07/07/2026
Czym tak naprawdę jest ULTRA DUCH PUSZCZY? 🚴♀️🌲
Jeśli jeszcze nie słyszeliście o tym wydarzeniu, czas to nadrobić! To nie jest zwykły wyścig – to legendarny ultramaraton kolarski, który pozwala doświadczyć Podlasia i prastarych lasów w najbardziej namacalny sposób. Zarówno miłośnicy gładkich asfaltów (SZOSA), jak i fani leśnych bezdroży (GRAVEL) znajdą tu trasy skrojone pod siebie – od przyjaznych dystansów (ok. 75-130 km) po mordercze wyzwania ultra (ponad 550 km!).
Co warto o nim wiedzieć? 📊
Ile edycji? Za nami właśnie spektakularna edycja 2026, a to oznacza, że w 2027 roku wielkimi krokami nadchodzi wyjątkowa, JUBILEUSZOWA V EDYCJA! 🎉
Ilu uczestników? Impreza cieszy się ogromną popularnością – na listach startowych gromadzą się setki zawodników z całego kraju (numery startowe przekraczają 1600+!), a limity miejsc rozchodzą się błyskawicznie.
✨ Największe atuty imprezy – dlaczego musisz tam być? ✨
🌲 Dzika, nienaruszona przyroda – Trasa wiedzie przez serce Krainy Ducha: Puszczę Białowieską, Knyszyńską oraz okolice Biebrzańskiego Parku Narodowego. Spotkanie oka w oko z królem żubrem lub potężnym łosiem na trasie? Tutaj to całkiem realny scenariusz!
🏡 Unikalny podlaski klimat – Malownicze, drewniane wsie, mistyczne cerkwie, legendarne kładki i miejsca, w których czas płynie zupełnie inaczej. To kolarstwo połączone z magią regionu.
🍔 Kultowe punkty kontrolne i meta jak na Tour de France – O tutejszej gościnności i jedzeniu na punktach (Gmina Narew!) krążą już legendy. A na mecie w Hajnówce organizatorzy witają KAŻDEGO uczestnika jak mistrza świata – niezależnie od tego, czy walczy o podium, czy jedzie czysto turystycznie.
🤝 Niezrównana atmosfera – "Duchowy plac zabaw", panele dyskusyjne, strefy relaksu gastro i społeczność zakręconych pasjonatów, dla których liczy się przede wszystkim przygoda i wzajemne wsparcie.
Poczuj magię Podlasia i daj się porwać Duchowi Puszczy! 🚲💨
🔥 PS. Zapisy na jubileuszową edycję 2027 ruszają już 1 sierpnia o godzinie 20:00! Bądźcie czujni, bo miejsca znikają w mgnieniu oka! ⏱️
A teraz kilka słów od Marcin Brzemiński jak przebiegł jego udział w tym ultra.
To już mój drugi start w tej kultowej imprezie. Rok temu zmierzyłem się z dystansem 560 km na szosie, ale w tym roku postawiłem na to, co najbliższe mojemu sercu – szuter i dystans Gravel 240 km! 💥
Trasa od początku zapowiadała się ciekawie. Nocna burza mocno zmoczyła podlaskie szutry, ale gdy zbliżała się godzina mojego startu (ruszałem w przedostatniej grupie o godzinie 9:05), słońce w końcu przebiło się przez chmury. Pierwsze kilkanaście kilometrów to była dynamiczna jazda „na kole” w mocnej grupie, a z czasem stawka zaczęła się rozjeżdżać.
Prawdziwa magia ultra zadziałała na trasie przez pierwsze 160 km jechałem w świetnej ekipie z Jarkiem, Ewą i Romanem. Zgraliśmy się idealnie! Były mocne zmiany, czas na pogaduchy i co najważniejsze kapitalne tempo. Do pit stopu w Hotelu Cztery Pory Roku (160. km) dotarliśmy wszyscy razem, trzymając średnią prędkość na poziomie 28 km/h! 🚀 Krótka przerwa 15 minut na uzupełnienie bidonów, piwo zero, żel energetyczny i ogień na drugą część trasy.
Zmęczenie dawało już o sobie znać, ale szybki reset dodał nam skrzydeł. Do 200. kilometra trasa zleciała szybko, choć po drodze nastąpiły małe przetasowania. Dalej jechałem już tylko z Romanem, ale za to dołączył do nas Jacek, który startował godzinę przed nami.
Ostatnie 40 km to już była czysta walka z własnym organizmem. Nogi mocno odczuwały przejechane kilometry i narzucone tempo. Ostatecznie na metę wjechałem około godziny 19:00, kilka minut za Romanem, który zachował najwięcej sił na finisz, ale ramię w ramię z Jackiem.
A na mecie? Pamiątkowy medal, zasłużony pakiet metowy i to, co najlepsze – buziak od mojej żony Marta Brzemińska , która czekała tam na mnie z niecierpliwością! ❤️ Dzień zwieńczyliśmy wspólnym, zimnym piwem, świętując wynik, który do teraz wydaje mi się wręcz niewyobrażalny!
Oficjalne statystyki:
⏱ Czas: 09:56:51
🏆 Miejsce: 55. w klasyfikacji generalnej
🚴♂️ Średnia prędkość z całości trasy: 25,94 km/h
Dzięki wielkie dla całej ekipy z trasy za wspólną walkę, a Marcie za niesamowite wsparcie! Puszczo, do następnego! 🐺💪