23/03/2026
Trochę trwało, nim warunki na zewnątrz zaczęły być znośne, ale udało się pojeździć z licznikiem Geoid CC 700 Pro i zebrać niezbędną wiedzę. Jazdy robiłem zarówno po lasach, singlach, duktach, drogach pożarowych a także po asfaltach
Nie było w ofercie dedykowanego etui gumowego do tego modelu. Zamawiając jednak etui dedykowane do Magene C606 otrzymacie idealnie pasującą ochronę.
Pora na moją opinię, plusy i minusy:
1. Widoczność ekranu, który ma przekątną 2,8 cala w słońcu jest ok, ale zauważalnie gorsza niż u drogiej konkurencji. Ekran jest dosyć czytelny a dane wyraźne, więc spoko. Jednak nie jest to ekran transreflektywny, jak w Garminie czy choćby nowej wersji od Magene model C606 Pro.
2. Komunikaty z telefonu działają prawidłowo. Licznik komunikuje wizualnie i dźwiękowo nadejście połączenia a treść sms jest wyświetlana na ekranie.
3. Kamera Dji jest obsługiwana prawidłowo. Można przełączać tryby i sterować startem i stopem nagrywania.
4. Jest oczywiście też opcja sterowania trenażerem i działa ona prawidłowo. Z pozycji licznika można sterować obciążeniem.
5. Szybkość ładowania jest całkiem dobra, choć nie ma danych jaki standard jest tu obsługiwany. Potrzeba około 2 godziny na naładowanie.
6. O obsłudze elektronicznych przerzutek nie będę gadać bo to po prostu w tych czasach jest.
7. Bateria. Uważam że wytrzymuje całkiem sporo. Geoid ładuję raz w tygodniu. Sprawdziłem działanie licznika, gdy zostało około 20% naładowania i po ok 2 godzinach komputerek nadal rejestrował jazdę. A trzeba powiedzieć, że nie jest to wcale takie oczywiste. Znam przypadki liczników, które pod koniec rozładowania potrafiły skonsumować 10-15% baterii w czasie poniżej 10 minut. Tu jest ok.
Stan baterii w czasie jazdy można podejrzeć z tzw. górnego wysuwanego menu. W menu jest możliwość włączenia trybu oszczędzania baterii, co powinno wydłużyć czas pracy.
8. Jeśli swoje jazdy regularnie będziecie eksportować do Stravy to polecam sparowanie wifi komputerka z domową siecią, wówczas po zakończeniu zapisu elegancko dane będą synchronizowane. Zawsze po zakończeniu jazdy, gdy wchodzę do mieszkania, aktywność jest już w miejscu docelowym. W moim przypadku synchronizacja z telefonem i OneLapFit z reguły wymaga uruchomienia aplikacji by ta pobrała dane. W przypadku wifi wszystko jest bezobsługowe.
9. Wcześniej wspominałem o dość dobrej responsywności i ona jest ok, ale tylko do momentu rozpoczęcia nawigowania. Po rozpoczęciu jazdy szybkość reakcji trochę spada, choć wg mnie jest nadal "używalny". Są przyciski fizyczne ale nie da się wyłączyć dotyku na ekranie. Przesuwanie mapy palcem jest możliwe, choć responsywność tego jest raczej średnia i wymagałaby poprawki softu. By przesunąć mapę, trzeba rozszerzyć ją na cały ekranik.
10. Jeśli chodzi o zjazd z trasy i ponowne naprowadzenie na ślad to jest możliwe, gdy aplikacja OneLapFit jest uruchomiona w telefonie. Przeliczanie trasy działa raz lepiej, raz gorzej ale działa. Czasem trzeba poczekać dłuższą chwilkę na reakcję komputerka, ale ostatecznie wyznacza dojazd.
11. Ekrany można niemal dowolnie konfigurować pod swoje potrzeby. Personalizacja ich jest prosta i intuicyjna.
Teraz to, czego brakuje:
1. Brak Climb Pro i Segmentów Strava - Geoid CC700 Pro ma na obecną chwilę czyli koniec marca soft w wersji 1.7, podczas gdy bliźniaczy Magene C606 od aktualizacji w wersji 1.9 posiada obsługę ClimbPro. Można po cichu liczyć na te ficzery w ciągu 3-6 miesięcy. Oczywiście nie bierzcie tego jako pewnik. W każdym razie chcę powiedzieć że potencjał na to jest. Czas pokaże.
2. Brakuje natywnej synchronizacji z Komootem. Jest to spora niedogodność dla użytkowników tej platformy. Na liście aplikacji jest tylko Strava, Training Peaks i Decathlon. Zostaje tylko ręczne zgranie gpx i uruchomienie pliku w dedykowanym OneLapFit, by plan trasy był wyświetlony na ekranie.
3. Planowanie tras przez OneLapFit nie jest szczególnie wygodnym rozwiązaniem choć jest to możliwe. Proponowałbym plan jazdy robić w aplikacjach zewnętrznych, chyba że jazda ma być prowadzona szlakami szosowymi, które są lepiej oznaczone.
4. Z takich małych niedogodności, to należy dodać, że w menu nie ma podziału na jazdę mtb, gravel, szosę a co za tym idzie nie da się automatycznie przyporządkować modelu i typu roweru. Wprawdzie na moim urządzeniu stworzyłem profile dla rowerów, ale to nie ma przełożenia na dane eksportowane. Dla przykładu, gdy Garmin wysyła jazdę typu gravel na Stravę, to automatycznie widzę przypisany rower gravelowy. Tu jest ogólnie jazda rowerem lub dojazd do pracy.
5. Punkty POI na mapie. Da się żyć bez tego ale przydałyby się jako podpowiedzi dla użytkownika.
6. Dotyku ekranu nie da się wyłączyć (w wersji v.1.711). Można co najwyżej kliknąć wyłączenie ekranu ale to rozwiązanie dyskwalifikuje nawigację w trudnych warunkach. Ekrany dotykowe podczas deszczu zaczynają rejestrować krople jako dotyk i stają się nieużyteczne.
Czy ten licznik jest alternatywą dla sporo droższego podstawowego Garmina Edge? Wg mnie tak, pod warunkiem, że ekosystem nie jest dla nabywcy aż tak ważny. Licznik działa dobrze, nawiguje sprawnie, ma spory ekran i w miarę intuicyjne działanie. Brakuje mu możliwości wgrania alternatywnych map mimo iż pamięci ma wystarczająco dużo by wgrać bardziej zaawansowane mapy, jak to ma miejsce w Garminie.
Plusy:
- cena
- bateria, która do końca rozładowuje się przewidywalnie
- dotyk
- komunikaty z telefonu
- sterowanie trenażerem
- nie gubi śladu GPS
- naprowadza na ślad po zjechaniu z trasy
- programowalne ekrany danych
- obsługa kamery DJI
- przyzwoita szybkość ładowania
Minusy:
- Brak punktów POI na mapie
- Brak wyboru rodzaju jazdy z podziałem na różne rowery
- Brak ekranu transreflektywnego
- Gorsza responsywność ekranu po uruchomieniu zapisu jazdy
- Kiepskie planowanie tras przez dedykowaną aplikację OneLapFit
- Brak natywnej współpracy z Komootem
- Brak ClimbPro i Segmentów Strava *dla wersji softu 1.711
- ubogi ekosystem
- brak opcji wyłączenia dotyku
Jakie alternatywy dla tego modelu?
Jeśli chodzi o odpowiednik modelowy to jeśli tu i teraz jesteś w stanie dołożyć trochę kasy, to jest Magene C 606 dla amatorów ClimbPro a dla tych, co chcą mieć lepszej jakości ekran transreflektywny model C 606 Pro. Cen nie będę podawać, bo to jest zmienna. W każdym razie do każdej z tych alternatyw należy dopłacić kilka stówek.
Zarówno plusów jak i minusów jest tu dużo, jednak patrząc przez pryzmat ceny należy powiedzieć, że mimo wszystko jest to kawał dobrego sprzętu do jazdy i nawigowania w cenie poniżej 400 pln. Sporą poprawę można tu uzyskać aktualizacją softu, pytanie czy Geoid zdecyduje się na to.
A Wy jak oceniacie ten komputerek? Napiszcie w komentarzach, ciekaw jestem opinii z Waszej perspektywy.
* treść niesponsorowana
Minęło trochę czasu od unboxingu, śnieg stopniał a pogoda umożliwiła testy w terenie dla licznika Geoid CC 700 Pro. Czy jego jakość odzwierciedla cenę czy te...