12/05/2026
5 Dni, 5300 m up i Zero dla Siebie litości.
Czarnogóra 2026: Kiedy myślisz, że Twój trening zimowy coś znaczył, a bałkańskie przewyższenia szybko weryfikują miejsce w szeregu. To nie były wakacje pod palmą, to był 5-dniowy test wytrzymałości materiału – zarówno sprzętu, jak i psychiki.
Montenegro nie bierze jeńców. Każdy podjazd pod Lovćen czy techniczne przeloty w okolicach Vrmac to była czysta walka o przetrwanie dla tarcz hamulcowych, które śmierdziały spalenizną częściej niż grill w porcie. Zero lania wody i udawania – tylko konkretny ogień pod nogą, tętno w kosmosie i opony wgryzające się w te ich złośliwe, luźne kamienie.
Wielka piona dla AlkoActive Team za zorganizowanie tej rzeźni, zaproszenie i towarzystwo, które udowodniło, że pojęcie „aktywnej regeneracji” po trasie traktujecie równie poważnie, co same zjazdy. Dzięki Panowie za wspólne kilometry i za to, że wieczorne „nawadnianie” było jedynym powodem, dla którego rano nogi w ogóle chciały się wpiąć w SPD.
Surowe Statystyki (fakty, nie opinie):
5 dni intensywnego mielenia w pełnym słońcu.
230,35 km realnego przebiegu w terenie.
5 299 m przewyższeń - łydki oficjalnie złożyły wypowiedzenie.
20h 45min czystej jazdy w siodle (bez ściemy).
Ok. 11 500 spalonych kcal - bilans domknięty, choć "integracja" mogła go lekko przekroczyć.
Było grubo, technicznie i bez żadnego Planu B. Montenegro odhaczone w trybie "full gas". Czas wrócić do Mielca, wyczyścić łożyska z czarnogórskiego pyłu i zacząć projektować kolejny wyjazd. Dzięki ekipa, do następnego!
AlkoActive Team RRS "SKŁADAK"