19/11/2025
5 miesięcy Fiki 🤍
I dziś o tym od czego to wszystko się zaczęło — o pilatesie klasycznym i o tym, jak zmienił moje ciało.
Kiedy zaczynałam, nie miałam pojęcia, dokąd pilates mnie zaprowadzi. Poszłam na zajęcia z czystej ciekawości — chciałam dać ciału i głowie nowe bodźce. Od zawsze byłam aktywna, od zawsze też byłam ciekawa różności i uwielbiałam próbować nowych rzeczy. Nie zakładałam nic wielkiego, bo przez lata „próbowania pilatesu” gdzieś głęboko czułam, że to nie może być tylko to… że pilates nie może polegać na przeleżanych zajęciach dla seniorów. I dobrze czułam. Któregoś razu trafiłam na klasyczny pilates na macie i od pierwszych minut wiedziałam, że w końcu znalazłam to, czego tyle lat szukałam.
Dziś moje ciało mnie zaskakuje. Zaniedbałam inne aktywności, a mimo to codziennie widzę po sobie, jak bardzo jestem silna. Jak pilates mnie „naprostował”, otworzył klatkę, rozciągnął, uelastycznił. Myślałam kiedyś, że jestem silna i elastyczna — okazało się, że mogę być silna i elastyczna do potęgi 😂
Ale do pilatesu klasycznego trzeba podchodzić z pokorą. Tu buduje się świadomość krok po kroku, a cierpliwość jest tak samo ważna jak ruch. Kiedyś jej nie miałam — dziś uczę się jej codziennie. I widzę, że systematyczna praca naprawdę popłaca.
Dlatego jeśli mogę Wam coś polecić na te 5 miesięcy Fiki — to dajcie się porwać klasyce. Ona zrobi swoje ✨
Z czułością,
Alicja 🥹
PS: kiedy zleciało 5 miesięcy ???!
̇lates