02/06/2026
[𝗦𝗧𝗨𝗗𝗜𝗢 𝗣𝗢𝗠𝗘𝗖𝗭𝗢𝗪𝗘]
𝗣𝗢𝗗𝗭𝗜𝗔𝗟 𝗣𝗨𝗡𝗞𝗧𝗢𝗪 𝗭 𝗝𝗞𝗦 𝗭𝗘𝗟𝗞𝗢𝗪
Niedzielne spotkanie z JKS Zelków dostarczyło kibicom wielu emocji i trzymało w napięciu aż do ostatnich sekund. Po zaciętym, pełnym walki meczu obie drużyny podzieliły się punktami, choć końcowy rezultat pozostawia w naszym obozie spory niedosyt.
Od pierwszego gwizdka podopieczni Grzegorza Mazura pokazali, że chcą narzucić rywalom swoje warunki gry. Wysoki pressing, agresywny odbiór piłki i duża aktywność w ofensywie sprawiały, że goście mieli problemy z opuszczeniem własnej połowy. Nasza drużyna stworzyła sobie kilka obiecujących sytuacji i wydawało się, że otwarcie wyniku jest tylko kwestią czasu.
Piłka nożna po raz kolejny pokazała jednak swoje nieprzewidywalne oblicze. Mimo naszej przewagi to goście objęli prowadzenie. Po niepewnej interwencji i błędzie w kryciu zawodnik JKS Zelków wykorzystał okazję, dając swojej drużynie bramkę na 1:0.
Na odpowiedź Niedźwiedzia nie trzeba było długo czekać. W 20. minucie arbiter wskazał na jedenasty metr, a do piłki podszedł Patryk Strona. Pewnym strzałem pokonał bramkarza rywali i doprowadził do wyrównania.
Do końca pierwszej połowy to nasz zespół częściej utrzymywał się przy piłce i prowadził grę, jednak goście również potrafili zagrozić naszej bramce. Najbliżej zdobycia gola byli po jednej z akcji zakończonej uderzeniem w słupek. Do szatni oba zespoły schodziły przy remisie.
Po zmianie stron spotkanie było niezwykle wyrównane. Nie brakowało walki, pojedynków i zaangażowania z obu stron, a każda akcja mogła przechylić szalę zwycięstwa. W 75. minucie nadszedł moment, na który czekali nasi kibice. Kapitalne podanie z głębi pola od Majowicza dotarło do Mateusza Trzeciakiewicza, który zachował spokój w polu karnym i płaskim strzałem wyprowadził Niedźwiedzia na prowadzenie.
Nasza drużyna była bardzo blisko dopisania do swojego dorobku kompletu punktów.
Niestety, w doliczonym czasie gry goście doprowadzili do wyrównania po dośrodkowaniu z rzutu wolnego. Kontrowersji nie brakowało, ponieważ w walce o piłkę wyraźnie odepchnięty został nasz obrońca, co pozwoliło zawodnikowi z Zelkowa dojść do piłki i skierować ją do siatki. Mimo protestów bramka została uznana.
Ostatecznie spotkanie zakończyło się remisem 2:2. Patrząc na przebieg meczu można uznać, że był to pojedynek godnych siebie rywali, jednak sposób, w jaki straciliśmy zwycięstwo w ostatnich minutach, z pewnością pozostawia ogromny niedosyt. Nasza drużyna pokazała charakter i do samego końca walczyła o pełną pulę.
Do pracy arbitra po raz kolejny nie będziemy się szerzej odnosić. Powiedzmy jedynie, że kilka decyzji podjętych podczas tego spotkania z pewnością będzie jeszcze długo tematem pomeczowych dyskusji.
𝟯𝟭.𝟬𝟱.𝟮𝟬𝟮𝟲, 𝗞𝗹𝗮𝘀𝗮 𝗢𝗸𝗿𝗲𝗴𝗼𝘄𝗮 (𝗞𝗿𝗮𝗸𝗼𝘄 𝗜)
𝗟𝗞𝗦 𝗡𝗶𝗲𝗱𝘇𝘄𝗶𝗲𝗱𝘇 – 𝗝𝗞𝗦 𝗭𝗲𝗹𝗸𝗼𝘄 𝟮:𝟮 (𝟭:𝟭)
Strona 20’, Trzeciakiewicz 75’ – Wiśniewski 13’, Krzywda 90’
𝗟𝗞𝗦: Szyniec – Jaworski, Strona (60. Kłosiński), Sokół, Obracaj – Skrzydlewski (85. Kurbiel), Nowak, Tarko, Salvador, Zaręba (60. Majowicz) – Gugała (60. Trzeciakiewicz)
𝗝𝗞𝗦 𝗭𝗘𝗟𝗞𝗢𝗪: Maciejaszek – Frosik, Kofin, Krzywda, Lisewski (Brayan Leal), Piechaczek, Skotniczny, Stawiarski, Wąchol (75. Foltman), Wiśniewski, Wszołek
𝗭𝗼𝗹𝘁𝗲 𝗸𝗮𝗿𝘁𝗸𝗶: Salvador – Brayan Leal, Stawiarski