwo. Tempo w miarę ok, ale czułem że trzeba będzie chyba trochę zwolnić, bo upał nie da o sobie zapomnieć i upomni się o swoje. Wjazd w las, trochę ochłody, jakieś płyty, jakieś bruczki i piachy. Na jednym z podjazdów skąpanym w piachu, niczym przy nadmorskim kurorcie, ustawiła się ekipka z wodą. Wybitnie niefortunny punkt, który wymuszał praktycznie postój do wodopoju.
Dalej po drodze widoki, dla których warto było tu przyjechać. Zjazdy, podjazdy i mimo, iż wydawało mi się, że się nawadniałem, przyszła bomba, która pogrzebała zabawę. Tempo spadło do ok 16-17 km/h i tak się już ciągnąłem do mety totalnie zgruzowany, w temperaturze na odcinkach polnych, przekraczającej solidne 40 stopni.
Tuż przed końcem doping drużynowy na podjeździe i upragniona meta.
Dojechałem totalnie zajechany, widać ogromne braki w formie.
Co do organizacji, to trzeba wspomnieć, że nie brakowało ciasta, lodów, gofrów itp. Jednak po stronie organizatora zabrakło... wody - tak bardzo potrzebnej przy tej pogodzie, po przekroczeniu linii mety. Część z nas miała zapas wody w samochodach, jednak ta woda przy temperaturze przekraczającej 30 st. była jak zupa.
Co do zajętego miejsca, to chyba lepsze niż forma. 51 open i 5ty w kategorii wiekowej.
Gratulacje dla wszystkich, którzy ukończyli, a szczególnie tych osób, które stanęły na podium.
Dziękuję drużynie
Ultra Gordon Team
Ultra Ubezpieczenia
Cezary Dzikowicki Dorabianie Kluczy Ostróda
za wsparcie i doping przed metą.
ps. Kolejny etap jest w Mikołajkach, przy prognozach termicznie jeszcze bardziej wymagających. Oby tam wody nie zabrakło zawodnikom.
EDIT:
Mikołajki jednak odwołane z przyczyn termicznych.