31/08/2026
[𝗦𝗧𝗨𝗗𝗜𝗢 𝗣𝗢𝗠𝗘𝗖𝗭𝗢𝗪𝗘]
ZA NAMI KOLEJNY LIGOWY MECZ
Niestety, mimo prowadzenia 2:1 do przerwy, nie udało nam się wywieźć z Pilicy choćby jednego punktu.
Nie zamierzamy jednak załamywać rąk. To dopiero początek sezonu i choć trzeba jasno powiedzieć, że jest to dla nas trudny okres, wierzymy w proces, który wspólnie rozpoczęliśmy. Widzimy popełniane błędy i każdego dnia pracujemy nad ich eliminacją.
W naszej grze pojawiają się już pewne automatyzmy i dobre zachowania. Nie jest tak, że wszystko, co robimy, jest złe. Mieliśmy w tym meczu kilka naprawdę dobrych momentów - potrafiliśmy odwrócić wynik z 0:1 na 2:1, pokazując charakter i umiejętność reagowania na wydarzenia na boisku. Później zabrakło jednak konsekwencji i koncentracji, a indywidualne błędy oraz niewłaściwe reakcje w niektórych sytuacjach miały wpływ na końcowy rezultat.
Nie uciekamy od odpowiedzialności. Wiemy, że to właśnie wyniki determinują odbiór drużyny i nie zamierzamy zakłamywać rzeczywistości. Jednocześnie nie chcemy sprowadzać wszystkiego do stwierdzenia, że nic nie działa. Dostrzegamy elementy, które funkcjonują coraz lepiej, ale wiemy też, nad czym musimy jeszcze bardzo mocno pracować.
To dopiero początek drogi, którą obraliśmy. Drogi, która wymaga czasu, cierpliwości i przede wszystkim konsekwentnej pracy.
Nikt w drużynie się nie załamuje. Wręcz przeciwnie - chcemy grać, chcemy wygrywać i każdego dnia robimy wszystko, żeby te zwycięstwa w końcu przyszły.
Pracujemy dalej.
PILICZANKA PILICA - LKS NIEDŹWIEDŹ 4:2 (1:2)
Bilnik 13', Gajewski 47, 85', Ziaja 56' - Strona 18', Skrzydlewski 20'
Piliczanka: Postułka - Grabowski (86. Rozvorskyi), Janicki, Słowikowski, Omyła (56. Serwatka), Zapata, Gajewski (87. Motyka), Nowakowski (65. Dudek), Charles (56. Słowik), Ziaja, Bilnik
Niedźwiedź: Laskowski - Jaworski (46. Piwowarski), Strona, Warchoł (75. Kociński), Obracaj (70. Wróblewski), Tarko, Salvador Junior, Zaręba (60. Majowicz), Nowak, Trzeciekiewicz (65. Małek), Skrzydlewski (72. Kurbiel)
Żółte kartki: Gajewski, Słowikowski, Ziaja - Zaręba.