09/03/2026
Trochę mniej włosów,
10 kilogramów mniej,
druga strona miasta,
ale uśmiech w pracy dalej ten sam.
A to wszystko w zaledwie jeden rok, bo dokładnie tyle dzieli te dwa zdjęcia.
Rok 2025 był dla mnie kluczowy, nie tylko w życiu prywatnym, ale również zawodowym. Wszystkie te zmiany były jedna po drugiej, bez przerw, bez chwili zatrzymania.
Czy było to łatwe? Oczywiście, że nie było.
Czy było warto? Zdecydowanie tak.
Jestem wdzięczny, że mogłem mieć przy sobie te kilka osób, które wspierały mnie w trudnych chwilach, które nie straciły wiary, nawet jeśli wszystko wskazywało na porażkę. Może to brzmi jak Linkedinowy bełkot, ale to naprawdę jest fundament sukcesu, ludzie dookoła.
A teraz?
Jestem w miejscu, do którego zawsze chciałem dotrzeć.
Mam przy sobie osoby, które ciągną mnie tylko w górę, a nie w dół.
Mogę spełniać swoją pasję i coraz bardziej rozumiem słynne „wiem, że nic nie wiem”.
Z tego miejsca chciałbym podziękować:
Mojej partnerce (nomen omen autorce tych dwóch zdjęć haha), która wspierała mnie w chwilach zwątpienia i nie pozwoliła żebym przerwał to, co zacząłem ❤️
Mojej mamie, która kilka lat temu pożyczyła mi pieniądze na pierwsze szkolenie, a teraz ma bezpłatne doradztwo kręgosłupowe (inwestycja się zwróciła 😆)
Dianie, niegdyś tylko mentorce, a obecnie koleżance z pracy. To ona poleciła mi pierwsze szkolenie z zakresu kręgosłupa i zasugerowała „ej, a może byś poszedł w tym kierunku?” 📈📗
(fit.dianne)
Dziękuję za ten rok i czekam na kolejne!